SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Kolejny „ból głowy” KE. Praworządność, wysłuchanie Polski i nowy bunt przeciw TSUE

Również KE musi działać zgodnie z zasadami praworządności – mówi Viera Jourova (fot. PAP/EPA/JOHN THYS / POOL)
Również KE musi działać zgodnie z zasadami praworządności – mówi Viera Jourova (fot. PAP/EPA/JOHN THYS / POOL)

Jeszcze niedawno, pytana o spór wokół prymatu prawa krajowego nad unijnym, wiceszefowa KE przyznawała, że w Brukseli mają „wielki ból głowy” nie tylko z Polską, ale i niemieckim Trybunałem Konstytucyjnym. We wtorek odbyło się m.in. wysłuchanie Polski w ramach procedury art. 7 traktatu unijnego, dotyczącego praworządności. – Komisja również musi działać zgodnie z zasadami praworządności – oświadczyła na konferencji Jourova. Tymczasem przeciwko TSUE coraz głośniej buntują się także Rumuni.

Bruksela chce ukarać Niemcy, żeby inne kraje nie brały przykładu. „I jeszcze ta Polska...”

Komisja Europejska wszczęła postępowanie o naruszenie prawa UE wobec Niemiec za podważanie prymatu prawa unijnego nad prawem krajowym. Chodzi u...

zobacz więcej

Przypomnijmy – pod koniec marca, po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego, premier Mateusz Morawiecki złożył do polskiego Trybunału Konstytucyjnego 129-stronicowy wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją trzech przepisów Traktatu o Unii Europejskiej. Zarzuty w nim zawarte sprowadzają się m.in. do pytania o zgodność z konstytucją RP zasady pierwszeństwa prawa UE oraz zasady lojalnej współpracy Unii i państw członkowskich.

Wysłuchanie Polski w Brukseli ws. praworządności


– To prerogatywa premiera Polski czy jakiegokolwiek innego kraju, podejmować decyzje i dokonywać wyborów. (...) My (KE) nie mamy innego wyboru, tylko wykonać analizę prawną i działać zgodnie z kompetencjami, które mamy. Komisja również musi działać zgodnie z zasadami praworządności – oświadczyła we wtorek Viera Jourova po posiedzeniu ministrów ds. europejskich, podczas którego odbyło się m.in. wysłuchanie Polski w ramach procedury art. 7 traktatu unijnego.

W ubiegły piątek również grupa posłów PiS złożyła do TK wniosek o zbadanie uprawnień TSUE do kontroli prawa krajowego i stosowania środków tymczasowych w sprawach m.in. sądownictwa państw członkowskich. – Te wnioski kwestionują podstawowe zasady, które ukształtowały Unię Europejską jako Wspólnotę. Prawo UE ma prymat nad prawem krajowym. A ostatnie słowo w sprawie prawa unijnego ma Trybunał Sprawiedliwości UE – oceniła wiceszefowa KE Jourova.

Minister Szymański przypomina wyroki TK sprzed lat


Polskę na spotkaniu w Luksemburgu reprezentował minister Konrad Szymański.

„Praworządność” wg UE. Hiszpański ekspert: To powinno niepokoić nie tylko Węgry i Polskę

W „praworządności” nie chodzi tylko o „wartości UE”, ale o to, kto może interpretować ich znaczenie i czy można to wykorzystać jako polityczną...

zobacz więcej

– Debata dotycząca Polski dotyczyła spraw, które są podnoszone przez KE przez niemal pięć lat. Dlatego nie miała żadnej istotnej wartości dodanej. Szczególnie, że znaczna część tych spraw jest przedmiotem postępowań przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Jak widać, procedurę art. 7 było bardzo łatwo rozpocząć, dziś nikt nie ma jednak pomysłu, jak ją zakończyć – powiedział PAP Szymański po wysłuchaniu.

Jak dodał, nowym elementem, podniesionym przez KE kilka dni temu w korespondencji z polskim rządem, jest sprawa spodziewanego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności niektórych rozstrzygnięć TSUE z polską konstytucją.

– Zwróciłem uwagę, że polski Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie orzekał w sprawie zgodności aktów prawa UE, w tym traktatów UE z polską konstytucją. Orzeczenia z 2005 i 2010 roku opierały się na prymacie konstytucji RP oraz konieczności uzgodnienia obu porządków prawnych w przypadku kolizji. W tamtym czasie KE nie reagowała nie tylko na fakt skargi, ale także na samo orzeczenie. Reakcja KE na wniosek premiera jest tym samym przejawem podwójnych standardów, których trzeba unikać w imię wzajemnego zaufania – zaznaczył Szymański.

Kolejny kraj sprzeciwia się decyzji unijnych sędziów


Kolejnym państwem próbującym dać odpór zapędom TSUE jest Rumunia – informuje wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Jak opisywaliśmy na portalu tvp.info, w Bukareszcie pojawiły się głosy oburzenia, gdy sędziowie w Luksemburgu nakazali stosowanie prawa wspólnotowego przed rumuńskim.

Czytaj więcej o szczegółach buntu Rumunii przeciwko TSUE

źródło:
Zobacz więcej