RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Mieszkaniec Szwecji chce dostać unikatowy obraz Witkacego z warszawskiego muzeum

Muzeum Narodowe w Warszawie zakupiło „Fałsz kobiety” Witkacego w 1988 r. (fot. PAP Andrzej Rybczyński)
Muzeum Narodowe w Warszawie zakupiło „Fałsz kobiety” Witkacego w 1988 r. (fot. PAP Andrzej Rybczyński)

„Fałsz kobiety” to pochodzący z 1927 r. obraz autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza, przedstawiający Marylę Grossmanową, żonę zamożnego fabrykanta oraz autoportret Witkacego. Znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, które zakupiło go od osoby prywatnej. Obraz chce przejąć na własność zamieszkały w Szwecji wnuk Grossmanowej. Powołuje się na umowę dotyczącą dzieł sztuki zrabowanych przez Niemców.

„Niemcy za wolno zwracają zrabowane dzieła sztuki”

Ponad 20 lat temu niemieckie władze zobowiązały się do poszukiwania i zwrotu dzieł sztuki zrabowanych w czasie wojny. Zdaniem przewodniczącego...

zobacz więcej

Obraz Witkacego jest interesujący ze względu na to, że przedstawia nie tylko podwójny portret klientki (fotograficznie wierną podobiznę po prawej stronie i zdeformowaną twarz na sztaludze w centrum), ale także autoportret samego artysty.

Z listów artysty do matki wiadomo, że Witkacy podjął się realizacji zamówienia niechętnie, przekonany dwukrotnie wyższą niż standardowa ceną – 500 zł. Autoportret „z łobuzerską miną i ukrytą lewą ręką z dłonią zaciśniętą w pięść” – jak pisze historyk sztuki Anna Żakiewicz – dodał więc by podkreślić swoją niezależność od zleceniodawczyni.

Nie jest też pewne, czy bogata Grossmanowa nie zamawiała innych portretów. Wraz z mężem podzieliła los milionów żydowskich mieszkańców przedwojennej Polski. Niemcy wywieźli ich w 1942 r. do obozu zagłady, w którym najprawdopodobniej oboje zamordowano.

Przeczytaj także: Antypolonizm w Czechach. „Polski obóz” w najpopularniejszym portalu

I właśnie na podstawie porozumienia zawartego w Waszyngtonie w 1998 r., a dotyczącego zwrotu dzieł sztuki – zrabowanych przez Niemców – podczas drugiej wojny światowej, swoje prawa do obrazu wywodzi Martin Kahlberg. To urodzony po wojnie i mieszkający w Szwecji wnuk Grossmanów. Mimo, że waszyngtoński dokument zobowiązuje do poszukiwania, odzyskiwania i zwrotu zagrabionych dzieł przede wszystkim władze Niemiec, Kahlberg sądzi, że uda się przekonać Muzeum Narodowe w Warszawie, by przekazało mu dzieło.

– Od 16 lat mam na to nadzieję. I będę ją miał, dopóki żyję – oświadczył w szwedzkim radiu 72-latek. Twierdzi, że nie posiada innych portretów babci i że podarowanie mu dzieła Witkacego byłoby aktem sprawiedliwości. O obrazie dowiedział się dzięki pocztówce, którą w 1985 r. otrzymała z Polski jego matka. Dopiero po jej śmierci zlecił tłumaczenie wiadomości zapisanej na kartce przedstawiającej kopię obrazu. I wówczas zrozumiał, że chodzi o jego babcię. Co ciekawe, w 1985 r. „Fałsz kobiety” znajdował się jeszcze w rękach prywatnych.

Odnaleziony obraz Matejki można zobaczyć w Warszawie

Obraz „Święty Stanisław karcący Bolesława Śmiałego" przez lata uznawany był za zaginiony. Od poniedziałku 31 maja będzie go można obejrzeć na...

zobacz więcej

MNW wskazuje, że obraz nie został zrabowany przez okupanta. Przetrwał wojnę w piwnicy kamienicy Grossmanów przy pl. Zbawiciela w Warszawie i został przejęty przez administrację budynku, od której odkupił je jeden z mieszkańców.

– Nie ma znaczenia, gdzie znaleziono obraz. Ważne, że właściciele zostali zabrani przemocą przez nazistów i go nie sprzedali – uważa prawnik Grossmana Carl Magnus Lilienberg. Jego zdaniem jest to przypadek analogiczny do żądania władz Polski, które chcą odzyskać XVI-wieczne dzieło Lucasa Cranacha Starszego „Opłakiwanie Chrystusa”. Obraz został wywieziony przez Niemców do Kamieńca Ząbkowickiego na Dolnym Śląsku i już po zakończeniu wojny zrabowany przez szabrownika. W 1970 r. kupiło go na aukcji Muzeum Narodowe w Sztokholmie.

Prawnik popiera żądanie Polski w tym zakresie i jednocześnie uważa, że Polska winna darować „Fałsz kobiety” jego klientowi.

Przeczytaj też: Niemcy wtargnęli nad ranem. 75. rocznica mordu na Ulmach i ukrywanych przez nich Żydach

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej