SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Byli premierzy grzmią na Twitterze. Przypomniano „tajne” hasło do laptopa Tuska

Naklejka ze „ściągawką” – loginem i hasłem do komputera Donalda Tuska (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)
Naklejka ze „ściągawką” – loginem i hasłem do komputera Donalda Tuska (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

„Internet pamięta” – napisał na Twitterze Donald Tusk. Były premier w swoim wpisie nawiązuje do ataku hakerskiego na skrzynkę ministra Michała Dworczyka. Jego poprzednik Marek Belka grzmi z kolei, że rząd traktuje państwo jak grę planszową”. To, czego najwyraźniej nie pamiętają obaj politycy, przypominają internauci i wskazują na symbol kompromitacji polityki cyberbezpieczeństwa czasów Donalda Tuska – przyklejoną do rządowego laptopa karteczkę ze „ściągawką”, na której ówczesny premier miał zapisane login i „tajne” hasło: „Niebieski7”. Nie była to zresztą jedyna wpadka.

„Wschodnie” ślady w operacji wymierzonej w szefa Kancelarii Premiera RP

W materiałach publikowanych w rosyjskim komunikatorze Telegram po ataku hakerów na konta ministra Michała Dworczyka są najpewniej umieszczane...

zobacz więcej

Nie milkną echa ubiegłotygodniowego ataku hakerskiego na konta ministra, szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka, a w ostatnich godzinach obserwujemy nawet nasilenie (najprawdopodobniej rosyjskiej) akcji dezinformacyjnej.

„Internet pamięta” – nawet niebieską naklejkę z loginem i hasłem


W kolportowanie prokremlowskiej propagandy włączyła się nie tylko część polskich mediów, ale także politycy opozycji. Głos w sprawie cyberataku zabrali również byli premierzy.

„Rząd może rozważać nawet inwazję kosmitów, ale robiąc to przez prywatne skrzynki mailowe udowadnia, że traktuje państwo jak grę planszową w czasach pandemii” – napisał na Twitterze Marek Belka, obecnie europoseł.

Z kolei Donald Tusk napisał na Twitterze, że „internet pamięta” i „spisane będą czyny i rozmowy” (nawiązując do wiersza Czesława Miłosza pt. „Który skrzywdziłeś”) oraz dodając: „I maile, i zdjęcia”. Komentujący przypominają jednak wpadkę, jaką w czasie rządów PO-PSL zaliczył właśnie Donald Tusk. Ówczesny premier miał ściągawkę w postaci naklejki z loginem i hasłem do swojego komputera – przyklejoną na służbowym laptopie.

Każda z osób przechodzących obok Tuska – w tym również reporterzy i fotografowie mogli zobaczyć (co zresztą zrobili i zarejestrowali na zdjęciach) dane logowania: login – „rmuser43”, a także hasło – „Niebieski7”.

Tusk był zaskoczony pytaniami o „ściągawkę”


Jak tłumaczył się wówczas Donald Tusk? – Nie pamiętam swojego hasła i loginu, bo to jest laptop, z którego korzystam tylko wtedy, gdy jest posiedzenie Rady Ministrów – mówił dziennikarzom, gdy sprawa wyszła na jaw. Był zresztą zaskoczony pytaniami mediów o „ściągawkę” przekonywał, że nie ma nic do ukrycia.

Niemal w tym samym czasie (styczeń 2012 roku) hakerzy włamali się na strony szefa Rady Ministrów. Jak ujawnili, hasło i login były banalne – w obu przypadkach było do „ADMIN1”.

Zobacz także: Dziennikarz włamał się na tajną naradę ministrów UE. Wiceszef MON mówi nam o kulisach
teraz odtwarzane
Dziennikarz włamał się na tajną naradę ministrów UE

źródło:
Zobacz więcej