SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Politycy PO zrzucili się na kaucję. Czarnek: Przejaw strachu, co Nowak powie

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek (fot. PAP/Mateusz Marek)
Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek (fot. PAP/Mateusz Marek)

Grupa parlamentarzystów PO pożyczyła pieniądze na kaucję dla Sławomira Nowaka – przyznał w TVP Info poseł Platformy Robert Kropiwnicki. – Mają prawo mieć obawy ci, którzy twierdzą, że zrzutki nie są tylko przyjacielską pomocą, ale przede wszystkim chęcią wsparcia Sławomira Nowaka przez tych, którzy mają obawy, co się będzie działo w następnych miesiącach – komentuje teraz minister Przemysław Czarnek.

Najnowszy sondaż. Jedna partia z dużym spadkiem

Sondaż pokazuje, że o ile poparcie PiS i Koalicji Obywatelskiej zmieniło się w ostatnim czasie nieznacznie, partia byłego dziennikarza Szymona...

zobacz więcej

Sąd w Warszawie zdecydował, że były polityk PO Sławomir Nowak ma wrócić do aresztu śledczego, chyba że wpłaci poręczenie majątkowe w kwocie 1 mln zł. Ostatecznie kaucja została wpłacona przez córkę byłego ministra.

Zapytany o sprawę Robert Kropiwnicki z PO powiedział w TVP Info, że on sam nie pomagał zebrać tej sumy, ale jest pewna grupa m.in. posłów, „która udzieliła pożyczek”. – Sam jestem wśród osób, które zdecydowały się wesprzeć finansowo córkę pana Nowaka – zadeklarował poseł PO Michał Gramatyka.

Zobacz także:  Skąd córka Nowaka miała milion na poręczenie? Nowe przepisy mogłyby to ujawnić

Teraz w Polskim Radiu sprawę skomentował Przemysław Czarnek. Minister edukacji pytany przez dziennikarzy o opinię przyznał, że motywy działania parlamentarzystów mogły być różne.

– Jedni mogą powiedzieć, że to przejaw przyjaźni między politykami Platformy Obywatelskiej, kompanami z rządu i z ław sejmowych. A inni mogą słusznie podejrzewać, że to przejaw strachu polityków PO, którzy nie wiedzą, co pan Sławomir Nowak jeszcze powie albo co już powiedział, a co powiedziałby, gdyby był na przykład zatrzymany, a nie na wolności i co wyszłoby na jaw w związku z ich przyjaźnią z czasów rządu i Sejm – zaznaczył.

„Mają prawo mieć obawy”

Ziobro: Do czasu uprawomocnienia się decyzji ws. Nowaka, prokuratura nie musi wydawać protokołu

Prokuratura uznaje, że do czasu uprawomocnienia się decyzji ws. Sławomira Nowaka, nie musi wydawać protokołu. Jeśli sąd uzna, że Nowak ma pozostać...

zobacz więcej

Przemysław Czarnek stwierdził, że „nie ma możliwości, żeby nikt nie wiedział o działalności Nowaka z jego przyjaciół, którzy dziś udzielają pożyczki na kaucję”.

Ocenił, że to jest zupełnie oczywiste.

Zobacz także:  Sąd Apelacyjny podjął decyzję w sprawie Sławomira Nowaka

– Ktoś, kto wie, że inny człowiek jest pod ogromnymi zarzutami korupcyjnymi, na pewno nie angażowałby się w to, by wchodzić jeszcze w relacje między nim a wymiarem sprawiedliwości. Słuszne są również podejrzenia tych, którzy mówią, że ci, co udzielają kaucji, to ci, którzy się obawiają tego, co powiedziałby Sławomir Nowak gdyby był zatrzymany, a nie na wolności – stwierdził.

Na koniec ocenił, że „mają prawo mieć obawy” ci, którzy twierdzą, że zrzutki nie są tylko przyjacielską pomocą, ale przede wszystkim chęcią wsparcia Sławomira Nowaka przez tych, którzy mają obawy, co się będzie działo w następnych miesiącach i „co powiedziałby Sławomir Nowak, gdyby był w areszcie, a nie na wolności”.

źródło:
Zobacz więcej