RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Słowik” zostanie za kratami. To jedyny boss „Pruszkowa”, który nie cieszy się wolnością

Andrzej Z., jedyny z bossów „Pruszkowa”, który nie jest wolności, przegrał batalię z mazowieckimi „pezetami”, o zakończenie dziewięciomiesięcznego aresztu tymczasowego. „Słowik” trafił za kraty we wrześniu 2020 r. jako główny podejrzany o kierowanie gangiem, który handlował narkotykami, sterydami i alkoholem na terenie aresztu na warszawskiej Białołęce. A działy się tam cuda: jeden z gangsterów miał jednoosobową celę, a gdy wracał z sądu czy prokuratury, czekała na niego butelka markowego alkoholu.

Sąd uchylił areszty bossom mafii pruszkowskiej: „Wańce”, „Słowikowi” i „Parasolowi”

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił dzisiaj areszty wobec bossów „Pruszkowa”: Andrzeja Z. ps. Słowik, Leszka D. ps. Wańka i Janusza P. ps. Parasol –...

zobacz więcej

W czwartek sąd rozpatrywał wniosek mazowieckich „pezetów” o przedłużenie aresztu Andrzejowi Z. ps. Słowik. Mafioso został tymczasowo aresztowany we wrześniu 2020 r., pod zarzutami kierowanie gangiem, który m.in. korumpował funkcjonariuszy służby więziennej aresztu Warszawa-Białołęka, handlował narkotykami (amfetaminą, marihuaną, mefedronem) oraz sterydami anabolicznymi i alkoholem.

Wymieniliśmy najważniejsze źródła dochodu wspomnianej grupy. Wiadomo, że organizacja dostarczała pamięci przenośne z aktami, przekazywała grypsy, mogła wpływać na świadków w różnych postępowaniach, a także zajmowała się rozsądzaniem spraw pensjonariuszy Białołęki.

Zapewne dlatego jednostka ta była nazywana „Kryminałem klasy Lux” czy „Marriottem”. Zresztą areszt ten od lat był uważany przez policjantów i prokuratorów za „dziurawy”. Czyli taki, do którego przenoszone są np. telefony lub narkotyki.

Opanowanie aresztu przez obrotnych gangsterów, było możliwe tylko dzięki skorumpowaniu „klawiszy”, czym miały się zająć trzy adwokatki. Śledczy badają czy funkcjonariusze SW, którzy nie chcieli iść na mafijny garnuszek, nie byli zastraszani.

Prokuratura zaskoczona brakiem aresztów dla bossów „Pruszkowa”

Blisko 3,3 mln euro mieli żądać bossowie „Pruszkowa” od jednego z biznesmenów, grożąc jemu oraz jego bliskim pobiciem, a nawet śmiercią. To...

zobacz więcej

Adwokatki i wspólnicy z rozsądku

Panie mecenaski według prokuratury odgrywały ważną rolę w więziennym startupie m.in. przemycały do zakładu narkotyki i towary na specjalne zamówienie, odbierając pieniądze za towar.

Z Andrzejem Z. mieli współpracować bardzo groźni bandyci z grupy „mokotowskiej”: Zbigniew C. ps. „Dax” (wiceboss, zmarł w grudniu 2019 r.), Wojciech S. ps. „Wojtas” vel „Kierownik” (domniemany lider gangu „obcinaczy palców”, uważany także za szefa komanda śmierci „Mokotowa”) oraz duet wieloletnich wspólników: Sebastian L. ps. „Lepa” i Artur N. ps. „Arczi” vel „Artek”.

Ci ostatni gangsterzy także mieli być związani z „obcinaczami”, ale później koncentrowali się na narkotykach. Co ciekawe „Wojtas”, delikatnie mówiąc, nie przepadał za „Lepą” i „Arczim”. Smaczku całej sprawie dodaje także znana niechęć „Pruszkowa” do „Mokotowa”, mająca wiele wspólnego z bójką i wymianą ognia między hersztami obu organizacji w listopadzie 1997 r.

W połowie września 2020 r. funkcjonariusze stołecznego CBŚP pod nadzorem znanego prokuratora (uchodzącego za zmorę stołecznych gangów) zakończyli Dolce Vita za kratami. I zaczęły się zatrzymania. Do tej pory w sprawie jest od 30 do 50 podejrzanych. Brak precyzyjnych danych wynika z wyjątkowej oszczędności „pezetów” w informowaniu o postępach śledztwa.

Czterech groźnych gangsterów zamieszanych w korupcję w służbie więziennej

Trzy adwokatki i co najmniej pięciu gangsterów, w tym pruszkowski mafioso Andrzej Z. ps. „Słowik” i lider gangu obcinaczy palców Wojciech S. ps....

zobacz więcej

Pech bossa


Andrzej Z. został zatrzymany do tej sprawy we wrześniu zeszłego roku. A sąd aresztował bossa. „Słowik” może mówić o pechu. Miesiąc wcześniej wyszedł z aresztu po tym, jak wpłacono za niego 400 tys. zł poręczenia majątkowego. Za kratami siedział od stycznia 2017 r.

Iskierka nadziei na zmianę tego stanu pojawiła się pod koniec maja, kiedy to Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił areszty wobec bossów „Pruszkowa”: Leszka D. ps. „Wańka” i Janusza P. ps. „Parasol” oraz „Słowika”. Tym razem mafiosi są podejrzani o próbę wymuszenia blisko 3,3 mln euro od jednego z biznesmenów. Gdyby nie sankcje do afery białołęckiej, gangster byłby wolny jak ptak.

Andrzejowi Z. pozostało czekać na 10 czerwca, na kiedy wyznaczony został termin rozpatrzenia wniosku „pezetów” o kolejne przedłużenie aresztu za gang na „Białej”. Górą byli śledczy, ale sąd zasugerował, że powinni oni podać orientacyjną datę zakończenia postępowania i nie przeciągać tej sprawy.

Ponoć pojawił się wniosek, aby Z. i może jeszcze kilku podejrzanych zostali wyłączeni do odrębnej sprawy, aby jak najszybciej sprawą zajął się sąd.

„Słowik”, nieprzyznający się do niczego w żadnej z ciążących na nim spraw, posiedzi w areszcie jeszcze trzy miesiące. „Pruszkowiacy” (przekonujący, że są na „emeryturze”) żartują, że w interesie organów ścigania jest wypuszczenie bossa, bo jeszcze gotów będzie rozkręcić w obecnym miejscu izolacji to samo, co na „Białej”.

„Pruszków” przed sądem. Bossowie schorowani i nie śmierdzą groszem

– Zarzuty pod naszym adresem to wymysł prokuratury, nie poparty żadnymi dowodami. Ten proces pokaże, że jesteśmy niewinni – irytował się Leszek D....

zobacz więcej

„Pruszków” v 2.0


Andrzej Z. to jeden z głównych oskarżonych w procesie gangu pruszkowskiego i ochranianych przez tę mafię oszustów wyłudzających VAT. Według Prokuratury Regionalnej w Szczecinie „między 1 września 2014 r. a 11 września 2018 r. kierował wspomnianą grupą, a jego rola polegała na: koordynowaniu działań poszczególnych członków grupy, w tym wydawaniu poleceń co do sposobu działalności przestępczej, rodzaju i charakteru popełnianych przestępstw, sposobu legalizowania środków pieniężnych, (…) koordynowaniu wraz z Krzysztofem O. i Filipem F. pozorowania obrotu gospodarczego przez ustalone podmioty (…) oraz legalizacji korzyści osiągniętych w wyniku popełnianych przestępstw skarbowych, rozstrzyganiu sporów pomiędzy działającymi grupami przestępczymi na terenie Szczecina, wydaniu poleceń związanych z legalizacją korzyści majątkowych osiąganych w wyniku działalności przestępczej, obrotu kokainą pozostałą po zatrzymaniach członków grupy w styczniu 2017 r.”.

„Pruszków” bierze się za VAT


Według prokuratury nowy gang „Słowika”, bo to jego śledczy wskazują jako lidera grupy, działał od września 2014 do września 2018 r. Przez kilkanaście ostatnich miesięcy boss kierował nim zza krat, m.in. przy pomocy swojej konkubiny.

źródło:
Zobacz więcej