RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Dyrektor Onetu przeprasza. „I tyle zostało z pseudoafery. Węglarczyk jednak nie był hologramem”

Ringier Axel Springer Polska i dyrektor Onetu Bartosz Węglarczyk przeprosili byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka. „I tyle zostało z pseudoafery hejterskiej. Węglarczyk jednak nie był hologramem” – komentuje Piebiak.

„Wybieramy prawdę”? Ozdoba zapewnia: Węglarczyk podał mi rękę

Naczelny Onetu fizycznie siedział przede mną. Podał mi rękę, rozmawialiśmy. Był to Bartosz Węglarczyk – zapewnia Jacek Ozdoba. – Ja nie rozmawiam z...

zobacz więcej

W piątek na portalu Onet.pl pojawiło się oświadczenie, w którym Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. i Bartosz Węglarczyk przepraszają Łukasza Piebiaka.

„Wyrażamy ubolewanie oraz przepraszamy, że podczas wywiadu prowadzonego na żywo przez Bartosza Węglarczyka na platformie vod.pl „Onet Opinie” doszło do niezamierzonej sytuacji, która mogła naruszyć dobra osobiste i być negatywnie odebrana, w tym w szczególności przez Pana Łukasza Piebiaka co do jego roli w organizacji akcji wysyłania pocztówek do Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego” – czytamy w oświadczeniu.

Jak wskazano w dalszej jego części, „sytuacja spowodowana była dynamiczną a momentami bardzo napiętą atmosferą audycji, niedokładność wypowiedzi polegała na użyciu przez prowadzącego program, spójnika „i” w trakcie wymieniania funkcji „wiceminister sprawiedliwości i pan sędzia”, co mogło: wprowadzić odbiorców w błąd, co do osoby bezpośrednio odpowiedzialnej za akcję wysyłania niecenzuralnych pocztówek do Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego oraz, (ii) w związku ze złożoną kilka miesięcy wcześniej przed tym programem dymisją wiceministra sprawiedliwości” – napisano.



Słowa te padły w trakcie wywiadu, jaki w październiku 2019 roku przeprowadzał Węglarczyk z Jackiem Ozdobą Rozmowa była dość burzliwa. Dyskutowano o rzekomej aferze hejterskiej w resorcie sprawiedliwości.

Afera hologramowa Węglarczyka. Dyrektor Onetu przeprasza

Ringier Axel Springer Polska i dyrektor Onetu Bartosz Węglarczyk przeprosili byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka. „I tyle zostało...

zobacz więcej

– Pan porównuje wiceministra sprawiedliwości, sędziego, który hejtuje, nie było dymisji żadnej, nie, nie, nie było, pan wiceminister (Łukasz Piebiak – red.) odszedł sobie i dalej jest sędzią. W pana partii uważa się, że facet, który pisze do pierwszej prezes Sądu Najwyższego, bardzo państwa przepraszam, ale cytuję tylko wiceministra sprawiedliwości i pana sędziego, „spier***aj”, mówi do pierwszej prezes Sądu Najwyższego – mówił wtedy Węglarczyk do Ozdoby.

Po tych słowach Piebiak zdecydował się pozwać dyrektora Onetu z prywatnego aktu oskarżenia. Jak wynika z dokumentacji, którą ujawnił portal wpolityce.pl pozwany miał się bronić, że to nie on prowadził wywiad, lecz jego hologram. Przeprosiny to skutek ugody, do jakiej doszło między Piebiakiem a RASP.

– To postępowanie dotyczyło wywiadu, jaki przeprowadził pan Bartosz Węglarczyk z panem Jackiem Ozdobą. Postępowanie zakończyło się zawarciem przez strony ugody – mówi portalowi tvp.info mec. Filip Wołoszczak, reprezentujący interesy Piebiaka.

Jak zauważa mecenas, na portalu Onet „żaden z materiałów nigdy nie przypisywał panu Łukaszowi Piebiakowi bycia pomysłodawcą czy koordynatorem akcji wysyłania kartek pani profesor Gersdorf”. 

– Więc dziennikarz przypisał te działania nawet niezgodnie z materiałami opublikowanymi w portalu Onet, jakoby Piebiak te kartki wysyłał i był koordynatorem akcji i tego właśnie dotyczy proces i tego dotyczy zawarta ugoda, która kończy tę sprawę – wskazuje mecenas.

Zgodnie z materiałami Onetu portal przypisywał koordynację czy pomysł akcji wysyłania pocztówek innemu sędziemu, a nie Piebiakowi.

Do treści oświadczenia Onetu odniósł się na Twitterze Bartosz Lewandowski, mecenas z Ordo Iuris stwierdzając, że RASP przeprasza za emisję „na temat rzekomej afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Do wpisu odniósł się Węglarczyk pisząc, że sprawa sprowadza się do błędnego użycia spójnika „i”.

O komentarz do sprawy portal tvp.info zwrócił się z pytaniami do RASP. Odpowiedź mamy otrzymać w poniedziałek.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej