SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Funkcjonariusze CBŚP przechwycili blisko 300 sztuk nielegalnej broni od handlarzy i kolekcjonerów

Mieli być groźni domorośli saperzy detonujący ładunki górnicze, ale na szczęście miłośnicy groźnego hobby okazali się „zwykłymi” kolekcjonerami broni i amunicji. Oczywiście nielegalnej. Podczas akcji CBŚP i lubelskich „pezetów” zatrzymano siedem osób, u których znaleziono w sumie 183 szt. Krótkiej broni palnej, 103 szt. broni długiej, ok. 3 tys. sztuk amunicji. Niejako na deser policjantom trafiły się oryginale laski z ukrytymi ostrzami.

Operacja ABW. Służby przejęły potężną ilość nielegalnej broni

Funkcjonariusze ABW zatrzymali dwie osoby podejrzewane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się międzynarodowym, nielegalnym...

zobacz więcej

Informacje operacyjne policji mówiły o powiązanej ze sobą siatce handlarzy bronią, choć raczej byli to kolekcjonerzy militariów niż kłusownicy lub przestępcy. Groźnie za to przedstawiała się informacja, że część tych osób może dokonywać w odludnych miejscach górniczych ładunków wybuchowych. To bardzo niebezpieczne materiały, cieszące się dużą popularnością w półświatku.

Minionym tygodniu ponad 100 funkcjonariuszy z wielu zarządów terenowych CBŚP, wspieranych siłowo przez kontrterrorystów i umysłowo przez biegłych, urządzilło obławę na miłośników broni i ludzi, którzy ich zaopatrują. Akcję przeprowadzono na terenie ośmiu województw: lubelskiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego, małopolskiego, wielkopolskiego, zachodniopomorskiego, śląskiego i kujawsko-pomorskiego.

Przemycali tyle broni, że wprawili w zdumienie amerykańską marynarkę wojenną

Tysiące sztuk nielegalnej broni przechwycono we wspólnej akcji Marynarki Wojennej USA i Straży Przybrzeżnej na Morzu Arabskim. Kontrabanda ledwo...

zobacz więcej

To tylko hobby


Funkcjonariusze wkroczyli do 30 obiektów w tym samym czasie, aby nikt z ich „klientów” nie zdążył uprzedzić kompanów. Zatrzymano siedem osób, u których znaleziono pokaźny arsenał: 183 pistolety lub rewolwery, 103 szt. broni długiej, 73 szt. istotnych elementów broni palnej (np. lufy, zamki, baskile), ok. 3 tys. sztuk amunicji różnego rodzaju, dwa granaty bojowe, pocisk artyleryjski i 200 zapalników do materiałów wybuchowych.

Kolekcjonerzy i sprzedawcy trzymali część swoich skarbów w specjalnych skrytkach, ale nie uchroniło ich to przed utratą „eksponatów”. Zabezpieczono także kilka sztuk broni białej. A dokładniej laski, w których ukryte były długie wąskie ostrza. Posiadanie takiej broni jest zabronione.

W Lubelskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie, przedstawiono podejrzanym zarzuty dotyczące m.in. handlu bronią palną, przerabiania broni lub posiadania broni palnej lub amunicji bez wymaganego zezwolenia. Ponadto cztery osoby osoby odpowiedzą za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Pięciu miłośników broni trafiło do aresztów, dwóch mogło odzyskać wolność po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Wszystkim zatrzymanym grozi do 10 lat więzienia.

Teraz policyjni technicy zbadają czy zabezpieczona broń nie była wykorzystywana do popełniania przestępstw. Nasi rozmówcy twierdzą, że kupcami byli raczej ludzie, po prostu lubiący broń. Ani kłusownicy, ani bandyci, ani terroryści.

Śledczy zapowiadają kolejne zatrzymania, tym bardziej, że w śledztwie pojawia się pewien osobnik czy osobnicy handlujący bronią na znacznie większą skalę niż ci podejrzani, którzy ostatnio usłyszeli zarzuty.

źródło:
Zobacz więcej