Ziemianie domagają się zwrotu majątków

Rodzina Druckich-Lubeckich, dawnych właścicieli majątku w Bałtowie, chce odzyskać pałac za przysłowiową złotówkę. O pomoc apeluje do prezydenta i Unii Europejskiej. Z kolei starostwo – obecny właściciel terenu – ogłosiło przetarg, na którym chce sporo zarobić.

Mieszkający w Belgii spadkobiercy księcia Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego – jego córki Jadwiga de Lantsheere, Elżbieta de Séjournet oraz jego wnuk Stanisław de Lantsheere – zaapelowali do polskiego prezydenta o uruchomienie komórki odpowiedzialnej za „ostateczne i pozytywne” dla poszkodowanych uregulowanie kwestii dotyczących restytucji lub przyznania odpowiedniego odszkodowania za odebrane dobra.

W wygłoszonym oświadczeniu Stanisław de Lantsheere mówił, że polski rząd korzysta z tego, co zostało zabrane właścicielom ziemskim, aby te dobra później bezprawnie sprzedawać.

Druccy-Lubeccy od 1990 r. starają się o odzyskanie zespołu pałacowo-parkowego w Bałtowie k. Ostrowca Świętokrzyskiego, który stanowił część ich rodzinnych dóbr ziemskich.

Pełnomocnik rodziny Bogumił Rup wyraził nadzieję, że w wyniku rozmów z ostrowieckim starostwem uda się zablokować uchwałę o sprzedaży zespołu pałacowo-parkowego w przetargu i negocjować cenę. – Nie wykluczamy, że te grunty będziemy starali się odzyskać także na drodze postępowania administracyjnego – dodał adwokat.

W marcu 2009 roku zarząd powiatu ostrowieckiego, który administruje bałtowską posiadłością w imieniu Skarbu Państwa, zdecydował o wystawieniu 14 hektarów tego terenu na sprzedaż. Ustalił cenę: 4 mln 750 tys. złotych, która uwzględnia pięcioprocentową bonifikatę z tytułu wpisania budynku do rejestru zabytków. Nowy właściciel zostanie zobowiązany do przeprowadzania na terenie obiektu niezbędnych prac konserwatorskich.

Na podstawie dekretu o reformie rolnej z 6 września 1944 roku majątek Druckich-Lubeckich rozparcelowano – ziemię rozdano rolnikom, lasy upaństwowiono, podobnie jak młyny i piekarnie. Zespół pałacowo-parkowy przekazano na potrzeby szkoły rolniczej. Do 1982 placówka funkcjonowała w dawnym pałacu. Po przeprowadzce szkoły do nowego obiektu, pałac jest nieużytkowany i niszczeje.

Pełnomocnik Druckich-Lubeckich uważa, że zespół pałacowo-parkowy nie był funkcjonalnie i organizacyjnie związany z folwarkiem, dlatego nie obejmowały go przepisy dekretu o reformie rolnej.

– Rodzina liczy na życzliwość administracji i zrozumienie sytuacji byłych właścicieli – powiedział Rup. Jako przykład podał pałac w Kurozwękach (powiat staszowski), który w latach 90. od Skarbu Państwa odkupiła rodzina dawnych właścicieli – Popielów – bez przetargu, za symboliczną złotówkę. W Kurozwękach funkcjonuje teraz hotel, jest mini-zoo, odbywają się imprezy kulturalne.

Starosta ostrowiecki od 1999 roku nie otrzymał oficjalnego wniosku od rodziny Druckich-Lubeckich w zakresie ich roszczeń wobec skarbu państwa, dotyczących ich majątku w Bałtowie – twierdzi naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami ostrowieckiego starostwa Andrzej Potorski.

– 4 maja mija termin złożenia przez rodzinę wniosku o skorzystanie z pierwszeństwa nabycia tej nieruchomości, co otwiera możliwość zbycia jej w trybie bezprzetargowym na rzecz spadkobierców. Z tym, że warunki zbycia będą ustalane w dwustronnych rokowaniach – dodał Potorski.

Klasycystyczny pałac książąt Druckich-Lubeckich został zbudowany w latach 1898-1904, jest otoczony parkiem pochodzącym z XVIII wieku, z wieloma drzewami uznanymi za pomniki przyrody.

Rodzina Druckich-Lubeckich wywodzi się z dynastii Giedyminowiczów, o litewskich korzeniach. Najsłynniejszy przedstawiciel rodu, książę Franciszek Drucki-Lubecki, był ministrem skarbu Królestwa Polskiego, w 1828 roku założył Bank Polski.

źródło:

Zobacz więcej