RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Złote dziecko, od zawsze cień Tuska”. Kariera Sławomira Nowaka

Trzymaj się w tych ciężkich dla ciebie chwilach – mówił Tusk do Nowaka (fot. PAP/Maciej Kulczyński)
Trzymaj się w tych ciężkich dla ciebie chwilach – mówił Tusk do Nowaka (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

„Od zawsze był cieniem Donalda Tuska”, „złotym dzieckiem PO” lub jej przewodniczącego – pisano o Sławomirze Nowaku. Według Janusza Lewandowskiego kluczowy dla późniejszej „mocnej pozycji Sławomira Nowaka” był styczeń 2001 r., gdy Nowak „dokonał wolty wymawiając posłuszeństwo UW i przyłączając się do PO” wraz z kierowaną przez siebie młodzieżówką. A kiedy w 2013 r. prokurator zdecydował się przedstawić mu zarzuty w związku z nieprawidłowościami w oświadczeniach majątkowych, Tusk publicznie go poparł. Czynił to jeszcze niedawno nazywając go „więźniem politycznym”. Dopiero dziś Tusk oświadczył, że kolejne, już poważniejsze oskarżenia śledczych, to „sprawa między prokuraturą, sądem i Sławomirem Nowakiem”.

Tusk odcina się od kolegi. „To sprawa między prokuraturą, sądem i Nowakiem”

zobacz więcej

Urodzony w grudniu 1974 r. Nowak już w 1993 r. wstąpił do Kongresu Liberalno-Demokratycznego, partii kierowanej przez Donalda Tuska. „Polityka” w artykule opublikowanym w 2007 r. datuje początek jego kariery politycznej wcześniej, bo przed wyborami 1989 r., kiedy to Nowak miał „pomagać Komitetom Obywatelskim”. Miał wtedy, wiosną, 14 lat.

„Powoływał się na związki z Tuskiem”


W 1994 r. KLD połączył się z Unią Demokratyczną tworząc Unię Wolności. Ówczesny szef partyjnej młodzieżówki Młodzi Demokraci, Sławomir Potapowicz wybrał go na swojego następcę. – Wydawał się idealny. Ambitny, potrafił przemawiać, radził sobie z angielskim i powoływał się na swoje związki z Tuskiem, który był dla nas liderem – tłumaczył po latach Potapowicz. „Od zawsze był cieniem Donalda Tuska: najpierw w Kongresie Liberalno-Demokratycznym, potem Unii Wolności i wreszcie w PO” – pisał o tamtych czasach portal trójmiasto.pl.

Właśnie przejście, z całą młodzieżówką, do PO – „wolta”, o której mówił Lewandowski – miało być tym momentem, od którego „Donald wiedział, że może liczyć” na Nowaka. „Nowak twierdzi, że nie odczuwał żadnych rozterek, wyprowadzając młodzież, bo przecież przez lata szedł zawsze obok Donalda Tuska” – komentuje „Polityka” zaznaczając, że „koledzy z Młodych Demokratów mówią, że znacznie więcej zawdzięczał Pawłowi Piskorskiemu”, który jeszcze w 2002 załatwił Nowakowi u Włodzimierza Czarzastego, wtedy członka KRRiTV, posadę wiceprezesa w publicznym Radiu Gdańsk („Nowak zapewnia, że nie była to polityczna nominacja”). Wdzięczność? „Piskorski uważa, że dzięki swojej przebojowości Nowak osiągnie jeszcze niejeden sukces. Świadczy o tym chociażby przemyślana postawa, jaką zaprezentował, gdy wyrzucano Piskorskiego z partii. Mógł na przykład wtedy nierozważnie zaprotestować, bo wyrzucano jego kolegę, ale zachował kamienny spokój. – Przestał zupełnie do mnie dzwonić – mówi Piskorski. – Odciął ten kontakt, co może zbyt przyzwoite z jego strony nie było, ale zapewniało mu bezpieczeństwo – pisała „Polityka”.

„Skoro Tusk podjął decyzję, to widocznie jest to słuszne”


„Bez sentymentu rozstał się z innymi piskorczykami, z którymi współpracował przez lata w młodzieżówce. Zgodził się jednak być świadkiem obrony przed sądem koleżeńskim, który decydował o wyrzuceniu z PO jego przyjaciela Sławomira Potapowicza” – relacjonował tygodnik. 

Prokuratura ujawnia dowody na Nowaka. Pokazano zdjęcia i nagrania

Sławomir Nowak usłyszał 17 zarzutów m.in. przyjęcia 6,5 mln zł łapówek i żądania kolejnych 4,5 mln zł, prania brudnych pieniędzy oraz kierowania...

zobacz więcej

„Potapowicz, który był nawet świadkiem na ślubie Nowaka, dokładnie zapamiętał jego zeznania, bo pogrążyły go do reszty. Jego przyjaciel powiedział, że ich partyjne drogi rozeszły się w 2001 r. i dlatego trudno mu ocenić dzisiejszą postawę kolegi. Ale skoro przewodniczący Tusk podjął decyzję o wykluczeniu z partii Potapowicza, to widocznie jest to słuszne. – Trochę było mi przykro, bo traktowałem go jak przyjaciela – mówi Potapowicz” – czytamy w artykule.

W 1998 r. Nowak kandydował do rady miasta Gdańska, trzy lata później, już z listy nowopowstałej PO, do Sejmu. W obu przypadkach bez rezultatu, ale w 2004 r. został posłem, gdy mandat zwolnił wybrany wówczas do Parlamentu Europejskiego Janusz Lewandowski, a trzech kolejnych kandydatów z największą liczbą głosów odmówiło jego przyjęcia.

„Osobisty wychowanek Tuska, lojalny, dyspozycyjny”


Wówczas, jak mówił inny poseł PO, Nowak „zapukał do drzwi dworu”. Tak nazywano w Platformie najbliższe otoczenie Tuska, gremium dość ścisłe. Nowy parlamentarzysta został „najmłodszym dworzaninem, traktowanym jako osobisty wychowanek Tuska”. „Jest lojalny, dyspozycyjny i gotów na poświęcenia” – pisze „Polityka”.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Już jako premier, w 2007 r., Donald Tusk właśnie jego mianował szefem swojego gabinetu. Jeden z ówczesnych ministrów ujawnił w rozmowie z tvn24.pl, że Nowak „próbował kreować się na następcę ówczesnego premiera, za jego przyzwoleniem”. Ale w 2009 roku stracił stanowisko w wyniku afery hazardowej, choć nie wykazano, by miał z nią coś wspólnego.

„Wykiwał Polaków”. Lista 14 kłamstw Donalda Tuska

„Pan premier nigdy nie kłamie” – tę odważną tezę sformułował blisko dekadę temu bliski współpracownik Donalda Tuska i ówczesny rzecznik jego rządu...

zobacz więcej

Nadal pozostawał posłem. Kilka dni po dymisji otrzymał stanowisko wiceszefa Klubu Parlamentarnego PO, zaś w 2010 r. kierował kampanią wyborczą Bronisława Komorowskiego. Ten po wyborach powołał go na stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta ds. kontaktów z rządem i parlamentem. Nowak musiał złożyć mandat poselski, ponieważ tych dwóch funkcji nie można łączyć.

„Trzymaj się, jesteśmy z tobą”


Odzyskał go jednak w kolejnych wyborach w 2011 r. i tym razem, w drugim rządzie Donalda Tuska, powierzono mu tekę transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Dwa lata później Nowak znów złożył dymisję – i zrezygnował z immunitetu poselskiego – tym razem już w związku z zarzutami wobec niego samego. Chodziło o nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych, do których nie wpisał zegarka za 10 tys. złotych. – Trzymaj się w tych ciężkich dla ciebie chwilach. Jesteśmy z tobą – mówił wtedy Donald Tusk zapewniając, że Sławomira Nowaka „będzie brakowało w rządzie”. W styczniu 2014 r. dziennikarze „Superexpressu” informowali, że Tusk dalej gra z Nowakiem w piłkę. „Powszechnie wiadomo, że dostęp na piłkarską murawę w tych meczach mają tylko najbliżsi współpracownicy szefa rządu” – wyjaśniali.

Tusk mówi o „więźniu politycznym”, Nowak opuszcza celę


Wkrótce potem obecny szef PO oddał stanowisko premiera Ewie Kopacz, a po przegranych wyborach Sławomir Nowak wyjechał na Ukrainę, gdzie w październiku 2016 r. został szefem tamtejszej agencji drogowej. Niespełna trzy lata później Ukraińska Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji złożyła zawiadomienie do sądu w związku z – ponownie – nieprawidłowościami w oświadczeniu majątkowym, w którym Nowak miał zaniżyć wartość samochodu i zataić środki na kontach bankowych.

Zobacz także: Jest Tusk, są rękoczyny. Zaatakowano mieszkankę Szczecina i dziennikarza [WIDEO]

Tym razem okazało się, że to jedynie początek znacznie większej sprawy. Ostatecznie w wyniku śledztwa prowadzonego przez ukraińskie i polskie służby Sławomir Nowak usłyszał 17 zarzutów m.in. przyjęcia 6,5 mln zł łapówek i żądania kolejnych 4,5 mln zł, prania brudnych pieniędzy oraz kierowania sześcioosobową grupą przestępczą. Przez kilka miesięcy przebywał w areszcie śledczym, z którego sąd zwolnił go w kwietniu 2021 r., gdy Donald Tusk oświadczył, że jego dawny protegowany jest „więźniem politycznym”.

5 lipca 2021 r. lider PO oświadczył, że problemy Nowaka z prawem to „sprawa między prokuraturą, sądem i Sławomirem Nowakiem”, co zinterpretowano jako odcięcie się byłego premiera od swojego ministra.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej