SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Zaskakujące wyniki sondażu w Niemczech. Najgorsze od 70 lat

Badanie swobody wyrażania opinii politycznych (fot. Shutterstock/B-D-S Piotr Marcinski)
Badanie swobody wyrażania opinii politycznych (fot. Shutterstock/B-D-S Piotr Marcinski)

Zaledwie 45 proc. Niemców uważa, że może w swobodny sposób wyrażać swoje poglądy polityczne – wynika z nowego sondażu. Jak zauważają media, to najmniej od początku badań w 1953 r.

Strzelanina w Niemczech. Są ofiary

Dwie osoby zostały zastrzelone w czwartek w południe w Espelkamp w Nadrenii Północnej-Westfalii. Domniemany sprawca został złapany kilka godzin...

zobacz więcej

O wynikach badania przeprowadzonego przez Instytut Demoskopii Allensbach poinformował „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, a za nim – Deutsche Welle.

Blisko połowa badanych jest zdania, że wolność słowa w Niemczech jest zagrożona; tylko 45 proc. pytanych ma poczucie, że mogą swobodnie wyrażać swoje poglądy polityczne. To najniższa wartość od czasu, gdy pierwszy raz zadano te pytanie w 1953 roku.

44 proc. biorących udział w sondażu oceniło, że w przedstawianiu swoich opinii „lepiej być ostrożnym”. „Chodzi o sankcje społeczne, które grożą w przypadku naruszenia zasad »poprawności politycznej«” – pisze Thomas Petersen z Instytutu Allensbach.

Badanych zapytano też o tematy „drażliwe”. 59 proc. oceniło, że szczególną uwagę należy zwracać przy temacie islamu (w 1996 r., gdy po raz pierwszy zadano to pytanie, było to 15 proc.). 38 proc. powiedziało to samo o „patriotyzmie” (w 1996 r. 15 proc.), a 19 proc. – o równouprawnieniu kobiet (wcześniej: 3 proc.) – podaje DW.

Czy Niemcy uklękną, by przeprosić za zbrodnie II wojny światowej?

Temat klękania piłkarzy, jako forma przeprosin za rasizm i niewolnictwo budzi ogromne emocje. Wbrew temu, co zapowiadano, na Euro 2020 większość...

zobacz więcej

W sondażu uwzględniono tez poglądy polityczne badanych. I tak 62 proc. wyborców Zielonych ma poczucie, że może w sposób swobodny wyrażać swoje zdanie; odmiennego zdania jest 31 proc.

„Także wśród wyborców CDU/CSU większość (53 proc.) nie ma z tym problemu (39 proc. uważa inaczej). Najbardziej krytyczni są wyborcy Alternatywy dla Niemiec (AfD): aż 62 proc. z nich uważa, że muszą uważać z głoszeniem swoich poglądów, a 12 proc. ma poczucie, że mogą swobodnie mówić o nich publicznie” – opisuje DW.

Media zwracają też uwagę, że kontrowersje wzbudza używanie męskich i żeńskich rodzajników oraz uwzględnianie osób o innej tożsamości płciowej. „71 proc. Niemców w ogóle i 65 proc. kobiet uważa, że w prywatnych rozmowach nie muszą używać męskiego ani żeńskiego rodzajnika” – podkreślono.

źródło:
Zobacz więcej