RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

W 22 tyg. ciąży zaproponowano jej aborcję. „Spójrzcie w oczy mojej córeczki”

Ruszyła kampania „Każde życie jest cudem” (fot. Maciej Luczniewski/NurPhoto via Getty Images, Twitter.com/MagdaKorzekwa)
Ruszyła kampania „Każde życie jest cudem” (fot. Maciej Luczniewski/NurPhoto via Getty Images, Twitter.com/MagdaKorzekwa)

Rybia łuska, porażenie mózgowe czy poważne wady rąk. Te wszystkie diagnozy oznaczały, że lekarze proponowali aborcje. Dzisiaj rodzice, którzy powiedzieli stanowcze „nie”, opowiadają o swoich przeżyciach. Mama Bereniki zdradza, że w 22. tygodniu ciąży zaproponowano jej usunięcie dziecka, a już 11 tygodni później córka przyszła na świat. „Czy patrząc w oczy mojej coraz sprawniejszej córeczki macie odwagę powiedzieć otwarcie, że zabicie jej 11 tygodni przed narodzinami nie byłoby niczym zbrodniczym?” – pyta pani Maria.

Wstrząsające wyznanie 28-letniej kobiety: „Nieodwracalne upośledzenie płodu” to ja

Protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał aborcję eugeniczną, za niezgodną z polską konstytucją, odbierałam w pewnym sensie jako...

zobacz więcej

Fundacja Proelio rozpoczęła kampanię  „Każde życie jest cudem”. Chcą przekonać Polaków, że życie każdego człowieka ma wartość i nikomu nie można go odbierać.

„Pragniemy pokazać, że tzw. wybór, o którym tak dużo słyszymy w kontekście aborcji, zawsze dotyczy konkretnej osoby. To nie jest odpowiedź na hipotetyczne pytanie, czy chce się mieć dziecko, ale decyzja o życiu lub śmierci dziecka, które już żyje i istnieje” – zaznaczają. 

Zobacz także:  Aborcja wbrew woli kobiety. Lekarz podał tabletki ukradkiem  

Właśnie dlatego do sieci trafiają już pierwsze historie osób, które mogły stracić życie, „bo pozwalało na to prawo lub ktoś wywierał presję na ich rodziców, aby dokonali aborcji”. Cała kampania ma się składać z reportaży filmowych i ponad 80 świadectw pisemnych.

Asystent Kidawy-Błońskiej zgolił włosy i brwi. Udawał chorego na raka i wyłudzał pieniądze

Oszustwo wyszło na jaw w maju. Jak czytamy, sprawą zajęła się już Prokuratura Rejonowa w Wałczu, bo z tych okolic pochodzi Krzysztof M. Były...

zobacz więcej

Aborcja? Szukali innej drogi


Teraz do sieci trafiła m.in. relacja mamy Bereniki.  

– Byłam w 22. tygodniu mojej pierwszej ciąży, udaliśmy się z mężem na badania prenatalne i podczas pamiętnego USG połówkowego usłyszeliśmy bezlitosną diagnozę: „Państwa dziecko ma rozszczep kręgosłupa i wodogłowie. To dziewczynka. Może nigdy nie chodzić, może być upośledzona umysłowo.[…] I teraz muszą państwo zdecydować, co robimy: czy kończymy tę ciążę, czy ją kontynuujemy” – relacjonuje kobieta. 

Zobacz także:   Hiszpańska polityk twardo: Polska ostatnią nadzieją w Europie  

Pani Maria podkreśla, że na początku nie zrozumieli z mężem znaczenia słów „kończymy tę ciążę”.

– W pierwszej chwili pomyślałam, że chodzi o rozwiązanie ciąży w celu natychmiastowego leczenia, dopiero gdy zrozumiałam, co lekarz miał na myśli, przeżyłam wstrząs, i to o wiele większy niż w momencie samej diagnozy. Na szczęście lekarz diagnosta nie namawiał nas do aborcji – przyznaje. 

Para trafiła do kliniki i zaczęła specjalistyczne badania. Po długich namysłach nie zdecydowała się jednak na operację in utero. 

„Nie ukrywać tego, co trudne i niewygodne”

Aborcyjny Dream Team radzi, jak oswoić dziecko z aborcją

Inicjatywa Aborcyjny Dream Team opublikowała „poradnik” o tym, w jaki sposób rozmawiać ze swoim dzieckiem o temacie aborcji. Szokujące wskazówki...

zobacz więcej

Ostatecznie Berenika urodziła się przez cesarskie cięcie w 33. tygodniu ciąży ze względu na narastające wodogłowie. W tej samej dobie przeszła ratującą życie operację zamknięcia otwartej przepukliny oponowo-rdzeniowej odcinka krzyżowego kręgosłupa; kilka dni później kolejną operację – założenia układu zastawkowego, dzięki któremu nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego jest z powodzeniem odprowadzany z mózgu do otrzewnej.  

– Po kilku tygodniach pobytu na oddziale patologii noworodka mogliśmy wreszcie zabrać nasze pierworodne dziecko do domu i wtedy dopiero rozpocząć naszą walkę o jego zdrowie i sprawność. Istotą owej „walki” jest przede wszystkim intensywna, regularna, bardzo kosztowna rehabilitacja – podkreśla matka dziewczynki. 

Zobacz także:  Abp Jędraszewski: Zamiast „ukrzyżuj!”, tłum krzyczy „aborcja!”  

Przyznaje, że od tamtej pory jej życie diametralnie się zmieniło i często nie jest łatwe. Zaznacza, że chociaż chce przekonać osoby pro–choice do zmiany ich decyzji, nie będzie udawać, że opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem to sielanka.  

– Ale wierzę, że zawsze należy stanąć w prawdzie i nie można ukrywać tego, co trudne czy niewygodne. Żaden trud, żadne wyrzeczenie, które podejmujemy, nie może być jednak argumentem za zabiciem własnego, bezbronnego dziecka – apeluje pani Maria. 

 


– Aborcja nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, bo nikomu nie można odbierać szansy na życie, niezależnie od tego, czy będzie to życie w zdrowiu czy w chorobie, długie czy krótkie – mówi w wideo inaugurującym kampanię „Każde życie jest cudem” założycielka Fundacji Grupa Proelio Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawniczka i psycholog. 

 


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej