SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Dyplomata z USA twierdzi, że Polska traci miliardy. MSZ: Spójrzmy w statystyki

Szymon Szynkowski vel Sęk i Bix Aliu (fot. PAP/Rafał Guz; Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)
Szymon Szynkowski vel Sęk i Bix Aliu (fot. PAP/Rafał Guz; Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

Amerykański chargé d’affaires w Polsce Bix Aliu stwierdził, że „brak inkluzywności wobec środowisk LGBTQI+ kosztuje Polskę miliardy”. Powołał się przy tym na raport sugerujący, że gdyby przedstawiciele mniejszości seksualnych między innymi lepiej zarabiali, Polska mogłaby zyskać nawet do 9,5 mld zł rocznie. Internauci przecierają oczy. – Życzyłbym sobie, abyśmy w Polsce zajmowali się sprawami strategicznymi z punktu widzenia naszych wyzwań międzynarodowych – mówi portalowi tvp.info wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.

W PO czekali na to wiele lat. Wielki zwrot o 360 stopni!

Wygrywając kolejne wybory, Jarosław Kaczyński od lat upokarzał opozycję. Zdołowani i przybici próbowali wszystkiego, ale z każdym kolejnym rokiem...

zobacz więcej

„Według raportu Open For Business brak inkluzywności wobec środowisk LGBTQI+ kosztuje Polskę, Węgry, Rumunię i Ukrainę ponad 8,6 mld dol. rocznie” – napisał na Twitterze we wtorek chargé d’affaires ambasady USA w Polsce Bix Aliu. „Ochrona praw człowieka LGBTQI+ oznacza także większy dobrobyt dla wszystkich” – dodał.

Zamieścił również link do raportu grupy światowych przedsiębiorstw, których podstawowym postulatem jest zwiększanie inkluzywności różnych środowisk, co ma wpłynąć ich zdaniem na wzrost gospodarczy. Celem koalicji jest promowanie praw osób LGBT+ na świecie. Do grona tych firm należą takie marki jak American Express, Deloitte, Facebook, Google, Ikea, MasterCard, Tesco, Deutsche Bank czy L'oreal.

Zobacz także ->  Adopcja dzieci przez pary LGBT. Sąd Najwyższy USA poparł katolickie placówki

Autorzy dokumentu już na wstępie przekonują, że część osób LGBT ucieka z Polski, a władze „ustanowiły ponad sto »stref wolnych od LGBT« w miastach i gminach, które łącznie stanowią jedną trzecią powierzchni kraju”. To oczywiście powielenie fake newsa, którego autorem jest jeden z polskich aktywistów pro–LGBT.

W raporcie znaleźć można szacunki o tym, że geje, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe zarabiają mniej, a straty w ich wynagrodzeniach to średnio około 10-15 proc. „Dane wskazują, że kraje objęte raportem niepotrzebnie tracą produktywność znacznej części populacji” – czytamy. Z wyliczeń autorów wynika też, że „w skali roku dyskryminacja osób LGBT+ kosztuje Polskę 4,6 mld PLN – 9,5 mld PLN”.

Polska wyżej niż ci, którzy próbują dawać nam „dobre rady"

Timmermans atakuje Polskę fake newsem. Jest odpowiedź z MSZ

Polityk Komisji Europejskiej Frans Timmermans postanowił o sobie przypomnieć atakując Polskę za rzekome „strefy wolne od LGBT”. O tym, że takowe...

zobacz więcej

O komentarz w tej sprawie portal tvp.info poprosił wiceministra spraw zagranicznych.

– Nie ma sensu odnoszenie się do każdej tego typu wypowiedzi. Życzyłbym sobie, abyśmy we współpracy z naszymi partnerami zajmowali się sprawami strategicznymi z punktu widzenia wyzwań międzynarodowych. Chciałbym, abyśmy w relacjach z naszymi partnerami mówili przede wszystkim o szkodliwości inwestycji Nord Stream 2 i tym, jak nie dopuścić do jej uruchomienia, rozmawiali o geopolitycznym bezpieczeństwie w regionie oraz współpracy gospodarczej, a nie ogniskowali aktywności wokół twitteriad skupiających się na wszelkich tematach związanych z LGBT – powiedział nam Szymon Szynkowski vel Sęk.

Wiceszef resortu uważa, że to są wyzwania zarówno dla polskiej dyplomacji, jak i korpusów dyplomatycznych pełniących swoje funkcje na terenie naszego kraju.

Zobacz także ->  Monachijski stadion nie będzie podświetlony barwami LGBT. To decyzja UEFA

Burza przed meczem Niemców. Jan Tomaszewski: Nie postawiłbym tam nogi

Niemcy na mecz w Węgrami chcą podświetlić stadion w tęczowych barwach, a kibicom rozdać flagi wspierające ruch LGBTQIA. Z kolei bramkarz ich kadry...

zobacz więcej

– Koncentrowanie się na kwestiach ideologicznych, które z punktu widzenia agendy międzynarodowej nie mają znaczenia, sprawia, że znacznie mniej czasu i energii zostaje nam na sprawy kluczowe – zaznacza.

Polityka zapytaliśmy również, jak ocenia doniesienia, że Polska traci przez rzekomą dyskryminację osób LGBT nawet 9,5 mld zł rocznie?

– Spójrzmy w statystyki i to, jak poszczególne kraje poradziły sobie z kryzysem wywołanym epidemią. Mam na myśli dane dotyczące wzrostu PKB czy poziomu bezrobocia. W tych wszystkich zestawieniach Polska znajduje się bardzo wysoko. Wyżej niż ci, którzy próbują dziś dawać nam „dobre rady". To najlepsza odpowiedź na tego typu ideologiczne zaczepki – mówi Szynkowski vel Sęk.

Internauci pytają o Nord Stream 2… i nie tylko

Zmiany w Gazecie.pl. Wprowadzają nadzór nad treściami o różnorodności

Należący do Agory portal Gazeta.pl utworzy w ramach swoich struktur funkcję „koordynatorki treści dotyczących różnorodności i inkluzywności”.

zobacz więcej

Raport wywołał też szeroką dyskusję w sieci. „A Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie na to: NIEMOŻLIWE” – napisał o raporcie poseł PiS Krzysztof Sobolewski. Polityk nawiązał do restrykcyjnych przepisów, z jakimi środowiska LGBT muszą się mierzyć w krajach muzułmańskich. Tymczasem w Polsce mniejszości seksualne mają takie same prawa, jak pozostali obywatele.

„Panie sekretarzu, może by pan się zabrał za rzeczy istotne, na przykład za ruskie pociski hipersoniczne w obwodzie kaliningradzkim? Kompromitujecie się” – ocenił Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia. Użytkownicy sieci dopytywali z kolei o Nord Stream 2 i sankcje za gigantyczny projekt budowany między innymi w interesie Moskwy.

Zobacz także ->  Saryusz-Wolski o dezinformacji i LGBT

Internauci chętnie przywoływali też przykłady Chin czy Rosji. Oceniali, że szczególnie gospodarka tego pierwszego z światowych mocarstw robi wrażenia na ekonomistach z całego globu, a jednak sytuacja osób LGBT nie jest tam godna pozazdroszczenia. Ich zdaniem, wnioski wysuwane w raporcie są więc niespójne.

Podkreślali również, że analiza powstała na podstawie 190 wywiadów online. „Z internetowych czatów 200 osób robić raport?” – piszą pytając, czy jest to reprezentatywna grupa.

źródło:
Zobacz więcej