SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Euro 2020: słodko-gorzkie wieści dla Anglików

Reprezentacja Anglii (fot. Getty)
Reprezentacja Anglii (fot. Getty)

Nie będzie zmiany gospodarza finału piłkarskich mistrzostw Europy – poinformowała we wtorek Unia Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA). Decydujący mecz zgodnie z planem zostanie rozegrany 11 lipca na stadionie Wembley w Londynie. Anglicy mają jednak inne powody do zmartwień – z powodu skomplikowanych procedur dwóch zawodników czeka przymusowa pauza.

Pierwsi w historii. „Duński dynamit” znów eksplodował na Euro

Reprezentacja Danii rzutem na taśmę wywalczyła awans do fazy pucharowej Euro 2020. W ostatnim występie w Kopenhadze Duńczycy po koncertowej grze...

zobacz więcej

Wielka Brytania zmaga się ze wzrostem zakażeń spowodowanych przez COVID-19. W poniedziałek poinformowano o ponad 10 tysiącach nowych przypadków. W świecie futbolu zaczęły pojawiać się głosy wzywające do zmiany gospodarza finału. Zaapelował o to między innymi Marco Draghi. Włoski premier zaproponował, by decydujący mecz rozegrać w Rzymie.

O alternatywnym planie na mecze decydującej fazy szeroko rozpisywały się brytyjskie media. Według „The Times” mecz o złoto mógłby zostać rozegrany w Budapeszcie, gdzie ze względu na mniejszy poziom zakażeń i łagodniejsze restrykcje dotychczasowe spotkania turnieju oglądał komplet widzów. 

„UEFA, angielska federacja oraz angielskie władze z powodzeniem współpracują, by zorganizować półfinały i finał Euro na Wembley. Nie ma planów zmiany miejsca rozgrywania tych meczów” – poinformował we wtorek Jens Greitner, rzecznik prasowy UEFA.

Gdzie oglądać mecze Euro 22 czerwca? Plan transmisji w TVP

We wtorek 22 czerwca wyjaśni się sytuacja w grupie D na piłkarskich mistrzostwach Europy. O 21:00 na Wembley Czechy zmierzą się z Anglią w meczu,...

zobacz więcej

Anglicy usłyszeli także gorsze wiadomości. Kilka godzin po meczu drugiej kolejki ze Szkocją (0:0) pozytywny wynik testu na koronawirusa uzyskał Billy Gilmour – rozgrywający w zespole rywali. Bezpośrednio po zakończeniu spotkania najlepszemu na boisku gratulowali Ben Chilwell i Mason Mount. Po pozytywnym wyniku testu Szkota uznano to zachowanie za „bliski kontakt” i wysłano obu zawodników do izolacji.

Piłkarze będą przebywać w odosobnieniu aż do 28 czerwca. To oznacza, że ominie ich nie tylko ostatni mecz w grupie, ale także spotkanie 1/8 finału. Decyzja jest nieodwołalna i została podjęta w porozumieniu z angielskim odpowiednikiem sanepidu. 

Co w tym dziwnego? Absurd sytuacji polega na tym, że do izolacji nie trafił żaden z reprezentantów Szkocji, którzy na co dzień spędzali z Gilmourem więcej czasu niż rywale. – To po prostu śmieszne – skomentował Gary Lineker, były napastnik reprezentacji Anglii, a obecnie telewizyjny ekspert BBC.

źródło:
Zobacz więcej