SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Pomogli turyście po wypadku w górach. Ten nie oddał kurtek, którymi miał się ogrzać

Ludzie pomogli turyście, który uległ wypadkowi w górach (fot. arch.PAP/Grzegorz Momot)
Ludzie pomogli turyście, który uległ wypadkowi w górach (fot. arch.PAP/Grzegorz Momot)

Afera pod Tatrami. Ludzie pomogli turyście, który uległ wypadkowi w górach. Dali mu kurtki, by się ogrzał. Ten nie chce ich oddać, a to nie są tanie rzeczy.

Miał się znęcać nad niepełnosprawną matką. Jest w rękach policji

Sosnowieccy policjanci zatrzymali 50-latka, który miał znęcać się nad swoją 78-letnią, niepełnosprawną matką. Starsza kobieta trafiła do szpitala z...

zobacz więcej

Turysta spadł z Koziej Przełęczy 8 czerwca. Widzieli to turyści, którzy ruszyli na ratunek poszkodowanemu. Asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji cytowany przez Gazetę Krakowską wyjaśnił, że mężczyzna mocno się poobijał i cały przemókł.

Świadkowie opatrzyli rannego do czasu przybycia ratowników TOPR. Ogrzali go także użyczając własnych kurtek.

– Mężczyźni umówili się z poszkodowanym, że ten po zwiezieniu przez TOPR do szpitala zostawi kurtki na szpitalnym oddziale ratunkowym. Wymienili się numerami telefonu, by być w kontakcie. Okazało się jednak, że poszkodowany kurtek nie zostawił, a zabrał ze sobą – mówi Roman Wieczorek.

Teraz mężczyzna nie odbiera telefonu. A ponieważ kurtki warte są po około 750 zł każda, sprawa trafiła na policję, która szuka turysty.

źródło:
Zobacz więcej