RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Politycy opozycji i niektóre media kolportują rosyjskie wrzutki uderzające w premiera RP

Onet i „Gazeta Wyborcza” piszą o tym, że rząd chciał wyprowadzić wojsko na ulice (fot. Beata Zawrzel/Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)
Onet i „Gazeta Wyborcza” piszą o tym, że rząd chciał wyprowadzić wojsko na ulice (fot. Beata Zawrzel/Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)

Wpierw grzmieli: tajne informacje wyciekły ze skrzynki ministra Michała Dworczyka. Choć okazało się to nieprawdą, te same media publikują kolejne „przecieki”, które od tygodnia udostępniają rosyjscy hakerzy. Twierdzą, że to maile szefa KPRM. Mimo że nie ma żadnych dowodów, byśmy mieli do czynienia z prawdziwą korespondencją członków polskiego rządu, Onet i „Gazeta Wyborcza” ogłosiły: rząd chciał wyprowadzić wojsko na demonstrantów. Tę rosyjską narrację powielają parlamentarzyści opozycji.

Rosyjski atak? Dziennikarze wyjaśniają, a Onet oskarża – potem zmienia tytuł

Gdy na facebookowym profilu żony szefa KPRM Michała Dworczyka pojawiły się niepokojące informacje, dziennikarze zaczęli sprawdzać źródła i ustalać...

zobacz więcej

W ubiegłym tygodniu szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk poinformował o ataku hakerskim na skrzynkę mailową i profile w mediach społecznościowych jego i jego żony. Działania podjęły służby, a prokuratura wszczęła śledztwo; postępowanie prowadzi ABW.

Atak hakerów. Ślady prowadzą do Rosji


Wszystkie ślady dotychczasowej aktywności hakerów wskazują na udział Rosji – wpisy na koncie żony ministra pisane były rosyjską składnią, informacje opublikowano na rosyjskim komunikatorze Telegram, a eksperci od rosyjskiej dezinformacji piszą wprost: pachnie wschodem.

Zobacz także: Minister Dworczyk komentuje atak hakerów

Kolejne informacje „ujawniane” przez hakerów podchwyciły nie tylko związane z opozycją media, ale i parlamentarzyści: „Wojsko przeciw Polkom chcieli wyprowadzić na ulice. Po tym, jak zgotowali wielu z nich piekło na ziemi” – pisze posłanka Barbara Nowacka związana z proaborcyjnymi protestami.

Żona biznesmena w Onecie: Bił mnie, bo PiS ma go na widelcu

Pierwszy raz uderzył ją, gdy zaszła w ciążę. Gdy przy kolejnej kłótni chciała odejść, mąż przepraszał ją i tłumaczył, że to przez stres, bo „za...

zobacz więcej

To właśnie okresu największych demonstracji po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji ma dotyczyć rzekoma wiadomość email z konta szefa KPRM, którą opublikowali hakerzy, a którą powielają m.in. Onet i „Gazeta Wyborcza”.

„Wojsko na ulice”. Komu zależy na dezinformacji?


„Z treści maila wynika, że premier i jego ludzie byli uczestnikami rozmowy o wysłaniu wojska na ulice podczas Strajku Kobiet” – opisuje portal należący do RASP. Wiadomości sugerują, że przygotowywano się do takiego scenariusza, by stłumić protesty – choć zamiast wojska na ulicach większych miast pojawili się jedynie funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, którzy zabezpieczali wraz z policją kościoły i miejsca publiczne.

„Gazeta Wyborcza” tytułuje artykuł: „Hakerzy: mamy kolejny przeciek z konta Dworczyka…”.

Źródło: wyborcza.pl

A dziennikarz „GW” Bartosz Wieliński na Twitterze nie zostawia cienia wątpliwości i uznaje „przecieki” (najprawdopodobniej rosyjskich) hakerów za prawdziwe. To „nienawistnik Kaczyński chciał wyprowadzać wojsko na demonstrantów” – ocenia Wieliński. Narrację powiela również Onet.

Źródło: Onet

Rewelacje o wojsku na ulicach kolportują także politycy opozycji i związany z PO mecenas Roman Giertych.

Niepotwierdzoną „wrzutkę” rozsiewa także szef PO Borys Budka – zauważa dziennikarz Marcin Tulicki. Z kolei poseł Marcin Kierwiński (PO) pisze o „hańbie na miarę stanu wojennego”.

„Ktoś obrał za cel wojsko polskie”


Jak zauważa na Twitterze Samuel Pereira, kanał na rosyjskim Telegramie, który jest ostatnio inspiracją dla części mediów w Polsce i parlamentarzystów, publikuje także wpisy sugerujące, że polscy żołnierze to „bandyci”. „Widać ewidentnie, że po szczycie NATO ktoś obrał sobie za cel wojsko polskie” – ocenia szef portalu tvp.info.

„»GW«” przedłużeniem rosyjskiej narracji”


Także publicysta Wojciech Wybranowski ocenia, że wtorkowe sensacje „Wyborczej” to „przedłużenie rosyjskiej narracji”. Skomentował w ten sposób uwagę, że wątek poruszany w „przeciekach” ze skrzynki Dworczyka poruszany był już przez media w ubiegłym roku. Rosyjska dezinformacja ma w Polsce zresztą długą historię. Jednym z najdobitniejszych przykładów było opublikowanie zdjęć ciała zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wówczas jednak nawet wrogowie polityczni Kaczyńskiego „potrafili się wstrzymać przed ich kolportowaniem” – zauważa Pereira. „Używanie dzisiaj rosyjskich fałszywek przez posłów polskiego Sejmu, żeby uderzyć w premiera RP to już totalny upadek” – skomentował dziennikarz. Zobacz także: Obce służby, dezinformacja i akcja ABW. Żaryn o osłabieniu możliwości Kremla

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej