RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Bakterie „zjedzą” plastik, ale czas się z nim rozstać

Od początku „epoki plastiku” czyli lat 50. XX w. na świecie wyprodukowano 6,3 miliarda ton odpadów z tworzyw sztucznych (fot. Shutterstock/Larina Marina)
Od początku „epoki plastiku” czyli lat 50. XX w. na świecie wyprodukowano 6,3 miliarda ton odpadów z tworzyw sztucznych (fot. Shutterstock/Larina Marina)

Na początek 2020, kiedy nikt z nas jeszcze nie myślał o nadchodzącej pandemii, pytałam na tych łamach: czy nasza cywilizacja upadnie przez plastic, jak Rzym starożytny przez ołowiane akwedukty? I jak w starym PRL-owskim dowcipie o przemówieniu pierwszego sekretarza PZPR: wtedy staliśmy już nad przepaścią, ale zrobiliśmy spory krok naprzód.

Paliwo do odrzutowców z plastikowych śmieci

Nowa metoda pozwala w prosty sposób przetworzyć plastikowe odpady w paliwo odrzutowe i inne cenne substancje. Zajmuje to godzinę.

zobacz więcej

Od początku „epoki plastiku” czyli lat 50. XX w. na świecie wyprodukowano 6,3 miliarda ton odpadów z tworzyw sztucznych, z których 91 proc. nigdy nie zostało poddane recyklingowi. tO WYNIKI badań opublikowanych w 2017 roku w czasopiśmie „Science”. Większość plastików jest trudna do recyklingu, a wielu recyklerów od dawna jest uzależnionych od wsparcia rządowego, sam proces bowiem nie jest opłacalny. Nowy plastik, znany w branży jako materiał „pierwotny”, może być o połowę tańszy od najpopularniejszego plastiku z recyklingu.

Jak obrazowała już w październiku ubiegłego roku analiza wykonana przez dziennikarzy agencji Reutersa, od Wuhan po Nowy Jork gwałtownie wzrósł popyt na przyłbice i gogle, rękawiczki, pojemniki na jedzenie na wynos i folię bąbelkową do zakupów online. Większość z nich nie podlega recyklingowi. Pandemia nasiliła wojnę cenową między plastikiem pochodzącym z recyklingu a nowym plastikiem wytwarzanym przez przemysł naftowy. To wojna, w której recyklerzy na całym świecie tracą. Przetworzony plastik, np. do produkcji butelek, jest niemal dwukrotnie droższy od nowego.

Plastik, który w większości nie ulega rozkładowi, jest istotnym czynnikiem zmiany klimatu. Prawie każdy kawałek plastiku zaczyna funkcjonować jak paliwo kopalne. Spowolnienie gospodarcze zahamowało popyt na ropę. To z kolei obniżyło cenę nowego plastiku. Wyprodukowanie czterech plastikowych butelek emituje tyle gazów cieplarnianych, co przejechanie samochodem osobowym półtorej kilometra. Pandemia na nowo stworzyła tendencję do produkowania większej, a nie mniejszej ilości plastikowych śmieci.

Mikroby z krowich żołądków są w stanie rozkładać plastik

Bakterie znajdujące się w jednej z części krowiego żołądka mają zdolność rozkładania plastiku – informują naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w...

zobacz więcej

Wg źródeł Reutersa, przemysł naftowy i gazowy planuje wydać około 400 miliardów dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat na fabryki produkujące komponenty plastiku. Dzieje się tak, ponieważ rosnąca flota pojazdów elektrycznych i lepsza wydajność silników zmniejszają zapotrzebowanie na paliwo, a branża ma nadzieję, że rosnący popyt na nowy plastik może zastąpić nadchodzący spadek popytu na ropę i gaz. Liczy na gwałtowny wzrost konsumpcji produktów opartych na tworzywach sztucznych przez miliony nowych konsumentów z klasy średniej w Azji i Afryki. Status mierzył się u nas plastikiem w latach 90. Nie dziwmy się zatem innym, że inni też sobie chcą „jednorazowo poużywać”.

Problem jednak w tym, że jak wiadomo z badań naukowych od lat, większość produkowanego plastiku jest dla nas niezdrowa, a dla wszelkiego życia często zabójcza, o czym pisałam już wcześniej. Nie chodzi zatem tylko o to, że przysypują nas nierozkładalne przez tysiąclecia góry plastikowych odpadów, ale jednocześnie, że naszym komórkom zawarte w masach plastycznych chemikalia po prostu szkodzą.

Dzieje się tak dlatego, że związki te (ponad 1400 substancji) niezbędne w produkcji tworzyw sztucznych (jako plastyfikatory i półprodukty), a także farb, lakierów, smarów, uszczelniaczy, pestycydów etc. przypominają często do złudzenia nasze hormony steroidowe. A te potrafią wprost zarządzać aktywnością naszych genów. W dodatku działając w minimalnych stężeniach.

Plastik w ryżu. Jest sposób na zmniejszenie liczby jego drobinek

Australijscy naukowcy odkryli, że w ryżu instant znajduje się najwięcej plastiku spośród wszystkich rodzajów tej rośliny, jednocześnie podali, że...

zobacz więcej

Na szczęście w tym nieszczęściu, niezależnie od pandemii, bo ten ruch legislacyjny był planowany i zapowiadany oraz przeprowadzony znacznie wcześniej, 1 stycznia 2021 na terenie Unii Europejskiej wszedł w życie zakaz wprowadzania na rynek wielu jednorazowych produktów plastikowych, czyli tzw. Dyrektywa Plastikowa (The Single-Use Plastics Directive).

