SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Niedźwiedź wszedł do hotelu w Nowym Smokowcu, teraz robi karierę w sieci

Młody osobnik dostał się przez drzwi uruchamiane fotokomórką (fot. Shutterstock;FB)
Młody osobnik dostał się przez drzwi uruchamiane fotokomórką (fot. Shutterstock;FB)

W sieciach społecznościowych opublikowano zdjęcie młodego niedźwiedzia stojącego na ladzie oddzielającej kuchnię od sali jadalnej w restauracji. Drapieżnik pojawił się we wtorek wieczorem w jednym z hoteli w Nowym Smokowcu w słowackich Wysokich Tatrach. W tym czasie restauracja była otwarta, w kuchni wciąż przebywali pracownicy.

Jak wyjaśniła miejscowa policja, zwierzę weszło do hotelu przez otwierane fotokomórką drzwi. Ani pracownikom, ani nikomu innemu niedźwiedź nie wyrządził krzywdy. „Nieproszoną wizytę” potwierdzili przedstawiciele hotelu, którzy wyjaśnili, że drapieżnik wkrótce opuścił budynek.



– Tym razem nikomu nic się nie stało, ponieważ był to młody niedźwiedź. Jednak spotykamy się z podobnymi zjawiskami bardzo często – mówił szef hotelu, Milan Vechter.

Niedźwiedź zaatakował w Tatrach na Słowacji. Mężczyzna nie żyje

Na Słowacji zmarł 57-letni mężczyzna zaatakowany przez niedźwiedzia. Do zdarzenia doszło w okolicach Liptowskiej Łużnej w Niżnych Tatrach. Ciało...

zobacz więcej

Zastępca naczelnika policji miasta Wysokie Tatry Jozef Štefaňák poinformował, że od przełomu kwietnia i maja codziennie docierają do niego meldunki o podobnych zdarzeniach. Jego zdaniem płoszenie zwierząt czy inne dotychczas stosowane środki mijają się z celem.

– Niedźwiedzie się przyzwyczaiły. To są inteligentne stworzenia. Gdy płoszenie nie kojarzy im się z żadnym nieprzyjemnym doświadczeniem, nie boją się – wyjaśniał Štefaňák.

W niedzielę po południu w lesie w okolicach wsi Łużna (Liptovská Lúžna), w Niskich Tatrach, około 100 km od Smokowca, doszło do pierwszego od stu lat śmiertelnego w skutkach ataku niedźwiedzia na człowieka. Ofiarą był 57-letni mieszkaniec wsi, który wyszedł na spacer.

Tysiące niedźwiedzi na Słowacji


Liczba niedźwiedzi na Słowacji rośnie. W ubiegłym roku oceniano, że w całym kraju sięga 1,2 tys. do 1,6 tys. osobników. W sieciach społecznościowych można przeczytać, że jest ich nawet 2 tys., a więc w przeliczeniu na jednostkę powierzchni znacznie więcej niż w stosunkowo rozległej Rumunii, gdzie jest ich 8 tys. – najwięcej w Europie nie licząc krajów byłego ZSRS (w Polsce jest ich nieco ponad setka). Niedźwiedzie można spotkać na ponad 1/3 obszaru Słowacji. Jakiś czas temu opublikowano nagranie, na którym widać osobnika biegającego po chodniku w Rużomberku. Zdarzenie zarejestrowano za dnia w ścisłym obrębie miasta, w pobliżu m.in. domu dziecka, internatu szkolnego i szpitala.



Latem mają zostać opublikowane wyniki badań z wykorzystaniem m.in. próbek DNA, które według władz kraju dadzą miarodajną odpowiedź na pytanie o liczebność populacji niedźwiedzia brunatnego na Słowacji. Mimo zagrożenia ze strony niedźwiedzi, bardziej zdecydowane działania napotykają na silny opór społeczny. Tak było w przypadku uśmiercenia niedźwiedzicy z młodymi w Dolinie Wielickiej pod Gerlachem. Szczegółów dowiesz się tutaj.

źródło:
Zobacz więcej