RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Bez weryfikacji kolportują ruskie wrzutki”. Internauci są oburzeni

Rosyjski cyberatak wymierzony w ważnego polskiego polityka (fot. Shutterstock/Rawpixel.com, tt)
Rosyjski cyberatak wymierzony w ważnego polskiego polityka (fot. Shutterstock/Rawpixel.com, tt)

Od kilku dni rosyjskie konta rozsiewają w sieci materiały dotyczące m.in. szefa KPRM Michała Dworczyka. Nikt nie jest w stanie zweryfikować, w jak dużym stopniu są one zmanipulowane i nieprawdziwe. Mimo to część polityków i redakcji chętnie szeroko je kolportuje. „Każdy kto uczestniczy w rozpowszechnianiu maili polskich polityków, świadomie lub nie uczestniczy w orkiestrze FSB” – piszą oburzeni internauci. Podobnych wpisów są już setki.

Ekspert o kulisach cyberataku: Eksponując materiały, media wzmacniają napastników

– Odpowiedzialność mediów w takiej sytuacji jest potężna – mówi portalowi tvp.info Kamil Basaj, prezes Fundacji INFO OPS Polska. Podkreśla, że...

zobacz więcej

W jednym w rosyjskich serwisów od kilku dni pojawiają się materiały, które miały zostać pozyskane ze skrzynki mailowej Michała Dworczyka. Problem w tym, że każda z informacji, zdjęć czy wiadomości, przed opublikowaniem mogła zostać sfałszowana np. w pięciu, dziesięciu, a nawet w stu procentach. Mimo to część polityków i redakcji chętnie je komentuje i rozpowszechnia w internecie.

„Czy wy naprawdę uważacie, że kolportowanie ruskich fałszywek przekona wyborców PiS, by zasilili szeregi wyznawców opozycji? Mieszkańcy Łomży, Nowego Sącza lub Kielc tylko o tym dziś dyskutują?” – pyta w sieci Wojciech Biedroń z wpolityce.pl.

Zobacz także -> Poseł Lewicy o cyberatakach: Rosjanie chcą skompromitować przeciwnika, skłócić

W mocnych słowach sprawę skomentował również pisarz Jacek Piekara. „Putinowi nawet nie jest potrzebna w Polsce płatna agentura, szkoleni sabotażyści czy dywersanci. Do siania dezinformacji, chaosu i kłamstw wystarczą mu ochotnicy–entuzjaści, czyli politycy opozycji i związane z nimi media” – ocenił.

Politycy opozycji i niektóre media kolportują rosyjskie wrzutki uderzające w premiera RP

Wpierw grzmieli: tajne informacje wyciekły ze skrzynki ministra Michała Dworczyka. Choć okazało się to nieprawdą, te same media publikują kolejne...

zobacz więcej

Z kolei prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak napisał, że „każdy, kto uczestniczy w rozpowszechnianiu bądź komentowaniu prawdziwych czy nieprawdziwych maili polskich polityków, świadomie lub nie uczestniczy w orkiestrze FSB (Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej – przyp. red.) w charakterze pożytecznego idioty”.

„Zawartość skrzynki powinna być traktowana jak radioaktywna”


Głos w dyskusji w sieci zabrał m.in. były minister obrony narodowej z PO Tomasz Siemoniak. „Ewenementem na skalę światową jest rząd dużego państwa NATO, który politykę państwa prowadzi przez prywatne skrzynki mailowe” – napisał. Na jego post zareagował szef portalu tvp.info Samuel Pereira, który odpowiedział: „Ewenementem na skalę światową jest opozycja, która kolportuje wyniki pracy rosyjskich hakerów, uwiarygadniając producenta”.

Do innego z oskarżeń rzucanych przez Siemoniaka odniósł się z kolei Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. „Na podstawie owoców rosyjskiej akcji hackerskiej, opozycja wzywa rząd do dymisji. Dlaczego?” – zapytał.

Zaskakujące głosowanie posła PiS ws. Lidii Staroń. Wróblewski: Tak zdecydowałem

Gdy Bartłomiej Wróblewski (PiS) ubiegał się o urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, senator Lidia Staroń w Senacie nie poparła jego kandydatury. Mimo...

zobacz więcej

Z kolei Marcin Makowski z wp.pl zaapelował o rozsądek i ostrożność: „Chodzą słuchy, że maile, przecieki i cała kwestia cyberataków na polskich polityków będzie miała również odsłonę obyczajową. Oczywiście sfabrykowaną, ze zdjęciami włącznie. Warto zachować ostrożność”.

Zobacz także -> Rosyjski atak hakerski na konto żony szefa KPRM? Minister Dworczyk komentuje

Inny z użytkowników sieci przestrzegł: „Manipulacja czasem będzie oczywistym kłamstwem, ale to łatwo wychwycić i udowodnić. Innym razem będzie to informacja częściowo zmieniona. Natomiast najtrudniejsza do zwalczania jest manipulacja za pomocą prawdziwych, ale tendencyjnie dobranych informacji”.

Podkreślił, że nie można ocenić wiarygodności informacji, ani źrodła. Jego zdaniem, właśnie dlatego „zawartość skrzynki powinna być traktowana jak radioaktywna”. „Nie znaczy, że trzeba o sprawie milczeć. Jednak każda nierozsądna publikacja roznosi rakotwórczy materiał rosyjskich służb na kolejne grupy społeczne” – podkreśla.

Zobacz także -> Służby specjalne Białorusi i Rosji będą wspólnie walczyć z „destrukcyjnym wpływem Zachodu”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej