RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Burza przed meczem Niemców. Jan Tomaszewski: Nie postawiłbym tam nogi

Były bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Jan Tomaszewski (fot. PAP/Leszek Szymański)
Były bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Jan Tomaszewski (fot. PAP/Leszek Szymański)

Niemcy na mecz w Węgrami chcą podświetlić stadion w tęczowych barwach, a kibicom rozdać flagi wspierające ruch LGBTQIA. Z kolei bramkarz ich kadry wystąpi z tęczową opaską. – Może sobie nosić taką opaskę, ale w domu, a nie na boisku, gdzie reprezentuje cały naród – mówi portalowi tvp.info Jan Tomaszewski, były reprezentant naszej kadry. Zwracając się do Manuela Neuera pyta, czy bramkarz na pewno chce publicznie promować m.in. adopcję dzieci przez tęczowe środowiska. Bardzo dobrej myśli Tomaszewski jest z kolei przed spotkaniem Polska–Szwecja.

„Lewy” w Realu Madryt? Anna Lewandowska podgrzała atmosferę

Hiszpańscy dziennikarze są wszędzie i z każdym pragną porozmawiać. Tamtejsze media od kilku dni informują, że Robert Lewandowski jeszcze tego lata...

zobacz więcej

Bramkarz reprezentacji Niemiec Manuel Neuer chce wyjść na najbliższy mecz z Węgrami w opasce wspierającej ruch LGBTQIA. UEFA sprzeciwia się propagowaniu poglądów politycznych na stadionach, więc wszczęła w tej sprawie postępowanie, ale szybko zostało ono wstrzymane.

Jak przekazał portal goal.com, europejska federacja uznała, że „tęczowa opaska została uznana za symbol różnorodności, a tym samym – dobrą sprawę”.

Zobacz także:  Niemieccy kibice będą zagrzewać piłkarzy do boju flagami LGBT? Jest plan

– Zawsze byłem za UEFA, bo stanowczo zajmowali stanowiska apolityczne. Tego, co się teraz dzieje, nie powinno być. Żyjemy w demokratycznym świecie i środowiska LGBT mogą sobie robić, co chcą, ale Neuer reprezentuje państwo niemieckie i cały naród. Tak samo jak każdy reprezentant Polski, występuje w imieniu wszystkich obywateli. Nie można sobie pozwalać na takie gesty – pro- ani anty- – mówi Jan Tomaszewski, były piłkarz, uważany za jednego z najlepszych polskich bramkarzy w historii.

W rozmowie z portalem tvp.info ocenia, że „Manuel Neuer to w tej chwili najlepszy bramkarz na świecie”.

– Niewątpliwie nim jest. Ale niech mi powie, jak się zapatruje na to, że niewinne dziecko będzie adoptowane przez pary męsko-męskie czy damsko-damskie. Czy on ma prawo wypowiadać się w imieniu tych dzieci? Może sobie nosić opaskę, ale w domu, a nie na boisku, gdzie reprezentuje cały naród – podkreśla.

Tomaszewski podkreśla, po co się chodzi na stadion

Euro 2020: historyczny wyczyn Włochów. „Jesteśmy bajką”

Reprezentacja Włoch zachwyca podczas Euro 2020. W niedzielę piłkarze prowadzeni przez Roberto Manciniego pokonali 1:0 Walię, pieczętując awans do...

zobacz więcej

Przypomnijmy, że przed meczem Niemcy-Węgry to nie koniec kontrowersji. Burmistrz Monachium, w którym odbędzie się spotkanie obu drużyn, zaapelował do UEFA o pozwolenie na podświetlenie stadionu Allianz Arena w kolorach tęczy, a do tego chciałby wywiesić flagi wspierające społeczność LGBT w całym Monachium. Symbole mniejszości seksualnych miałyby się też pojawić na samym obiekcie. Zdaniem ekspertów może to być odczytywane jako prowokacja wobec Węgrów, którzy w większości nie są zwolennikami poszerzania praw dla LGBTQIA.

– Ja też jestem przeciwko, a chyba żyjemy w krajach demokratycznych. Czy w takim razie ja też mam coś do powiedzenia, czy tylko oni? Ja bym na takim stadionie nigdy nie postawił nogi – mówi nam Jan Tomaszewski.

Zobacz także:  Polak przeszedł do historii. Najmłodszy w dziejach Euro

Podkreśla, że sam chętnie chodzi na mecze, ale pojawia się tam, by „oglądać fenomenalne widowiska sportowe”. – Tylko i wyłącznie po to. Więc nie życzyłbym sobie czegoś takiego na stadionie – zaznacza.

Polska–Szwecja. Tomaszewski z wielkim optymizmem

Jak wygląda strefa kibica na PGE Narodowym. Zobacz zdjęcia

20 tysięcy kibiców ogląda z trybun PGE Narodowego mecz Hiszpania-Polska podczas Euro 2020. Z okazji dzisiejszego meczu uruchomiono Narodową Strefę...

zobacz więcej

Już za dwa dni przed Polakami bardzo ważne spotkanie ze Szwecją. Wynik meczu zdecyduje o tym, czy wyjdziemy z grupy, czy zakończymy naszą przygodę z Euro 2020.

– Nasi zawodnicy i Paulo Sousa pokażą, na co ich stać. Po meczu z Hiszpanią byłem wkurzony, bo nie jestem sobie w stanie wytłumaczyć, jak mając takich zawodników i taką drużynę, my przegraliśmy mecz ze Słowacją – komentuje Jan Tomaszewski.

Zobacz także:  96-krotny reprezentant Polski nie ma wątpliwości: Krychowiak w „11” na Szwecję!

Ekspert ocenia, że powód może być jeden. – Sousa przygotowywał wszystko na mecze z Hiszpanią i Szwecją, a ze Słowakami liczył, że po prostu wygramy. Żaden trener nie powinien tak postąpić. Pierwszy mecz jest najważniejszy, a Sousa nie przygotował piłkarzy dobrze fizycznie na tamto spotkanie. Zajechał ich i poruszali się jak muchy w smole – dodaje.

Gdzie oglądać mecze Euro 21 czerwca? Plan transmisji w TVP

W poniedziałek 21 czerwca poznamy decydujące rozstrzygnięcia w kolejnych dwóch grupach. O 18:00 w grupie C Macedonia Północna zmierzy się z...

zobacz więcej

Były bramkarz uważa, że dopiero później trener naszej kadry dał piłkarzom trochę odpoczynku „i to było już widać podczas starcia z Hiszpanią, bo nagle zawodnicy byli dynamiczni, szybcy, chcieli grać i asekurowali jeden drugiego”.

– Mam nadzieję, że Sousa zrozumiał, że na Mistrzostwach Europy nie ma treningów. Trenować powinni tylko ci, którzy nie są w wyjściowym składzie. Reszta powinna zaliczyć tylko rozruchy. Nie wolno przetrenowywać drużyny, a tym bardziej przed inauguracyjnym meczem, bo potem widzieliśmy, że chłopcy byli jak zbite psy – zaznacza.

Zobacz także:  EURO 2020. Polska zremisowała z Hiszpanią

Podkreśla, że nie ma pojęcia, jaki będzie wynik meczu ze Szwecją, ale jest przekonany, że „fizycznie będziemy wyglądać o wiele lepiej”. – Gwarantuję, że po tym meczu nie będziemy mieli do nich pretensji o brak zaangażowania i walki, ale jaki będzie rezultat… to się okaże – przyznaje.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej