RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jachowicz: Studium upadku Senatu i jego marszałka

Upadek Tomasza Grodzkiego (fot. PAP/Paweł Supernak)
Upadek Tomasza Grodzkiego (fot. PAP/Paweł Supernak)

Od kilkunastu godzin kwestia wniosku prokuratury o pozbawienie immunitetu marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego nabrała całkowicie nowej perspektywy. Najkrócej mówiąc, okazuje się, iż sprawa ewentualnego odebrania immunitetu marszałkowi Grodzkiemu jest po prostu w rękach samego marszałka. Tak karykaturalne mamy przepisy funkcjonowania polskiego parlamentu, że marszałek Senatu jest pierwszym sędzią we własnej sprawie. Jeśli zechce, będzie też ostatnim. Przynajmniej do czasu pełnienia swej obecnej funkcji.

PO zmienia strategię ws. zarzutów Grodzkiego. „Byłam zaskoczona”

Małgorzata Kidawa-Błońska ujawniła, że według PO sprawa prokuratorska przeciw marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu powinna być prowadzona dopiero za...

zobacz więcej

To on decyduje, czy wniosek prokuratury, poparty poważnymi zarzutami kryminalnymi, kiedykolwiek opuści biurko jego gabinetu, czy też w majestacie prawa ugrzęźnie w nim dopóki oskarżony, a ściślej – z ciążącymi na nim zarzutami, nie przestanie pełnić swojej wysokiej funkcji. Praktycznie może to trwać do końca bieżącej kadencji parlamentu.

Nikt nie ma prawa zmusić go do tego, aby uruchomić procedurę, zmierzającą do głosowania wniosku prokuratury na posiedzeniu plenarnym członków wyższej izby polskiego parlamentu.

Ni mniej ni więcej, to co wyżej napisałem, w sposób jasny i jednoznaczny wynika z komunikatu, jaki zawarł senator Sławomir Rybicki, przewodniczący Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich, w swym wyjaśnieniu w odpowiedzi na pytanie senatora Grzegorza Biereckiego (PiS), co się dzieje ze sprawą immunitetu marszałka Tomasza Grodzkiego.

Zanim wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie senatora do odpowiedzialności karnej trafi na obrady plenarne i zostanie poddany pod głosowanie, przedtem musi zostać zaakceptowany przez Komisję Regulaminową, Etyki i Spraw Senatorskich.

Kiedy Grodzki straci immunitet? Kidawa-Błońska zaproponowała termin

– Marszałek Senatu Tomasz Grodzki powinien utrzymać immunitet do końca kadencji, a ewentualna sprawa prokuratorska przeciw niemu powinna być...

zobacz więcej

Wcześniej jednak wniosek sprawdzany jest przez marszałka Senatu. Dopóki wniosek nie zostanie zweryfikowany przez marszałka Senatu pod względem formalno-prawnym, a następnie przekazany do Komisji, jej przewodniczący nie jest zobowiązany do zwołania w tej sprawie posiedzenia – objaśnia senator Sławomir Rybicki.

Jednocześnie marszałek nie ma wyznaczonego żadnego terminu, w którym wniosek musi zostać przesłany do Komisji. Jakie zatem możliwości są otwarte przed marszałkiem już pisałem.

Niech nie zwiedzie nas ewentualna informacja, że owym marszałkiem Senatu, u którego w biurku spoczywa wniosek, jest wicemarszałek Bogdan Borusewicz. Nie muszę nikogo przekonywać, że praktycznie dla losów tego wniosku – akurat w tym przypadku - w niczym nie zmienia to, u którego z tych dwóch osób się znajduje.

Dotychczasowy przebieg zdarzeń wskazu raczej na to, że spełni się najgorszy z możliwych scenariuszy, zgodnie z którym marszałek Grodzki nie stanie przed sądem przed upływem kadencji obecnego parlamentu.

Wcale nie na marginesie chcę podkreślić, jak na tle sprawy Tomasza Grodzkiego objawia się jaskrawo demoralizacja nie tylko działaczy Platformy Obywatelskiej, rodzimej partii marszałka Senatu, ale polityków innych ugrupowań opozycyjnych oraz wielu mediów, w tym dziennikarzy, którzy mają za sobą spore osiągnięcia w walce z najróżniejszymi nieprawościami.

Czytaj także: Jachowicz: Tomasz Grodzki moim kandydatem na przyszłego prezydenta Polski.

Pęk do Grodzkiego: Obstrukcja, niech się pan zrzecze immunitetu dobrowolnie [WIDEO]

Uważam panie marszałku (Tomaszu Grodzki - red.), że najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby się pan dobrowolnie tego immunitetu zrzekł i stanął jak...

zobacz więcej

I nagle jakby wszyscy oni przyjęli z góry jako jedynie prawdziwy punkt widzenia marszałka Tomasza Grodzkiego i jego wyjaśnienia, co w Platformie obywatelskiej nie jest żadną nowością. Wszak niedawno taką samą argumentacją posługiwał się inny, o wiele bardziej znaczący od Tomasza Grodzkiego były polityk Platformy, bo mający niepodważalne zasługi w działalności opozycyjnej w czasach PRL, Józef Pinior. Że jego argumenty były kłamliwe, wiemy dziś, kiedy znamy już wyrok sądu. W tym samym, rutynowym duchu innych polityków Platformy, którzy mają kłopoty z prawem – Sławomira Naumanna, Jacka Gawłowskiego, Stefana Niesiołowskiego, Sławomira Nowaka - odpowiada Tomasz Grodzki.

Pisowskie organa państwa, ABW, prokuratura, zastały zaangażowane do próby skompromitowania mnie jako polityka, który przeciwstawia się obecnym rządom szkodliwym dla Polski. Rzekome zarzuty prokuratury – powtarza od początku wybuchu sprawy łapówek - są spreparowanymi, przy pomocy znalezionych fałszywych, być może opłaconych świadków pomówieniami, które mają na celu osłabienie skutecznie działającej w Senacie „opozycji demokratycznej”- jak ją nazywa marszałek Tomasz Grodzki.

Za marszałkiem Grodzkim, niczym nakręcone katarynki, bezmyślnie powtarzają to jego koledzy partyjni z Senatu i Sejmu, nieznani nikomu i prominentni, pełniący w przeszłości ważne role w państwie. – Zarzuty, jakie są zawarte we wniosku o uchylenie immunitetu marszałka Tomasza Grodzkiego, są wyssane z palca – w rozmowie z komercyjnym radiem wyrecytował bez zająknięcia były minister w rządzie Donalda Tuska.

Nie sposób zrozumieć, że takie banialuki, jako autorskie informacje, publikują media, opowiadające się po stronie opozycji. Zarówno centralne, jak i lokalne – w tym szczecińskie, które do tej pory nie kontaktowały się nawet z prokuraturą.

Czytaj także: Jerzy Jachowicz: Donald Tusk niespełniony zbawiciel Platformy Obywatelskiej

PO wrzuciła zdjęcie prezydenta Dudy z Obamą. Będą mieć kłopoty

Platforma Obywatelska użyła zdjęcie prezydenta RP Andrzeja Dudy z byłym przywódcą USA Barackiem Obamą. „Macie prawa do niego, jakąś licencję,...

zobacz więcej

Najbardziej szkodliwa jest jednakże postawa polityków, broniących Tomasza Grodzkiego. Trudno mi uwierzyć w to, że nie rozumieją, jakie mechanizmy i jakie standardy utrwalają. – Może marszałek jest marną postacią jako człowiek, może dopuścił się ohydnych moralnie czynów, jakim jest bogacenie, wykorzystując do tego nieszczęścia innych ludzi, ale solidarność partyjna nakazuje nam bronić go.

W wyniku tak pojętej solidarności, nie tylko symbolicznie akceptują nieludzki, podstępny sposób powiększania swoich finansów. Z pewnością powinni jednak symbolicznie się czuć , jakby w tym procederze czynnie uczestniczyli. Jakby byli naocznymi jego świadkami i nie reagowali na krzywdę, jaka dokonuje się na ich oczach.

W taką niestety rolę wcielają się dziś polityczni obrońcy marszałka Tomasza Grodzkiego. To niezgodne z etycznym porządkiem świata wsparcie, jakie otrzymuje marszałek Tomasz Grodzki od swoich towarzyszy z partyjnej „opozycji demokratycznej”, może – ze względu na przedawnienia po kilku latach niektórych z zarzutów - uchronić go od stanięcia przed sądem, by mógł odpowiadać za swoje czyny.

Ale nie będzie mógł ani on, ani jego partyjni koledzy, uznać tego za sukces. Odwrotnie, będzie to miara jego osobistego, głębokiego upadku i wraz z nim senackiej „opozycji demokratycznej”.

Czytaj także: Platforma Obywatelska, czyli jak mocno przebrzmiała dama postanawia przemienić się w atrakcyjną Wenus

 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej