SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

„Trzeba było długo i dobitnie tłumaczyć”. Premier podsumowuje szczyt UE

Dyskusja na szczycie w Brukseli jednoznacznie pokazała, że państwa na wschodniej granicy UE są bardzo zjednoczone – powiedział premier Mateusz Morawiecki, podsumowując dyskusje w gronie unijnych przywódców. Jak jednak przyznał, trzeba było „dobitnie i długo tłumaczyć, że nie możemy nagradzać prezydenta Władimira Putina za to, że prowadzi swoją napastliwą i konfrontacyjną politykę”.

„Koledzy się przestraszyli”. Lider Konfederacji o kulisach głosowania ws. reprywatyzacji

Sejm przyjął ustawę, która ma zakończyć patologie związane z tzw. dziką reprywatyzacją. Ku zaskoczeniu komentatorów nie spotkała się ona z...

zobacz więcej

Na konferencji po zakończeniu szczytu szef polskiego rządu przekazał, że Rada Europejska odrzuciła propozycję Francji i Niemiec, żeby odbyło spotkanie się z Władimirem Putinem.

Premier: Burzliwy przebieg dyskusji


Jak wskazywał, Rosja prowadzi konfrontacyjną politykę wobec sąsiadów, jednak nie wszystkie państwa rozumieją obawy naszej części Europy. – Ta dyskusja jednoznacznie pokazała, że państwa na wschodniej granicy UE są bardzo zjednoczone i wskazują na ryzyka związane z agresywną polityką Rosji wobec jej bezpośrednich sąsiadów – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

W konkluzjach szczytu znajdą się także zapisy potępiające ataki hakerskie na Polskę. – Wpisanie potępienia do konkluzji było oczywistą kwestią. Moje wcześniejsze rozmowy w kuluarach, kiedy przedstawiałem atak hakerski na Polskę kilkunastu premierom, też z pewnością pomogły – ocenił premier, odpowiadając na pytanie korespondentki Telewizji Polskiej Dominiki Cosic.

Przyznał przy tym, że dyskusja miała burzliwy przebieg.

Zobacz także: Politico: Polska i kraje bałtyckie upokorzyły Niemcy i Francję

źródło:
Zobacz więcej