RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Euro 2020: odkrycie, król strzelców, czarny koń – eksperci typują

Robert Lewandowski, reprezentacja Francji i Roberto Mancini, trener Włochów – kto zaskoczy na Euro 2020? (fot. Getty Images)
Robert Lewandowski, reprezentacja Francji i Roberto Mancini, trener Włochów – kto zaskoczy na Euro 2020? (fot. Getty Images)

W piątek rozpoczynają się piłkarskie mistrzostwa Europy! Jak daleko zajdzie Polska? Kto jest faworytem, kto kandydatem do korony króla strzelców, kto będzie czarnym koniem, a kto odkryciem turnieju? Zapytaliśmy ekspertów: Andrzeja Juskowiaka, Jacka Bąka, Włodzimierza Lubańskiego, Bartosza Bosackiego, Sebastiana Milę i Rafała Patyrę.

Narodziny dziecka a zgrupowanie. „Beenhakker wahał się, czy puścić Boruca”

Ostatnio Piotr Zieliński opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski, żeby być przy żonie podczas porodu. Były piłkarz Tomasz Hajto skrytykował...

zobacz więcej

Jak daleko zajdzie Polska na Euro 2020?

Andrzej Juskowiak (były reprezentant Polski, komentator TVP Sport):
Najwięcej będzie zależało od pierwszego meczu ze Słowacją, ale patrząc na całokształt, na to, w jakiej formie byli nasi piłkarze przed mistrzostwami, to musimy celować co najmniej w wyjście z grupy, ale ja jestem bardziej optymistycznie nastawiony. Z różnych względów. Po pierwsze nie ma takiej presji, jak przed poprzednimi wielkimi turniejami. Po drugie przygotowujemy się dosyć kameralnie do Euro, zresztą jak każda reprezentacja, bo nie czuć atmosfery napięcia przed turniejem. Oczywiście to też przez to, że mistrzostwa będą rozgrywane w jedenastu miastach. Może gdzieś od ćwierćfinałów czy półfinałów będzie czuć te piłkarskie święto i cała Europa będzie nim żyła. Ale wydaje mi się, że może to nam pomóc w osiągnięciu sukcesu, dlatego jestem optymistą w prognozach.

Jacek Bąk (były reprezentant Polski):
Myślę, że wyjdzie z grupy. A dalej? Trudno powiedzieć. Oczywiście chciałoby się, żeby Biało-Czerwoni zaszli jak najdalej, ale to będzie zależało od tego, na kogo później trafimy.

Włodzimierz Lubański (były reprezentant Polski, mistrz olimpijski z Monachium):
Z tego, co widzę, to ambicje są bardzo ograniczone. Czytam, że powinniśmy być zadowoleni z wyjścia z grupy. Dla mnie to stanowczo za mało! Jeśli jedzie się na taką imprezę, trzeba stawiać sobie wyższe cele. Na pewno są drużyny teoretycznie lepsze od naszego zespołu, ale w praktyce może być zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że będzie lepiej niż tylko wyjście z grupy.

Bartosz Bosacki (były reprezentant Polski):
Nie czuję się upoważniony, żeby mieć oczekiwania wobec drużyny narodowej. Chłopcy dadzą z siebie wszystko na tym turnieju i tego jestem pewien. Wychodzi się na boisko po to, żeby zdobyć mistrzostwo i to jest jedyna droga w sporcie, żeby osiągnąć sukces. Życzę sobie tego, żeby było takie podejście.

Rafał Patyra (dziennikarz TVP Sport):
Do 1/8 finału. Mając świadomość, jak skonstruowany jest regulamin i fakt, że z grupy wyjdą cztery zespoły z trzecich miejsc, uważam, że mamy na tyle potencjału, że sobie poradzimy. Mamy Słowaków na początek i to spory handicap, ponieważ to bardzo przeciętna drużyna. Widzę w naszym zespole potencjał, choć na razie bardziej indywidualny niż zespołowy, dlatego uważam, że 1/8 finału to pułap naszych możliwości w tym turnieju.

Sebastian Mila (były reprezentant Polski, ekspert TVP Sport):
Wyjście z grupy. Jest to cel minimum, ale patrząc na rywali, którzy nas czekają po awansie, może to być też, niestety, cel maksimum.

Paulo Sousa (fot. Getty Images)
Paulo Sousa (fot. Getty Images)

Grzegorz Lato: Lewandowski jak ja? Macie za duże wymagania!

Robert Lewandowski jest naszym najlepszym piłkarzem, zdobył wszystko w klubie, ale ja mu życzę jeszcze jednego – żeby coś osiągnął z reprezentacją....

zobacz więcej

Kto będzie czarnym koniem mistrzostw?

