SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Mamy remis, gramy dalej! Polskie nadzieje przedłużone [SKRÓT]

Polacy podnieśli się po porażce ze Słowacją (1:2) i pokazali charakter. W Sewilli nasi piłkarze zremisowali z faworyzowanymi Hiszpanami 1:1 i przedłużyli nadzieje na awans do 1/8 finału mistrzostw Europy. W środę trzeba wygrać ze Szwecją!

Rehabilitacja Polaków! Lewandowski kapitanem z krwi i kości [OCENY]

Reprezentacja Polski wyciągnęła wnioski po porażce ze Słowacją (1:2) i po dobrym meczu zremisowała w Sewilli z Hiszpanią (1:1). Absolutnym...

zobacz więcej

Zaczęliśmy mistrzostwa fatalnie. Po porażce ze Słowacją (1:2), niewielu wierzyło, że możemy jeszcze na tym turnieju zdziałać cokolwiek. Drugi mecz z Hiszpanią miał być przecież tym, który przegramy na pewno. Zero punktów wkalkulowane od wielu miesięcy, remisów i zwycięstw mieliśmy szukać gdzie indziej. W Sewilli, na ich stadionie, z jedną z najlepszych reprezentacji świata, w „meczu o wszystko”? To się nie mogło udać.

I długo nic nie wskazywało, że tak będzie. Polacy wyszli zmotywowani, agresywni, zwłaszcza w pierwszych kilku minutach nie wyglądali jak zespół, który kilka dni wcześniej nie był w stanie sforsować słowackiej defensywy. Im dalej w las, tym było jednak gorzej. Hiszpanie zaczęli grać swoje, długo utrzymywali się przy piłce, doprowadzając naszych do szału.

Kryzys przyszedł w 25. minucie. Dośrodkowanie Moreno w pole karne wykończył z bliska Morata, ale sędzia liniowy pokazał, że był spalony. Jak pokazały powtórki: stopę zostawił jednak pilnujący Hiszpana Bartosz Bereszyński, gol został uznany. Przegrywaliśmy 0:1.

Polacy mogli i powinni szybko wyrównać. Dośrodkowanie Roberta Lewandowskiego z narożnika pola karnego nieudolnie zamykał jednak Karol Świderski, który zamiast z bliska dołożyć głowę, szukał ekwilibrystycznego strzału. Pod koniec pierwszej połowy zawiódł sam „Lewy”: dobijając strzał kolegi z ataku, z najbliższej odległości, kopnął prosto w bramkarza...

Drugą połowę rozpoczęliśmy najlepiej, jak tylko się dało. Aymeric Laporte, który odpowiadał w tym meczu za krycie Lewandowskiego, dał się przepchnąć napastnikowi Bayernu w pole karne i „Lewy” bez większych problemów głową skierował piłkę do bramki.

Wśród Polaków zapanowała euforia, euforia zapanowała w milionach polskich domów, by po chwili... nastała cisza. Jakub Moder faulował w polu karnym Gerardo Moreno, a sędzia - po konsultacji VAR - wskazał na jedenasty metr. Na nasze szczęście, doskonałej okazji nie wykorzystał sam faulowany, a przy dobitce fatalnie zachował się Morata.
Kolejne pół godziny to prawdziwy thriller. Hiszpanie przeważali, ale brakowało im stuprocentowych sytuacji. Gdy raz byli naprawdę blisko bramki, świetnie spisał się Wojciech Szczęsny. Polacy też mogli zaskoczyć, też mogli skończyć ten mecz z trzema punktami: zimnej krwi przy kontrataku zabrakło jednak wprowadzonemu chwilę wcześniej Przemysławowi Frankowskiemu.

Po ponad 90 minutach walki, Polacy zremisowali 1:1. Nikt nie ukrywał radości, choć zrealizowaliśmy dopiero połowę planu. W środę prawdziwy „mecz o wszystko”. Potrzebujemy wygranej ze Szwecją, by awansować do 1/8 finału. Jeśli to się uda, zajmiemy drugie miejsce w grupie. Do boju, Biało-Czerwoni!

źródło:
Zobacz więcej