SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Reporter poprosił o postój i wysiadł na chwilę z auta. Teraz jest mu wdzięczna cała Toskania

Reporter odnalazł zaginionego chłopca (fot. Shutterstock)
Reporter odnalazł zaginionego chłopca (fot. Shutterstock)

Dziennikarz włoskiej telewizji RAI przypadkowo znalazł niespełna dwuletnie dziecko poszukiwane przez ponad dobę przez tysiąc osób w Toskanii. Reporter, który był w drodze na miejsce wraz z ekipą, poprosił kirowcę o krótki postój i wysiadł z samochodu. Po chwili usłyszał odgłosy dochodzące z wąwozu. Okazało się, że był to poszukiwany Nicola.

Dramatyczne sceny na drodze w Wielkopolsce. 15-latki nie dało się już uratować

Na drodze między Gnieznem a Czerniejewem w Wielkopolsce przytomność straciła 15-letnia dziewczyna. Mimo reanimacji nie udało się jej uratować.

zobacz więcej

Dziecko zaginęło w nocy z poniedziałku na wtorek w miejscowości Palazzuolo sul Senio niedaleko Florencji. Według pierwszych ustaleń wyszło samo z domu po tym, gdy rodzice położyli je spać. Zaczęli go szukać w nocy w rejonie domu, a dopiero rano zawiadomili karabinierów.

W całym rejonie gospodarstwa rolnego i okolicy rozpoczęły się intensywne poszukiwania z udziałem policji i innych służb oraz ochotników.

W kierunku domu chłopca jechał w środę z ekipą Giuseppe Di Tommaso, dziennikarz popularnego popołudniowego programu „La vita in diretta” (Życie na żywo), nadawanego w RAI 1.

– Byłem w samochodzie z ekipą, gdy poprosiłem, by się zatrzymał, bo chciałem wysiąść na chwilę. Byłem sam i nagle usłyszałem głos na dnie wąwozu. Pomyślałem, że może mi się wydaje, ale zacząłem krzyczeć „Nicola, Nicola”. W odpowiedzi usłyszałem „mamma, mamma” – relacjonował reporter.

Dodał, że natychmiast zawiadomił napotkanych karabinierów; jeden z nich zszedł do wąwozu i wydobył z niego dziecko. Chłopiec był w odległości trzech kilometrów od domu. Wpadł do głębokiego rowu.

Jego stan jest dobry. Przewieziony został na badania i obserwację do szpitala.

– Nie spaliśmy przez dwie noce, ale to wynagradza nam cały wysiłek – powiedział burmistrz Palazzuolo sul Senio, Gian Piero Moschetti.

Czytaj także: Mława: 4-latka wyszła, gdy domownicy spali

 

źródło:

Zobacz więcej