Andrzej Juskowiak:
Polska! Muszę być konsekwentny. Wierzę w nasz zespół i liczę na to, że będziemy czarnym koniem turnieju i że poradzimy sobie świetnie np. w meczu z Hiszpanią.

Jacek Bąk:
Oczywiście chciałbym, żeby to była Polska! Jest jeszcze kilka ciekawych zespołów, które aspirują do tego miana, ale ja patriotycznie stawiam na Biało-Czerwonych.

Włodzimierz Lubański:
To wróżenie z fusów, bo zawsze może zdarzyć się drużyna, która trafi super z formą na czas mistrzostw i będzie niespodzianką.

Bartosz Bosacki:
Nie analizuję meczów wszystkich reprezentacji, więc nie mam pełnego oglądu. Pamiętamy, że w 1992 r. Duńczycy przyjechali z wakacji i zdobyli tytuł. Być może teraz też ktoś zaskoczy, ale kto? Nie mam pojęcia.

Sebastian Mila:
Turcja. Chociaż zaczyna mistrzostwa od bardzo trudnego meczu z Włochami, którzy są bardzo mocni i stawiam, że zagrają w finale. Ale niech będą Turcy.

Rafał Patyra:
Nie wiem, czy można nazwać ich czarnym koniem, bo w gronie faworytów wymienia się Francuzów, Belgów, Hiszpanów czy Niemców, a ja uważam, że czarnym koniem, a jednocześnie faworytem będą Włosi. Grają fenomenalny futbol, uzupełniają się na wszystkich pozycjach, do tego kapitalna myśl szkoleniowa Roberto Manciniego. To mój czarny koń, chociaż w niebieskich koszulkach.

Henryk Kasperczak: Nie wiem, dlaczego zwolniono Brzęczka

Według Henryka Kasperczaka, legendarnego piłkarza i utytułowanego trenera, Jerzy Brzęczek powinien poprowadzić reprezentację Polski w finałach...

zobacz więcej

Największy faworyt turnieju?

Andrzej Juskowiak:
Francja. Mają bardzo silną reprezentację, ale pamiętajmy, że mecze będą rozgrywane wciąż w czasie pandemii i może się okazać, tak jak miało to miejsce w reprezentacji Hiszpanii, że ktoś zachoruje na COVID. Więc nie tylko forma, fantastyczni piłkarze i zgranie mogą zdecydować o sukcesie, ale także takie przyziemne sprawy. Trzeba się liczyć, że ktoś może zostać poważnie osłabiony.

Jacek Bąk:
Stawiam na Francuzów, ale nie jestem obiektywny, bo to jest moja druga ojczyzna. Wiele lat tam spędziłem, mam obywatelstwo tego kraju. Poza tym zawsze trzeba obawiać się Niemców, którzy są drużyną turniejową.

Włodzimierz Lubański:
Jest kilka drużyn, które przymierzają się do tego, żeby wygrać mistrzostwa Europy. Jedną z nich są Belgowie, którzy stwarzają atmosferę wokół reprezentacji, jakby jechali po złoto. Poza tym Francja, Niemcy, Anglia, Hiszpania, czyli ci, którzy od lat są europejską czołówką.

Bartosz Bosacki:
Na papierze faworytem są Francuzi, ale pamiętamy mundial w 2002 r., gdzie Trójkolorowi jechali jako mistrzowie świata i Europy, a nie wyszli z grupy. Więc teoria jedno, praktyka – drugie.

Sebastian Mila:
Wielokrotnie mówiłem, że faworytem jest Francja, ale skoro wszyscy tak mówią, to pewnie tego mistrzostwa nie zdobędzie. Dlatego teraz stawiam na Włochy.

Zieliński jak Świderski i przytomność Sousy. Jak Polacy grali z Rosją? [ANALIZA]

W pierwszej połowie sporo walki, w drugiej – sporo pozorowania gry. W towarzyskim meczu Polski z Rosją (1:1) wiało nudą, ale przecież nie rozegrano...

zobacz więcej

Kto królem strzelców?


Andrzej Juskowiak:
Cały czas patriotycznie – Robert Lewandowski. Królem strzelców można zostać, nie grając nawet w półfinale. Można zdobyć wiele bramek w fazie grupowej. Robert jest w rewelacyjnej formie i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby strzelił kilka goli i zapewnił sobie tytuł króla strzelców w pierwszych meczach. Życzę mu tego, ponieważ wtedy będzie głównym kandydatem do zdobycia Złotej Piłki.

