SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Pollak: Genewa to katastrofa. Biden wyniósł rangę Putina ponad sojuszników Ameryki

Joe Biden niczego nie ugrał – konkluduje Joel B. Pollak (fot. PAP/EPA/MARTIAL TREZZINI)
Joe Biden niczego nie ugrał – konkluduje Joel B. Pollak (fot. PAP/EPA/MARTIAL TREZZINI)

Joe Biden dał w Genewie Władimirowi Putinowi niemal wszystko, czego ten mógł chcieć. Podniósł rangę Putina ponad innych liderów z sojusznikami Ameryki włącznie. Nie udało mu się za to wymusić jakichkolwiek ustępstw Rosji – ocenia redaktor naczelny portalu breitbart.com i były kongresmen John B. Pollak. „Do jakiego stopnia ten szczyt był katastrofą – to stało się jasne, gdy Putin wyszedł na konferencję prasową. Sam, całe audytorium tylko dla niego” – pisze amerykański komentator.

Putin po spotkaniu z Bidenem: Ukraina, Nawalny – o czym tutaj mówić? [WIDEO]

W Genewie zakończyło się spotkanie Biden-Putin. Prezydent Rosji, pytany na zwołanej bezpośrednio po nim konferencji prasowej o Aleksieja Nawalnego,...

zobacz więcej

Zdaniem publicysty współpracownicy Bidena nie chcieli, by ich szef pojawił się na wspólnej konferencji, bo przy Rosjaninie wyglądałby „wątle”, ale również dlatego, że media wykreowały dogmat, zgodnie z którym Donald Trump dopuścił się czegoś straszliwego, zachowując się uprzejmie wobec Putina na szczycie w Helsinkach w 2018 r.

Tak czy inaczej, tłumaczy konserwatywny dziennikarz, możliwość obrony własnego stanowiska bez obawy o ripostę ze strony przedstawiciela USA była niezwykle cennym podarunkiem dla Rosjanina, który – jak przypomina Pollak – odpowiadał zarówno na łatwe pytania rosyjskich agencji prasowych, jak i na trudne, zadawane przez dziennikarzy amerykańskich. Wręcz trudniejsze niż te, z którymi przyszło się zmierzyć Bidenowi.

Sowiecka taktyka Władimira Putina


„Zastosował starą sowiecką taktykę uchylania się od odpowiedzi na pytania o prawa człowieka i kwestie dotyczące opozycji poprzez wytykanie Ameryce jej problemów. I robił to bez obawy o opór: gdy cytował Black Lives Matter jako źródło przykładów naruszeń praw człowieka w USA, wiedział, że żaden amerykański dziennikarz się sprzeciwi” – pisze były kongresmen.

Z kolei Biden – czytamy dalej na breitbart.com – starał się przekonać, że przez dwie godziny ostro dyskutował z Putinem. Postawił nawet fałszywą tezę, że tak długa rozmowa między szefami dwóch państw to zdarzenie bez precedensu, gdy w rzeczywistości Donald Trump też rozmawiał z Putinem przez tyle czasu, podczas spotkania w 2017 r.

„Nie można było twierdzeń Bidena zweryfikować, skoro Putin nie mógł na nie odpowiedzieć” – zauważa dziennikarz, przypominając o znanej tendencji Bidena do „przesady co do własnej dzielności podczas rozmów z zagranicznymi przywódcami”. „Dziennikarze naciskali na obu przywódców, by ujawnili, jakie zobowiązania Putin podjął w kierunku zmiany agresywnego postępowania Rosji. Ale żadnych nie było” – stwierdza publicysta.

Putin z gazociągiem Nord Stream 2 i bez oporu wobec agresji na Ukrainie


Zdaniem Pollaka „Putin wyjeżdża z Genewy nie otrzymawszy żadnej znaczącej reakcji na cyberataki, z gazociągiem Nord Stream 2, któremu Trump się sprzeciwiał, bez żadnego realnego oporu wobec agresji na Ukrainie”. „Zwłaszcza, że Biden spotkał się z Putinem zanim porozmawiał z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim – które to spotkanie dopiero ma zostać ogłoszone” – przypomina komentator.

Biden po spotkaniu z Putinem. Co by się stało, gdyby Nawalny zmarł?

Konsekwencje śmierci uwięzionego rosyjskiego dysydenta Aleksieja Nawalnego byłyby katastrofalne – ostrzegł po spotkaniu z Władimirem Putinem Joe...

zobacz więcej

A amerykańskie media – jak stwierdza – jedynie rezonowały postawę appeasementu: „CNN, która wszczynała alarm, gdy wydawało się, że Trump i Putin się dogadują, teraz piała z zachwytu nad »optymistycznym« tonem Bidena podczas szczytu i nad tym, jakie to cudowne, że Biden i Putin tak przyjaźnie sobie rozmawiają”.

Biały Dom musiał tłumaczyć, co prezydent miał na myśli


„W pewnym momencie atmosfera zrobiła się tak miła, że potem Biały Dom musiał odkręcać znaczenie domniemanego przytaknięcia Bidena, gdy pytano go, czy ufa Putinowi” – pisze dziennikarz, przypominając zdarzenie o kilka godzin wcześniejsze. Biden wykonał ruch głową, jakby twierdzący, gdy któryś z dziennikarzy rzeczywiście zadał mu takie pytanie. Przedstawiciele administracji tłumaczyli potem, że prezydent po prostu skinął głową w stronę przedstawicieli prasy.

„Wydawało się, że Biden nie chce wywierać żadnego nacisku na Putina, co odnotowały nawet amerykańskie media. Jeden z dziennikarzy rozpaczliwie pytał, czy administracja mogłaby rozważyć posłużenie się wojskiem do powstrzymania cyberataków. Wydaje się, że strategia Bidena polega na założeniu, że Putina da się przekonać do bardziej odpowiedzialnego zachowania mówiąc mu, że jeśli chce być traktowany poważnie przez media i amerykańskich inwestorów, musi zadbać o swój światowy image” – czytamy w artykule.

Putina obchodzi nie image, a ropa, broń, pieniądze i władza


Naczelny breitbart.com odnotowuje, że Biden nie rozumie tego samego, czego nie rozumieli także Obama czy jego sekretarz stanu John Kerry: że image Putina go nie obchodzi.

„Putina obchodzi ropa, broń, pieniądze i władza. Gra on według – na co uskarżał się Kerry po rosyjskiej agresji na Krym – XIX-wiecznych reguł. A Biden tego nie umie. Podczas kampanii twierdził, że »Trump nie chce stanąć w szranki z Putinem«. Ale Putin Genewę opuszcza jako zwycięzca, a Biden nie ugrał nic” – podsumowuje Joel Pollak.

Przeczytaj także: „Odpychać, ograniczać i...”. Borrell o napiętych stosunków UE-Rosja

źródło:
Zobacz więcej