SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Były premier Francji zatrudniony przez Kreml

Władimir Putin i Francois Fillon (fot. Mikhail Klimentyev\TASS via Getty Images)
Władimir Putin i Francois Fillon (fot. Mikhail Klimentyev\TASS via Getty Images)

Francois Fillon, były premier Francji, zasiądzie w zarządzie należącego do Rosji koncernu naftowego Zarubezhneft – informują francuskie media. Dziennik „Le Monde” podaje, że dekret w tej sprawie podpisał już rosyjski premier Michaił Miszustin, na mocy którego Fillon będzie „reprezentował” Kreml we władzach spółki.

Była minister Austrii w rosyjskim koncernie. Wcześniej tańczyła z Putinem

Karin Kneissl w latach 2017–2019 pełniła funkcję ministra spraw zagranicznych Austrii. W międzyczasie w światowych mediach zasłynęła wesołym tańcem...

zobacz więcej

O sprawie jako pierwsza informowała rosyjska agencja Interfax przypominając, że były premier Francji od dawna utrzymuje „przyjazne stosunki” z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Taki wydźwięk miała też wizyta Francoisa Fillona w grudniu 2018 roku, kiedy spotkał się z włodarzem Kremla (na zdjęciu głównym obaj politycy w rezydencji Novo-Ogarevo, uznawanej za nieoficjalną główną siedzibę Putina).

Francuski przyjaciel Putina nie widzi problemu


„Le Monde” dodaje, że dekret w tej sprawie podpisał już rosyjski premier – koncernie Zarubezhneft należy do rosyjskiego państwa. Z dokumentu wynika, że Francois Fillon będzie „reprezentował Federację Rosyjską”.

Informacje w rozmowie z dziennikiem potwierdza zresztą Fillon i zaznacza, że dostał propozycję miejsca w radach nadzorczych kilku rosyjskich spółek. Były premier podkreśla przy tym, że jest zwolennikiem „dialogu z Rosją w interesie Europy”. Już teraz prowadzi firmę konsultingową, która blisko współpracuje z Kremlem i ma swoje oddziały w Rosji.

Francois Fillon i kontrowersje. Skazany za...


Francois Fillon kierował francuskim rządem za czasów prezydentury Nicolasa Sarkozy’ego. Z życia publicznego wycofał się po oskarżeniach o malwersacje finansowe w 2017 roku. Próbował wówczas sił w wyścigu prezydenckim.

Media określały go mianem „największego upadku” we francuskiej polityce. W czerwcu 2020 roku sąd skazał Fillona na dwa lata bezwzględnego więzienia i trzy w zawieszeniu za sprzeniewierzenie publicznych pieniędzy. Za winną tych samych czynów uznano również żonę byłego szefa rządu, Penelope.

Zobacz także: Na czekistowskim haku. Kto naprawdę rządzi Rosją

źródło:
Zobacz więcej