SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Kolejny koncert Włochów! Pierwszy zespół z awansem [SKRÓT]

Włochy pierwszym zespołem w 1/8 finału mistrzostw Europy. W drugim meczu grupy A Euro 2020, Italia pewnie pokonała Szwajcarię 3:0. Po spotkaniu najwięcej będzie mówiło się o kapitalnym występie Manuela Locatelliego.

Włochy – Szwajcaria: Locatelli najlepszym z najlepszych [OCENY]

Włosi w drugim kolejnym meczu na mistrzostwach Europy zaprezentowali się znakomicie. Zespół Roberto Manciniego rozbił Szwajcarów 3:0 (1:0) na...

zobacz więcej

16 czerwca 2021 roku w Rzymie narodził się nowy włoski bohater. Ci, którzy uważali, że nie ma życia bez Marco Verrattiego (wypadł z powodu kontuzji), w środowy wieczór mogli się szeroko uśmiechnąć. Zwłaszcza, że Locatelli nie tylko strzelił dwa gole, ale również, a może przede wszystkim dlatego, że znakomicie dyrygował orkiestrą Roberto Manciniego.

Od pierwszych minut było wiadomo, kto na Stadio Olimpico będzie rozdawał karty. Italia była agresywna, pełna animuszu i głodna tego, by już po drugiej serii meczów zapewnić sobie awans do fazy pucharowej. Poza Locatellim świetnie wyglądały skrzydła, bardzo dobrze w środku pola radził sobie Jorginho. Swojego gola wreszcie upolował w końcówce Ciro Immobile.

Szwajcaria miała tylko kilka symbolicznych momentów, jak chociażby sytuacja na kwadrans przed końcem, gdy bliski kontaktowego trafienia był Xherdan Shaqiri. Piłkarsko, jako drużyna, była jednak o klasę słabsza od Włochów. Jedyną łyżeczką dziegciu w beczce miodu jest kontuzja Giorgio Chielliniego, chociaż na dokładną diagnozę trzeba będzie chwilę poczekać.


Włochy – Szwajcaria 3:0 (1:0)


Locatelli 26, 52, Immobile 89.

Jak padły gole?


1:0 (26') – efektowny rajd prawą stroną przeprowadził Domenico Berardi, po czym zagrał do zupełnie niepilnowanego w polu karnym Locatelliego. Co w tym czasie robili szwajcarscy obrońcy?

2:0 (52') – tym razem Locatelli dostał piłkę przed polem karnym rywala. Ułożył ją sobie na stopie, przymierzył i pewnym uderzeniem pokonał Sommera. Defensywa Szwajcarów znów dała mu zdecydowanie za dużo czasu.

3:0 (89') – kolejny raz goście pozostawili dużo miejsca przeciwnikom przed "szesnastką". Tym razem z dystansu spróbował Ciro Immobile i, z wydatną pomocą Sommera, ustalił wynik spotkania.

Wnioski po meczu:

  • Wyniki 3:0 z Turcją i ze Szwajcarią to wyraźny sygnał, że Włosi nie rzucali słów na wiatr, zapowiadając walkę o tytuł. Do tego bilans – zaledwie dwie porażki w ostatnich 32 meczach! Pytanie, jak Italia zaprezentuje się na tle rywala z najwyższej światowej półki?

  • Szwajcaria w dużej mierze została zabiegana i zamknięta na własnej połowie. Sposób, w jaki gracze Manciniego uzupełniali się, przesuwali w poszczególnych formacjach, nie pozwolił Helwetom rozwinąć skrzydeł. Czy należy ich skreślać? Niekoniecznie, bo na tle tak dysponowanego rywala ciężko było zrobić więcej.

  • Ważny gol Immobile. Italia potrzebuje skutecznego napastnika, bo już po pierwszych dwóch meczach można stwierdzić, że druga linia Włochów w każdym meczu będzie potrafiła stworzyć okazje do zdobywania bramek.

  • Sytuacja w grupie:


    Włosi z kompletem punktów meldują się w fazie pucharowej i w ostatnim spotkaniu z Walią będą chcieli zapewnić sobie pierwszą pozycję w grupie, co pozwoli im prawdopodobnie uniknąć Belgii w tej fazie turnieju. Dla Szwajcarów nie wszystko stracone – pokonanie Turków najpewniej pozwoliłoby im znaleźć się w najlepszej szesnastce.

    Zobacz więcej