RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

„To nie była czerwona kartka”. Lineker wywołał burzę

Stoper reprezentacji Szwecji długo nie mógł pogodzić się z decyzją sędziego (fot. Getty)
Stoper reprezentacji Szwecji długo nie mógł pogodzić się z decyzją sędziego (fot. Getty)

Kluczowym momentem ostatniego meczu 1/8 finału Euro 2020 pomiędzy Szwecją a Ukrainą była czerwona kartka, którą w dogrywce otrzymał Marcus Danielson. Sędzia Daniele Orsato wyrzucił zawodnika z boiska, ale dopiero po weryfikacji wideo. Inne spojrzenie na tę sytuację zaprezentował Gary Lineker – legendarny angielski napastnik.

Joker w talii Szewczenki. Forsberg wielkim przegranym [OCENY]

Rzadko zdarza się, by najlepszy piłkarz meczu, po jednym z najlepszych występów na turnieju, żegnał się z imprezą. Tak było w przypadku Emila...

zobacz więcej

Po 90 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 1:1, więc zawodnicy rozpoczęli dogrywkę. W niegroźnej sytuacji w środku pola nagle padł Artem Biesedin – rezerwowy napastnik wprowadzony na boisko zaledwie kilka minut wcześniej.

Bezpardonowo zatrzymał go Danielson, który wysoko unosząc nogę najpierw trafił w piłkę, a potem w kolano Ukraińca, które wygięło się w nienaturalny sposób. Ofiara wślizgu nie była w stanie kontynuować gry i opuszczała murawę w asyście medyków.

Bolało od samego patrzenia, ale... nie wszystkich. Gary Lineker – autor słynnych słów o tym, że „wszyscy biegają przed 90 minut, a na końcu i tak wygrywają Niemcy” – po wygranej rodaków najpierw zmodyfikował swój cytat sprzed lat, a potem ruszył na wojnę z internautami i innymi byłymi zawodnikami.

„To nie jest czerwona kartka. Zawodnik był całkowicie uprawniony do wybicia piłki w ten sposób. Powtórka w zwolnionym tempie po raz kolejny pokazuje, że nieszkodliwe zagrania wygląda dużo gorzej niż w rzeczywistości. To śmieszne” - napisał Lineker.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

„Tylko dlatego, że zawodnik nabawił się kontuzji, bo ktoś kopnął piłkę i przypadkiem go zaatakował, nie oznacza, że trzeba odgwizdać faul, nie mówiąc o czerwonej kartce” - dodał.

Przeciwko takiemu postawieniu sprawy protestował między innymi Stan Collymore - inny angielski napastnik, a dziś także telewizyjny ekspert.

„Od ponad dekady nierozwaga i nieostrożność mogą być elementami łamiącymi przepisy. Nie ma znaczenia, czy piłka została zagrana zgodnie z zasadami, czy nie. Wejście na pełnej prędkości z wyciągniętą w górze nogą wiąże się z określonymi konsekwencjami. Tu powinna być czerwona kartka bez żadnych wątpliwości” – zaznaczył.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej