SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Kolejny atak na Przemysława Czarnka. Tym razem chodzi o samobójstwa. Ostra reakcja ministra

Minister Przemysław Czarnek: demoralizacja odbija się na rozwoju młodzieży (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Minister Przemysław Czarnek: demoralizacja odbija się na rozwoju młodzieży (fot. PAP/Tomasz Gzell)

– Radykalnie i w sposób bardzo niebezpieczny wzrosła ilość samobójstw w szkołach, co niestety jest spowodowane chorą polityką ministra Czarnka – twierdzi gdańska radna Beata Dunajewska, szefowa klubu Wszystko dla Gdańska, powołując się na dane przekazane przez poseł Agnieszkę Pomaskę. Dostępne dane, najaktualniejsze, kończą się na 2020 r. - ostatnim zakończonym. I wykazują spadek liczby samobójstw wśród młodzieży. Nie wiadomo, na czym obie panie opierają swoją opinię na temat skutków pracy ministra, który szefuje resortowi od października 2020 r. On sam wskazuje, że gdyby nawet nastąpiła jakakolwiek niekorzystna, to byłoby to spowodowane demoralizacją młodzieży, za co są współodpowiedzialni również politycy, którzy tę demoralizację wspierają.

Klub Wszystko dla Gdańska został założony przez ówczesnego prezydenta tego miasta, Pawła Adamowicza, przed ostatnimi wyborami samorządowymi.

Rok 2021 r. jest pierwszym pełnym rokiem kalendarzowym, w którym Przemysław Czarnek kieruje resortem edukacji i nauki. Posadę tę objął pod koniec października 2020 r. Statystyk pierwszy pełny rok kalendarzowy jego urzędowania, który jeszcze trwa, – co oczywiste – nie ma. 

Jak było wcześniej? Do 2020 r. dynamika samobójstw młodzieży w wieku 13-18 lat wykazywała trend spadkowy, choć nie spadała w każdym roku. W 2020 r. było 106 takich przypadków, w 2018 r. 92, ale np. w 2015 r. 114, a w 2004 r. 208. Wszystko to są samobójstwa osób w podanym wieku, bez wskazania, czy dochodzi do nich, jak twierdziła Dunajewska, w szkołach.


Portal tvp.info poprosił ministra Przemysława Czarnka o odniesienie się do zarzutów.

– Jeśli nastąpiła jakakolwiek niekorzystna zmiana w tej kwestii, to jest to spowodowane demoralizacją młodzieży, za co są współodpowiedzialni również politycy, którzy tę demoralizację wspierają. Jeżeli młodzi ludzie biorą udział w tzw. paradach równości, na których promowane są zachowania dalekie od standardów i systemów wartości, w jakich zostali wychowani, to odbija się to na ich rozwoju – ocenił szef MEiN w rozmowie z naszą redakcją.

źródło:
Zobacz więcej