SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Bartosz Kramek zatrzymany przez ABW

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w środę nad ranem Bartosza Kramka. Informację potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie prok. Karol Blajerski. Śledztwo dotyczy nieprawidłowości przy transferach pieniężnych Fundacji Otwarty Dialog. Jak poinformował rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn, mężczyzna jest podejrzany o poświadczanie nieprawdy i pranie pieniędzy.

News portalu tvp.info: USA wycofały grant dla fundacji Ludmiły Kozłowskiej

Ponad 70 tys. zł na „edukację w zakresie praworządności i niezależności sądownictwa” miała otrzymać od Departamentu Stanu USA Fundacja Otwarty...

zobacz więcej

Śledztwo prowadzone przez ABW wszczęła prokuratura na podstawie zawiadomienia szefa Krajowej Administracji Skarbowej po tym, jak Urząd Celno-Skarbowy w Łodzi sprawdził, jak fundacja płaciła podatki w latach 2014-16. W wyniku kontroli okazało się, że środki wpłacane do fundacji przez firmę Kramka mogą pochodzić z innych źródeł niż oficjalnie deklarowane – wynika z zawiadomienia.

Zgodnie z oficjalnymi dokumentami fundacji większość wpłacanych środków pochodziła od osób zasiadających we władzach Otwartego Dialogu lub od powiązanych z nimi osób i podmiotów. Kontrola KAS wykazała, że lista darczyńców fundacji zawarta w oficjalnej dokumentacji nie odpowiadała rzeczywistości.

Cezary Gmyz o Kozłowskiej i Kramku: Wiele wskazuje na to, że działają na zlecenie Rosjan

Wiele wskazuje na to, że działają na zlecenie Rosjan – powiedział o Bartoszu Kramku i Ludmile Kozłowskiej dziennikarz Telewizji Polskiej Cezary...

zobacz więcej

Silk Road Bartosza Kramka


Służby skarbowe ustaliły, że należąca do Kramka Silk Road, która wpłacała środki do fundacji, sama otrzymywała je od podmiotów gospodarczych zarejestrowanych w wirtualnych biurach w Wielkiej Brytanii.

KAS sprawdziła te wpłaty na łącznie 1,27 mln dolarów i 64 tys. euro i ustaliła, że właścicielami przekazujących te środki firm były spółki zarejestrowane na Seszelach, Belize i w Panamie. Wśród nich są podmioty znajdujące się w dokumentacji dotyczącej tzw. afery Panama Papers – wynika z kontroli łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Krajowa Administracja Skarbowa jest zdania, że charakter transferów pieniężnych wskazuje, iż przekazywane środki, których ostatecznym adresatem była fundacja, mogą mieć przestępcze pochodzenie.

KAS w zawiadomieniu do prokuratury wskazało, że do takiego wniosku mogą prowadzić przesłanki wynikające z analizy sposobu przekazywania tych środków – m.in.: duża łączna wartość przekazów pieniężnych, przekazywanie pieniędzy w małych kwotach, aby unikać procedur kontrolnych wymaganych prawem, przekazywanie stosunkowo dużych sum przez osoby bezpośrednio związane z fundacją, co nie znajduje uzasadnienia w ich sytuacji majątkowej, faktyczne pochodzenie środków od bliżej nieznanych podmiotów prawa handlowego i przelewy od podmiotów zagranicznych utrudniające potencjalną kontrolę.

Prali brudne pieniądze?


Według Szefa KAS mogło dojść do popełnienia przestępstwa prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa i dlatego zawiadomił prokuraturę, która zdecydowała podjąć śledztwo w tej sprawie. Podczas kontroli fundacji okazało się też, że działała ona sprzecznie z ustawą o podatku dochodowym od osób prawnych, dlatego naliczono jej zobowiązania podatkowe. Dlatego łódzki UC-S wszczął dochodzenie w sprawie o przestępstwo skarbowe – złożenie nieprawdziwej deklaracji lub oświadczenia organowi podatkowemu i nierzetelnego prowadzenia ksiąg finansowych. Za takie czyny grozi grzywna.

Prokuratura: Obszerny materiał dowodowy


W przesłanym portalowi tvp.info komunikacie Prokuratura Regionalna w Lublinie wskazuje, że „Bartosz K. usłyszy zarzuty poświadczenia nieprawdy, co do wykonania przez spółkę usług konsultingowych w 46 fakturach VAT wystawionych na rzecz 11 zagranicznych przedsiębiorców, na łączną kwotę około 5,3 mln zł, a także ukrycia przestępnego pochodzenia tych środków finansowych poprzez ich przelanie m.in. na rzecz Fundacji Otwarty Dialog oraz innych ustalonych podmiotów”. Zarzuty – czytamy dalej – obejmują działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Fundacja Otwarty Dialog. Brytyjski polityk domaga się działań Rady Europy

Szef Sojuszu Europejskich Konserwatystów i Demokratów, Brytyjczyk Ian Liddell-Grainger napisał list do przewodniczącego Zgromadzenia...

zobacz więcej

Ze zgromadzonego przez śledczych obszernego materiału dowodowego wynika, że Bartosz K. jako prezes zarządu i jednocześnie właściciel wszystkich udziałów w spółce konsultingowej, w okresie od sierpnia 2012 r. do lutego 2016 r. wystawiał faktury VAT z tytułu „nieokreślonych usług konsultacyjnych”, opisywanych jako „consultancy services”, „IT services” czy „VOIP services”.

„W tym okresie wystawionych zostało 46 faktur na rzecz 11 zagranicznych kontrahentów, opiewających na łączną kwotę około 5,3 mln zł” – wskazuje prokuratura i dodaje, że do kontrahentów Bartosza K. należały wyłącznie podmioty z tzw. „rajów podatkowych”.

„Pod pozorem działalności związanej z obroną praw człowieka”


Prokuratura wskazuje, że podstawą do przedstawienia zarzutów Bartoszowi Kramkowi jest obszerny materiał dowodowy, który stanowią m.in. zeznania świadków, wyniki postępowań kontrolnych i podatkowych, analizy przepływów środków finansowych, sporządzone na podstawie kilkudziesięciu uzyskanych historii rachunków bankowych, a akta sprawy liczą prawie 40 tomów.

„Zgromadzone dowody wskazują, że działalność Bartosza K. była ukierunkowana na czerpanie korzyści majątkowych z zagranicznych źródeł finansowych, pod pozorem działalności związanej z obroną praw człowieka i wolności politycznych oraz swobody działalności gospodarczej” – podkreśla prokuratura.

Zobacz także: Kramek radzi jak „przejąć kontrolę nad SN” [WIDEO]

źródło:
Zobacz więcej