RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poseł Lewicy o cyberatakach: Rosjanie chcą skompromitować przeciwnika, skłócić

Jaka jest skala ataków hakerskich na polskich polityków? (fot. Jaap Arriens/NurPhoto/Getty Images)
Jaka jest skala ataków hakerskich na polskich polityków? (fot. Jaap Arriens/NurPhoto/Getty Images)

Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że atak przyszedł z Rosji – ocenił poseł Lewicy Maciej Gdula, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych, odnosząc się do włamania na konto mailowe szefa KPRM Michała Dworczyka. Zdaniem parlamentarzysty Rosjanie chcą skompromitować przeciwnika i wzmocnić polaryzację w Polsce.

Ekspert o kulisach cyberataku: Eksponując materiały, media wzmacniają napastników

– Odpowiedzialność mediów w takiej sytuacji jest potężna – mówi portalowi tvp.info Kamil Basaj, prezes Fundacji INFO OPS Polska. Podkreśla, że...

zobacz więcej

W środę na tajnym posiedzeniu Sejmu rząd informował posłów o skali ataków cybernetycznych na Polskę. Przypomnijmy, od kilku dni w rosyjskim serwisie Telegram pojawiają się informacje, które mają pochodzić rzekomo ze skrzynki pocztowej szefa KPRM Michała Dworczyka.

O cyberataki pytany był w RMF FM poseł Lewicy Maciej Gdula, który zasiada w sejmowej komisji ds. specsłużb. W ocenie polityka „najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że atak przyszedł z Rosji”.

– Rosyjskie ataki odbywają się od dłuższego czasu w wielu krajach. Prawdopodobnie minister Dworczyk i inni padli ofiarą tych ataków – mówił. Powiedział, że „skala tego ataku jest znacząca”. Zastrzegł jednak, że nie może mówić dokładnie jaka.

– To jest pytanie, czy haker chce zdobyć tajne informacje i wykorzystać je do niecnych celów, czy chce skompromitować przeciwka i wzmocnić polaryzację w naszym kraju, tak dziś działają Rosjanie, wrzucają jakieś temat, ktoś traci twarz i to jest pomysł na to, jak rozgrywać sprawy w Polsce, bo wiadomo, że opozycja musi to krytykować i rządu musi się bornic i powstaje spór – ocenił.

Dodał, że sprawę będzie poruszał na posiedzeniu sejmowej komisji do spraw służb specjalnych.

Politycy opozycji i niektóre media kolportują rosyjskie wrzutki uderzające w premiera RP

Wpierw grzmieli: tajne informacje wyciekły ze skrzynki ministra Michała Dworczyka. Choć okazało się to nieprawdą, te same media publikują kolejne...

zobacz więcej

Sprawa cyberataków na Polskę zaistniała publicznie w ubiegłym tygodniu. Wówczas szef KPRM Michał Dworczyk oświadczył na Twitterze, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę email i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Podkreślił jednocześnie, że „w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny”.

We wtorek zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel przekazał na Twitterze, że ktoś podjął próbę wyłudzenia danych dostępowych do poselskich maili. „Każdy może być narażony, a w kwestiach bezpieczeństwa w sieci odbywa się ciągły wyścig zbrojeń” – dodał.

Rzecznik rządu Piotr Müller wyjaśnił we wtorek, że premier zwrócił się o zwołanie niejawnego posiedzenia izby, aby posłowie mogli zapoznać się z materiałami, które mają „charakter klauzulowany”. Pytany czy ktoś inny z rządu, oprócz szefa KPRM, padł ofiarą ataków cybernetycznych, odparł, że na ten moment może powiedzieć tylko, że „jeżeli chodzi o ataki cybernetyczne, to ich skala jest szeroka i nie dotyczy tylko ministra Dworczyka, nie dotyczy tylko członków rządu, nie dotyczy tylko partii PiS, dotyczy szerokiej grupy osób”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej