SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Chińskie władze masowo sterylizują Ujgurki w Sinciangu

Władze ograniczają przyrost naturalny Ujgurów (fot. Kevin Lee/Getty Images)
Władze ograniczają przyrost naturalny Ujgurów (fot. Kevin Lee/Getty Images)

Udział Ujgurów w ludności regionu Sinciang na zachodzie Chin spada w związku z chińską polityką. Władze starają się zwiększyć odsetek Chińczyków Han w tym regionie i ograniczają przyrost naturalny Ujgurów – twierdzą eksperci cytowani przez „South China Morning Post”. Rząd w Pekinie o masowo sterylizuje ujgurskie kobiety – dodaje jeden z nich.

Prawda o Ujgurach w oczy kole. Rośnie koalicja przeciwników chińskich zbrodni

Nasila się krytyka komunistycznych władz w Pekinie za ich postawę wobec Ujgurów. Kanada, tak jak wcześniej USA, uznała, że mniejszość ta jest w...

zobacz więcej

Najnowszy spis powszechny w Chinach wykazał, że w dekadzie 2010-20 liczba mieszkających w Sinciangu Chińczyków Han wzrosła aż o 25 proc.; liczba Ujgurów wzrosła tylko o 16 proc. Wzrost liczby Hanów wynikał głównie z migracji z innych części kraju. Z kolei niski wzrost Ujgurów to zdaniem ekspertów efekt działania władz.

„To potwierdza strategię (władz w) Pekinie, by »optymalizować«, jak same to nazywają, strukturę ludności w Sinciangu” – ocenił badacz z Uniwersytetu La Trobe w Melbourne James Leibold, który specjalizuje się w konfliktach etnicznych współczesnych Chin.

Według Leibolda polityka chińskich władz w Sinciangu polega na „ograniczaniu liczby ludności ujgurskiej, zwiększaniu liczby ludności Han i zmienianiu tego, gdzie te grupy mieszkają”. Podobnie jak wielug innych badacze, oskarża on rząd w Pekinie o masową kampanię sterylizacji ujgurskich kobiet.

Zobacz też: „Transfery robotnicze”. Chiny rozrzucają Ujgurów po fabrykach

Podobną opinię wyraził pracujący w USA niemiecki badacz Adrian Zenz, autor licznych opracowań na temat sytuacji w Sinciangu. „To dowodzi dramatycznego wpływu środków zapobiegania narodzinom na populację Ujgurów i mniejszości etnicznych” – ocenił.

Prześladowanie Ujgurów w Chinach. Londyn wprowadza sankcje

Wielka Brytania po raz pierwszy w ramach własnego reżimu sankcji nałożyła je na przedstawicieli władz chińskich. Objęto nimi jeden urząd oraz...

zobacz więcej

W najnowszym raporcie Zenz obliczył, że chińska polityka może w ciągu 20 lat zapobiec narodzinom 2,6-4,5 mln Ujgurów i przedstawicieli innych mniejszości w południowym Sinciangu. Jego zdaniem może to doprowadzić do wzrostu udziału Hanów na tym obszarze z obecnych 8,4 do 25 proc.

Ogółem pod koniec 2020 r.u w Sinciangu mieszkało 25,85 mln ludzi, w tym 11,62 mln Ujgurów i 10,92 mln Hanów, którzy stanowią większość ludności Chin. Nie ogłoszono danych na temat składu etnicznego pozostałej części ludności regionu – pisze „SCMP”.

Lokalne władze Sinciangu twierdzą, że spadek przyrostu naturalnego wśród Ujgurów wynika z rozwoju gospodarczego w południowej części regionu, gdzie mieszka większość z nich, oraz z tego, że przedstawiciele mniejszości etnicznych – podobnie jak ludzie w całych Chinach – generalnie później zakładają rodziny i nie chcą już mieć tak wielu dzieci.

Przeczytaj także: Ujgurki gwałcone i torturowane. Pekin zaprzecza

Chińskie władze wciąż nie opublikowały jednak pełnych wyników spisu powszechnego w Sinciangu. To według Leibolda „sugeruje, że chcą coś ukryć”.

Chińczycy robią testy na Ujgurach. Kamerami wykrywają emocje

System kamer, który korzysta ze sztucznej inteligencji wykrywającej emocje, testują chińscy naukowcy na mniejszości ujgurskiej w północno-zachodnim...

zobacz więcej

„To pokazuje, że Pekin jest wrażliwy na tym punkcie z powodu oskarżeń, że może wypełnić definicję ludobójstwa z konwencji ONZ” – ocenił badacz.

Eksperci ONZ zwracali w ostatnich latach uwagę na wiarygodne doniesienia o nawet ponad milionie Ujgurów i innych muzułmanów zatrzymanych w sieci bezprawnie powstałych obozów internowania w Sinciangu, gdzie poddawani byli indoktrynacji. Pojawiły się oskarżenia o tortury, systematyczne gwałty, przymusowe aborcje czy zmuszanie do pracy w fabrykach i na polach bawełny.

Chińskie władze konsekwentnie zaprzeczają, że w Sinciangu dochodzi do łamania praw człowieka; oskarżenia te określają jako „największe kłamstwa stulecia”. Pekin utrzymuje jednocześnie, że stanowcza polityka w Sinciangu jest konieczna, by chronić ten region przed wpływem islamskiego ekstremizmu, tendencjami separatystycznymi i terroryzmem.

Sprawdź również: Obozy koncentracyjne, a obok niemiecka fabryka. KE „zaniepokojona”

źródło:

Zobacz więcej