Tak się składa, że jestem ostatnim polskim królem strzelców na dużej imprezie. Już trochę mi się te bramki rozmywają na nagraniach wideo i chciałbym zobaczyć polskiego króla strzelców w 4K!

Jacek Bąk:
Chciałbym, żeby był nim Robert Lewandowski. Na pewno jest w stanie to uczynić, ale żeby mieć na to szanse, Polska będzie musiała zajść daleko. Więc dużo będzie zależało od kolegów „Lewego”.

Włodzimierz Lubański:
Lewandowski jest najlepszym piłkarzem świata, więc oczekiwania wobec niego są bardzo wysokie, ale Polacy muszą zajść dość daleko, żeby miał na to szanse. Belgowie mają aspirantów w postaci Romelu Lukaku czy Kevina De Bruyne.

Bartosz Bosacki:
To, kto strzeli najwięcej goli, zależy od tego, jak długo jego reprezentacja będzie uczestniczyła w mistrzostwach. Życzę sobie i wszystkim kibicom, żeby królem strzelców został Robert Lewandowski.

Sebastian Mila:
Kylian Mbappe. Oczywiście Lewandowski to klasa sama w sobie, wierzę w niego, ale nie wiem, czy będzie miał wiele czasu na strzelanie goli.

Rafał Patyra:
Francuzi mają fajny ofensywny kwartet i mogą nastrzelać wiele goli, dlatego stawiam na Kyliana Mbappe. Fajny facet, ma polot, entuzjazm, dynamikę. To będą jego mistrzostwa.

Skarb na Euro: Polska, czyli kto pomoże Lewandowskiemu

Za kadencji Jerzego Brzęczka Robert Lewandowski spisywał się w reprezentacji poniżej oczekiwań. Zbigniew Boniek, prezes PZPN, postanowił więc w...

zobacz więcej

Kto będzie odkryciem turnieju?

Andrzej Juskowiak:
Dalej konsekwentnie stawiam na naszych. Jakub Moder. Ma umiejętności i charakterystyczny styl gry. Potrafi zrobić różnicę w trudnych meczach, zdecydowanie bardziej przydaje się z mocniejszymi niż słabszymi rywalami. Ma świetną technikę, dostojnie porusza się po boisku, dobrze podaje do przodu. Robi wrażenie. Mam nadzieję, że trener Sousa da mu szansę. Porównałem go do Sergio Busquetsa, choć Kuba tego nie lubi, bo uważa, że jest innym typem piłkarza. Chciałbym jednak, żeby dążył do takiej gry jak Hiszpan, od którego już ma lepsze uderzenie z dystansu.

Jacek Bąk:
Byłbym szczęśliwy, gdyby został nim któryś z Biało-Czerwonych, ponieważ jestem częścią tej drużyny. Bardzo liczę na Kamila Jóźwiaka, ponieważ ma świetne predyspozycje piłkarskie i jest bardzo szybki. Byłem ambasadorem kadry juniorów, więc bardzo dobrze go znam i zawsze podobała mi się jego gra. Przypomina mi Jakuba Błaszczykowskiego i jeśli wykorzysta swój potencjał, może być nawet lepszym piłkarzem.

Włodzimierz Lubański:
Nieraz wyskakuje młody zawodnik na takim turnieju i sprawia niesamowite wrażenie. Przed turniejem naprawdę trudno cokolwiek powiedzieć, bo tak naprawdę nie wiemy, jak poszczególne reprezentacje są przygotowane. Nie odważę się wytypować jednego zawodnika.

Bartosz Bosacki:
Patrząc na naszą kadrę, będzie to zależeć od tego, komu trener Sousa da szansę. Jest Kuba Moder czy Tymoteusz Puchacz, którzy mogą pokazać się z bardzo dobrej strony. Tymek przyjechał przed mistrzostwami jako debiutant, a już ma rozegrane dwa spotkania i to prawie w pełnym wymiarze czasowym.

Rafał Patyra:
Chciałbym, żeby był nim Kacper Kozłowski, jednak dużo zależy, jak Polacy będą się spisywali. Dla mnie już jest odkryciem zgrupowania w Opalenicy i życzę mu jak najlepiej. Jestem pewien, że zobaczymy go na boisku, a co za tym idzie, stanie się najmłodszym piłkarzem w historii finałów mistrzostw Europy. A jeśli chodzi o zawodnika, który zachwyci wszystkich obserwatorów, to będzie nim Phil Foden. Oczywiście nie jest to piłkarz anonimowy, ale myślę, że będzie wielką gwiazdą turnieju.

Sebastian Mila:
Tutaj patriotycznie postawię na Polaka – Kamil Jóźwiak.

źródło:
Zobacz więcej