A od 2025 roku zostaną wprowadzone następne obostrzenia i zakazy. Alternatywą dla plastiku są tzw. ekologiczne opakowania na żywność i napoje. Może kartonowe odpowiedniki wymusza znacznie lepszy recykling papieru, bo nie ukrywajmy, że przynajmniej w Polsce nie jest z tym najlepiej. Być może w naszych sklepach zaistnieją automaty dystrybuujące najpopularniejsze marki „mydła i powidła” do własnych opakowań przyniesionych przez nabywcę. Oczywiście powstaje problem gwarancji na taki produkt w wypadku zepsucia, ale umówmy się, że z chemią gospodarczą spokojnie mogłoby się udać. Ja jak najchętniej szukałabym takich dozowników na popularne marki płynów do prania czy płukania, szamponów i mydeł w płynie. Przychodzę z własnym szklanym opakowaniem, ważę je, taruję i nalewam wyceniony na wagę płyn. Oczywiście wymaga to od klientów rozumu i uczciwości, ale w końcu w podobnej samoobsłudze funkcjonują produkty sypkie bio czy warzywa i owoce. Zatem można, trzeba tylko chcieć.

Uczeni na całym świecie pracują nad zagadnieniem opakowań jednorazowych, które dałoby się rozłożyć. Biodegradowalny plastik, który jest dostępny od kilku lat (np. korzystam z takich opakowań w formie worków foliowych na zakupy owocowo-warzywne, które potem stają się opakowaniami na kompost) jest jednak nadal zbyt drogą alternatywą dla plastiku, który zastaną tu archeolodzy badający naszą cywilizację za 10 tysięcy lat. W sukurs przychodzą tu właśnie biochemicy i mikrobiolodzy austriaccy. Na łamach czasopisma „Frontieers in Bioengineering and Biotechnology” zaprezentowali oni pozytywne wyniki swojej pracy nad poszukiwaniami bakterii zdolnych trawić poliester w… krowim żołądku.

A dokładnie w jego części zwanej żwaczem, gdzie, jak opisuje główna autorka badań, dr Doris Ribitsch z Uniwersytetu Zasobów Naturalnych i Nauk Przyrodniczych w Wiedniu: „w siateczce żwacza żyje ogromna społeczność drobnoustrojów, która jest odpowiedzialna za trawienie pokarmu u zwierząt. Podejrzewaliśmy więc, że mogą one mieć enzymy do hydrolizy poliestru”. W pokarmie roślinnym krów bowiem naturalne związki poliestropodobne się znajdują.

Japończycy chcą produkować „bardziej ekologiczny plastik”

Grupa japońskich firm i Uniwersytet Tokijski pracują nad technologią masowej produkcji plastiku z substancji pozyskiwanych z alg, które w...

zobacz więcej

Uczeni prowadzili poszukiwania stosownych drobnoustrojów w przebogatym mikrobiomie krowy analizując rozkładanie trzech rodzajów plastików. Jeden, politereftalan etylenu (tzw. PET) jest polimerem syntetycznym powszechnie stosowanym w tekstyliach i opakowaniach, drugi to politereftalan adypinianu butylenu (tzw. PBAT), z którego są zrobione moje kompostowalne foliówki. Wreszcie trzeci to polietylenofuranian (tzw. PEF), który jest materiałem pochodzenia biologicznego wykonanym z zasobów odnawialnych.

Popłuczyny żwacza krowiego zawierające bezcenne dla krowy – a niebawem miejmy nadzieje i dla nas i naszego środowiska – bakterie i ich enzymy biochemicy inkubowali z trzema testowanymi typami tworzyw sztucznych, próbując je rozłożyć. Co nie zaskoczyło nikogo, sproszkowane tworzywo było rozkładane znacznie szybciej niż ta sama jego ilość pod postacią folii. Różnica stosunku powierzchni do objętości działa tu na korzyść proszku.

Ribitsch i jej koledzy odkryli, że popłuczyny ze żwacza były bardziej skuteczne, w porównaniu z zastosowaniem przez innych badaczy wcześniej pojedynczymi drobnoustrojami izolowanymi z mikrobiomu krowiego. Działa zatem synergizm. Kombinacja bakterii (wspomagają się nawzajem we wzroście) i kombinacja ich unikalnych metabolicznie enzymów działa znacznie lepiej, niż pojedyncze składniki. Mikrobiom to wielka uorganizowana społeczność, niemal super-organizm. Ten wynik zatem też nie zaskakuje.

Żołądków krowich w rzeźniach nie brakuje. Czy dałoby się z tego laboratoryjnego eksperymentu zrobić realną utylizację plastiku na masową skalę, jakie gazy w takiej skali produkowałby ten rozkład, czy „skórka” okaże się warta wyprawki…? Pytań jest wiele, odpowiedź niepewna. Chyba warto zacząć od radykalnego ograniczenia konsumpcji plastiku, każdy na swoją miarę i zaczynając od siebie.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej