SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Prawie jedna czwarta obywateli Bułgarii żyje poniżej progu ubóstwa

1,66 mln osób żyje poniżej ustawowego progu ubóstwa(fot. Hristo Rusev/Getty Images)
1,66 mln osób żyje poniżej ustawowego progu ubóstwa(fot. Hristo Rusev/Getty Images)

Blisko 24 proc. Bułgarów (1,66 mln osób) żyje poniżej ustawowego progu ubóstwa, wynoszącego 369 lewów (185 euro) miesięcznie – poinformował w poniedziałek resort pracy i polityki socjalnej. Jego celem ma być zredukowanie tego odsetka o 1,3 proc. w 2022 r.

To jedna z konsekwencji lockdownu. Wzrosła liczba pracujących dzieci

Liczba dzieci pracujących wzrosła po raz pierwszy od 20 lat, co oznacza że obecnie jedno dziecko na dziesięć jest zmuszone do pracy. Sytuację...

zobacz więcej

Opublikowane dane to bilans przyjętego w 2008 r. programu ograniczenia ubóstwa, który – jak podkreśla ministerstwo – nie został dotąd zrealizowany. Liczba osób żyjących poniżej progu ubóstwa miała zostać zredukowana do 2020 r. o 260 tys. osób; zamiast tego wzrosła o 28 tys.

Podkreśla się niski poziom emerytur w Bułgarii, które nie były rewaloryzowane w porównaniu z pozostałymi dochodami od lipca 2009 r., kiedy do władzy doszła partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa. W 2009 r. emerytury podniesiono o ponad 20 proc. W ostatnich latach zamiast rewaloryzacji emerytury podnoszono raz w roku o 4-5 proc. Obecnie przeciętna emerytura w Bułgarii wynosi 489 lewów (245 euro).

Najniższe PKB w Unii Europejskiej


Publikowane w poniedziałek dane wskazują, że siła nabywcza przeciętnego Bułgara wynosi 61 proc. średniej unijnej. Bułgaria ma najniższe PKB na osobę w UE – 55 proc. unijnego.

Przeczytaj też: Koronawirus we Włoszech. Najwyższy od 15 lat wzrost skrajnego ubóstwa

Kryzys humanitarny w Syrii. „Ludzie szukają jedzenia w śmietnikach”

W Syrii tragiczne warunki ekonomiczne i exodus młodych pokoleń przeplatają się z katastrofą humanitarną spowodowaną m.in. sankcjami gospodarczymi...

zobacz więcej

– Dochody w Bułgarii, zarówno pracujących, jak i emerytów, są szokująco niskie na tle państw unijnych, a także w porównaniu z sąsiednimi Grecją i Rumunią – skomentował ekonomista Martin Dimitrow, ekspert centroprawicowej koalicji Demokratyczna Bułgaria.

Według niego przyczyną jest „polityczna i oligarchiczna kontrola nad gospodarką”, sprawowana w czasie ponad 10-letnich rządów Borisowa. Ucierpiał wtedy mały i średni biznes, zagraniczni inwestorzy wycofali się z Bułgarii, a ich kosztem wzbogaciły się firmy blisko związane z rządzącymi – wskazał Dimitrow.

źródło:

Zobacz więcej