SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Obóz Antypis w Rzeszowie. Jak zmienił się stan posiadania opozycji w tym mieście?

Rzeszów. Konrad Fijołek zwycięzcą wyborców (fot. PAP/Darek Delmanowicz; infografika tvp.info)
Rzeszów. Konrad Fijołek zwycięzcą wyborców (fot. PAP/Darek Delmanowicz; infografika tvp.info)

Konrad Fijołek wspierany przez opozycję zdobył w Rzeszowie 56,51 proc. głosów. Wynik robi wrażenie – jak każde zwycięstwo odniesione już w pierwszej turze. Ale wcześniejszy kandydat opozycji Tadeusz Ferenc (SLD) osiągał w tym mieście znacznie lepsze rezultaty: w roku 2014 r. 66 proc., a w 2018 r. – 64 proc. głosów. Hasła w stylu „PiS stracił swój bastion” można więc włożyć między bajki. W Rzeszowie w ostatnich latach nie zaszła bowiem żadna duża zmiana, a jedynie polityk SLD zastąpił polityka SLD.

Staroń coraz bliżej zostania RPO. Zdradza kulisy: Gowin gra nie fair

Już we wtorek posłowie mają zdecydować, kogo wybiorą na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Po decyzji, jaka zapadła w ostatnich dniach w Sejmie,...

zobacz więcej

Konrad Fijołek został prezydentem Rzeszowa w pierwszej turze przedterminowych wyborów. Nie podlega dyskusji, że opozycja odniosła sukces. Gdyby PSL, Hołownia czy Koalicja Obywatelska wystawiły swoich własnych kandydatów, polityk Lewicy, jakim jest Fijołek, nie mógłby liczyć na tak dobry wynik. Połączenie sił sprawiło jednak, że prawica podzielona między Ewę Leniart i Marcina Warchoła stanęła przed bardzo trudnym zadaniem.

Entuzjazm, który bije teraz z komentarzy i tweetów polityków opozycji, może jednak budzić zdziwienie. „PiS dostaje popisowe lanie w swoim bastionie” – napisał Marcin Kierwiński (PO). „Dotkliwa porażka PiS w jego bastionie” – dodała Hanna Gill–Piątek (Polska 2050). Podobnych opinii parlamentarzystów z obozu anty-PiS są dziesiątki.

Zobacz także:  Oficjalne wyniki wyborów w Rzeszowie. Fijołek prezydentem miasta



A jakie są fakty?

Polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej wygrał wybory w Rzeszowie z wynikiem 56 proc. Wcześniej wybory prezydenckie w mieście wygrywał inny polityk SLD Tadeusz Ferenc, tyle tylko że notował znacznie lepsze rezultaty: 2002 - 51,6 proc., 2006 r. - 76,5 proc., 2010 r. - 53,2 proc., 2014 r. - 66 proc., 2018 r. - 64 proc.

Wynik w Rzeszowie to „sygnał dla całej Polski”?

Szokujące słowa Trzaskowskiego. „Przypadek niezamierzonej szczerości”

Musimy odzyskać dla nas Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa i prokuraturę – mówił Rafał Trzaskowski na wiecu w Gdańsku. – Jedynym...

zobacz więcej

Ci politycy opozycji, którzy znają te fakty i nie próbują narzucać narracji o „upadłym bastionie”, sugerują z kolei, że zwycięstwo opozycji nad PiS-em w Rzeszowie będzie impulsem do zwycięstwo we wszystkich kolejnych wyborach.

„Współpraca jest kluczem do zwycięstwa. A ono tym razem swój początek bierze w stolicy Podkarpacia” – ocenił Borys Budka. Z kolei Rafał Trzaskowski dodał: „Dobry wybór dla Rzeszowa i ważny sygnał dla całej Polski!”

Zobacz także:  Według sondażu exit poll Konrad Fijołek nowym prezydentem Rzeszowa

Czy rzeczywiście niedzielny sukces sprawi, że opozycja odbije się od dna?

Przypomnijmy, jakim zwrotem miało być zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego w stolicy Polski. W 2018 r. polityk Platformy Obywatelskiej pokonał rywali już w I turze, zdobywając ponad pół miliona głosów – 56,67 proc. wszystkich ważnych głosów w wyborach.

Mimo to już rok później to PiS zdobyło w wyborach parlamentarnych 43,59 proc., a Koalicja Obywatelska jedynie 27,4. Co więcej, w 2020 r. do walki o Pałac Prezydencki stanął sam Trzaskowski. Zwycięzca rzekomo „przełomowych wyborów” z 2018 r. przegrał wówczas z Andrzejem Dudą.

Nikt nie twierdził, że polityk PO wykręcił słaby wynik. Pokazał, że potrafi gromadzić elektorat i bezapelacyjnie wybił się na jednego z liderów opozycji. Jednak skoro zwycięstwo w Warszawie nie zmieniło sympatii politycznych wśród Polaków w całym kraju, ciężko się spodziewać jakiejś rewolucji po głosowaniu w Rzeszowie.

Drobin. Wybory burmistrza

Koalicja Europejska błaga o powrót Tuska. Dołącza Kolarska-Bobińska i Gronkiewicz-Waltz

No to Donald Tusk wracaj. Czekamy – brzmi wpis na nieoficjalnym koncie Koalicji Europejskiej na Twitterze. „Ile można czekać, najwyższy czas” –...

zobacz więcej

Na koniec mała ciekawostka. W niedzielę wieczorem zakończyły się ponowne przedterminowe wybory burmistrza miasta i gminy Drobin, w których startowało dwóch kandydatów z PiS i PSL. Lokale obwodowych komisji wyborczych, otwarte w niedzielę o godz. 7., zostały zamknięte o godz. 21. Odnotowano dwa incydenty związane z głosowaniem.

Pierwszy raz przedterminowe wybory burmistrza miasta i gminy Drobin odbyły się we wrześniu 2020 r. Sąd uznał jednak, że wybory należy powtórzyć. Podstawą tej decyzji było przede wszystkim to, że przy siedmiu głosach, które zostały uznane za nieważne, ostateczna różnica, rozstrzygająca wówczas wynik, wyniosła dwa głosy.

Zobacz także:  Wybory w Rzeszowie: kandydaci na prezydenta miasta. Co mówią sondaże?

Teraz wicemarszałek Sejmu z PSL Piotr Zgorzelski poinformował, że według wstępnych wyników nowym burmistrzem w Drobinie został Krzysztof Wielec. „Kandydat PSL pokonał kandydata PiS ośmioma głosami! Dziś w różnych rejonach Polski widzimy, że lawina końca PiS ruszyła” – ocenił.

Czy wynik, o którym pisał Zgorzelski, faktycznie oznacza ofensywę opozycji i zdobywanie przez nich nowych wyborców? Wręcz przeciwnie.

źródło:
Zobacz więcej