SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Burzliwie w Sejmie. Morawiecki: Prawda powinna was kłuć w serca

W Sejmie odbywa się burzliwa dyskusja nad wnioskiem o wotum nieufności wobec, m.in. Mariusza Kamińskiego, szefa MSWiA. Ministra bronił szef rządu. – Służby podległe ministrowi Kamińskiemu odegrały fundamentalną i bardzo pozytywną rolę w zabezpieczeniu życia społecznego w czasie największej tragedii ostatnich lat – COVID-19 – podkreślił Mateusz Morawiecki, przypominając, jak w czasach rządów PO-PSL służby atakowały kibiców i strzelały do protestujących górników.

Karnkowski: Senackie głosowanie z Tuskiem w tle

Jeszcze w czwartek kibice polskiej reprezentacji chętnie zamieniliby się z fanami Donalda Tuska. O ile bowiem nasi piłkarze profesjonalni zaliczyli...

zobacz więcej

Wniosek o wotum nieufności to kolejny związany ze sprawą organizacji w ubiegłym roku wyborów prezydenckich, które miały się odbyć w trybie korespondencyjnym. Podobne wnioski opozycja złożyła w stosunku do ministrów Jacka Sasina, szefa Ministerstwa Aktywów Państwowych, a także Michała Dworczyka, szefa KPRM.

Premier: Opozycja chce pobić rekord


– Opozycja – chyba ze względu na to, że mamy rok olimpijski – postanowiła pobić rekord bezzasadnych wniosków o wotum nieufności. Trzy wnioski, które można by właściwie szybko zbyć jednym podstawowym argumentem o konieczności przeprowadzenia tamtych wyborów – skonstatował Mateusz Morawiecki w środę w Sejmie.

Jak podkreślał, podległe ministrowi Kamińskiemu służby „odegrały fundamentalną i bardzo pozytywną rolę” w czasie epidemii koronawirusa. Przypomniał, że policjanci zabezpieczali demonstracje podsycane z opozycyjnej strony sceny politycznej.

– Jest rzeczą oczywistą, że prowadzone wówczas demonstracje, w szczycie II fali, prowadziły do wzajemnych zakażeń, a w ślad za tym, kilka tygodni później do zgonów. Proszę nie klaskać, to bo bardzo smutna rzecz; ale to prawda, która powinna was kłuć w wasze serca – powiedział premier. Jak przyznał, jeśli miałby jakieś uwagi z perspektywy minionych miesięcy, to uważa, że powinno być „jeszcze więcej interwencji, by nie dochodziło do tych demonstracji, bo one doprowadzały do zgonów”.

Morawiecki w Sejmie broni Kamińskiego


Premier odrzucał oskarżenia przedstawicieli opozycji padające w czasie sejmowej debaty.

– Padały sformułowania: „pałka teleskopowa”, „interwencje”. Chyba mierzycie swoją własną miarą – zwrócił się do opozycji. Przypomniał, jak w czasach rządów PO-PSL – gdy premierem był Donald Tusk, a szefem MSWiA Grzegorz Schetyna – służby przeprowadzały wymierzoną w kibiców tzw. akcję widelec, jak strzelano z broni gładkolufowej do górników.

Opozycja chce burz, PiS-owi opłaca się normalne życie po pandemii

W polityce krajowej i międzynarodowej dzieje się aż za dużo, ale polskie rodziny żyją już urlopami. A polscy kibice, szczególnie dopóki będą grali...

zobacz więcej

– Przypomnijcie sobie, adresuję to do posłów Konfederacji, rok 2011 i ówczesne bicie, kopanie demonstrantów, brutalne interwencje przeciwko polskim patriotom, którzy chcieli zademonstrować swoją miłość do ojczyzny w rocznicę niepodległości – wskazywał szef rządu.

Nitras: Siadaj Terlecki! Lenz: Taki cham


Wcześniej w Sejmie dyskutowano nad wnioskiem o odwołanie wicemarszałka Ryszarda Terleckiego z PiS. W trakcie debaty na sejmową mównicę wyszedł poseł KO Sławomir Nitras. Gdy zauważył, że swoje miejsce w poselskich ławach opuszcza Terlecki, zaczął krzyczeć: „Niech pan siada, siadaj! Siadaj! Siadaj! Siadaj, Terlecki!”.

– Panie pośle, co to jest? Co to znaczy? Co to za zachowanie? Czy ja panu udzieliłam głosu? – zareagowała marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Zwróciła uwagę, że nie udzieliła jeszcze Nitrasowi głosu i poprosiła o zejście z mównicy.

Z kolei inny poseł KO Tomasz Lenz o Terleckim powiedział: „Taki cham siedzi w polskim Prezydium Sejmu”. Po tej wypowiedzi marszałek Sejmu Elżbieta Witek odebrała posłowi KO głos mówiąc: „dosyć tego”.

Zobacz także: Wiec PO w Gdańsku. Kamery uchwyciły zachowanie Nitrasa i Pomaski [WIDEO]

źródło:
Zobacz więcej