RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Wałęsa grozi Cenckiewiczowi śmiercią przez powieszenie. Oświadczenie historyka

To „swoisty znak czasu oraz symbol zła i kłamstwa w życiu publicznym, jakie konsekwentnie od lat siedemdziesiątych aż do teraz reprezentuje Wałęsa. Od teraz jest jednak nie tylko ikoną zakłamania III RP, ale również niebezpiecznym dla wielu osób człowiekiem” – pisze w oświadczeniu Sławomir Cenckiewicz. Historykowi podczas procesu w sądzie groził były prezydent Lech Wałęsa.

Skandaliczne słowa Wałęsy. Krzyczał i groził Cenckiewiczowi: Będziesz wisiał! [WIDEO]

Będziesz wisiał za to bezczelne kłamstwo – krzyczał Lech Wałęsa do Sławomira Cenckiewicza podczas procesu, który byłemu prezydentowi wytoczył...

zobacz więcej

1 czerwca w warszawskim sądzie okręgowym odbyła się rozprawa procesowa po tym, jak dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz wytoczył byłemu prezydentowi Lechowi Wałęsie proces o naruszenie dóbr osobistych przez wielokrotne publiczne twierdzenia, że Cenckiewicz brał udział w sfałszowaniu dokumentacji znanej powszechnie jako „teczki Kiszczaka”.

Podczas rozprawy doszło do skandalicznej sytuacji. Wałęsa w obecności sędzi groził Cenckiewiczowi. – Będziesz wisiał za to bezczelne kłamstwo, za to, że mogłeś się odważyć!– krzyczał Wałęsa.

„Już wcześniej Wałęsa wielokrotnie mnie obrażał (w tym także moją Matkę) używając niecenzuralnych obelg, grożąc, a nawet obciążając mnie winą za samobójczą śmierć swojego syna. Wszystko to cierpliwie znosiłem, płacąc osobistą cenę za zdemaskowanie licznych fałszerstw w biografii Wałęsy. Jednak na notorycznie powtarzane kłamstwo dotyczące rzekomego podrobienia materiałów agenturalnych Wałęsy zgodzić się nie mogę” – pisze w oświadczeniu opublikowanym w serwisie dorzeczy.pl Cenckiewicz.

Dalej historyk zaznacza, że Wałęsa wiele razy publicznie stwierdzał, że Cenckiewicz „dokonał lub uczestniczył w zespołowym fałszowaniu teczki personalnej i teczki pracy tajnego współpracownika Wydziału III Służby Bezpieczeństwa w Gdańsku o pseudonimie »Bolek«, których autentyczność (w tym m.in. zobowiązania, doniesień agenturalnych i pokwitowań odbioru pieniędzy spisanych ręką Wałęsy) jednoznacznie potwierdził Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. J. Sehna w Krakowie w opinii z 23 stycznia 2017 r.”.

Kłopoty Lecha Wałęsy. Były prezydent: To sprawa państwa polskiego

Lech Wałęsa ma problem z pieniędzmi i poszukuje pracy. Sześć tysięcy złotych emerytury to dla byłego prezydenta zbyt mało, by dobrze żyć. Dramat...

zobacz więcej

Cenckiewicz oświadcza, że nie ulega zatem wątpliwości, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o ps. „Bolek”, zaś jego przesłuchanie prokuratorskie, w którym zaprzeczał, by „był autorem zobowiązania do podjęcia współpracy z SB i innych okazanych mu dokumentów z teczki pracy i teczki personalnej agenta o pseudonimie Bolek” oraz że „nigdy nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa PRL, nie podpisał żadnego pokwitowania odbioru pieniędzy od SB, nie sporządził też żadnego doniesienia” (Komunikat Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w sprawie śledztwa dotyczącego podrobienia dokumentów Służby Bezpieczeństwa na szkodę Lecha Wałęsy z 9 stycznia 2018 r.), nie polegało na prawdzie – czytamy.

„Mimo jednoznaczności opinii Instytutu Sehna, ale i stanowiska pionu śledczego IPN, Lech Wałęsa nie tylko nie wycofał się ze swoich kłamstw, ale powtórzył je przed sądem w dniu 1 czerwca br. i w dodatku uczynił to w sposób ponownie mnie znieważający, grożąc mi w dodatku śmiercią przez powieszenie” – podkreśla.

Dodaje, że zachowanie Wałęsy podczas całej rozprawy „niejednokrotnie naruszało również powagę sądu, co jednak prowadząca rozprawę sędzia Ewa Jończyk wolała zlekceważyć, ostatecznie interweniując dopiero wówczas, kiedy reprezentujący mnie mecenas Paweł Zieliński zaprotestował przeciwko groźbom karalnym sformułowanym przez Wałęsę”.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

„Ze względu na historyczną rolę Lecha Wałęsy w dziejach Polski, który do dzisiaj pozostaje symbolem polskiego, a nawet i wschodnioeuropejskiego postkomunizmu, uznałem za właściwe przedstawić opinii publicznej wyjątkowy fragment nagrania wideo z rozprawy z 1 czerwca br. jako swoisty znak czasu oraz symbol zła i kłamstwa w życiu publicznym, jakie konsekwentnie od lat siedemdziesiątych aż do teraz reprezentuje Wałęsa. Od teraz jest jednak nie tylko ikoną zakłamania III RP, ale również niebezpiecznym dla wielu osób człowiekiem” – napisał.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej