RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Korkuć zapowiada kolejny pozew wobec Wyborczej. „Piętno, które się ciągnie”

Wojciech Korkuć wygrał w sądzie z „Gazetą Wyborczą” (fot. PAP/Paweł Supernak; Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)
Wojciech Korkuć wygrał w sądzie z „Gazetą Wyborczą” (fot. PAP/Paweł Supernak; Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)

Przypisanie mi autorstwa plakatów, z którymi nie mam nic wspólnego, to kompletne pomieszanie z poplątaniem – podkreśla Wojciech Korkuć, jeden z najbardziej znanych polskich grafików i ilustratorów. Sąd nakazał internetowemu serwisowi Wyborczej publikację sprostowania artykułu dotyczącego jego twórczości. Serwis Agory zarzucił artyście, że tworzy plakaty z nienawistnym przekazem. – Przez 25 lat tworzę plakaty na różne wydarzenia, okazje. Jak można kierować się nienawiścią, tworząc plakat na przykład na festiwal Dzień Ziemi? – mówi portalowi tvp.info Korkuć i zapowiada kolejny pozew wobec „GW”.

„Michnik zagroził odejściem”. Burza w Agorze i wojna naczelnego z zarządem

Zarząd Agory zamierza połączyć pion Gazeta.pl oraz segment Prasa – przekazała w środę spółka w komunikacie. Jak informuje „Press”, chodzi o...

zobacz więcej

W maju 2015 r. w papierowym wydaniu „Gazety Wyborczej” red. Roman Pawłowski w artykule „Ksenofobia straszy z plakatów” odnosił się do twórczości Korkucia. Już wtedy gazeta przypisywała mu autorstwo dwóch plakatów, z których powstaniem nie miał związku.

Zawierały one, jak opisywała „GW”, „zdjęcie uzbrojonych po zęby brodatych dżihadystów, którzy z triumfem wznoszą czarną flagę Państwa Islamskiego oraz zawierającego na czerwonym tle hasło »#Polskajadętam«”, zdania: „Zalejemy Europę imigrantami z Libii na małych łodziach i zmienimy ją w piekło. Państwo Islamskie 2015”, a także sformułowania „Państwo Islamskie ukrywa terrorystów wśród imigrantów. Decyzję o ich przyjęciu podejmuje premier Kopacz”.

„GW” wie, że nie wie


W felietonie dziennikarz przyznawał się zresztą do swojej niewiedzy i braku weryfikacji autorstwa plakatów: „Nie wiem, czy pan Korkuć odpowiada również za projekt ostatnich antyimigranckich plakatów, nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że wyszły spod jednej sztancy”.

Podobne zarzuty pojawiły się jednak krótko przed ubiegłorocznym Marszem Niepodległości w artykule opublikowanym na portalu Wyborcza.pl. Teraz Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał redakcji sprostowanie zawartych w nim informacji. Czytaj więcej: „GW” ma opublikować sprostowanie tekstu o Wojciechu Korkuciu
Plakaty Wojciecha Korkucia (fot. Wojciech Korkuć)
Plakaty Wojciecha Korkucia (fot. Wojciech Korkuć)

– Nie wstydzę się podpisywać pod swoimi plakatami – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Wojciech Korkuć.

Korkuć: Przypieli mi łatkę ksenofoba


Zdaniem grafika ataki ze strony Wyborczej na niego zaczęły się już lata temu i przybrały atak kuli śnieżnej – w kolejnych tekstach po latach powtarzane są te same tezy: że jego twórczość jest ksenofobiczna, a on sam w twórczości kieruje się nienawiścią.

Taka teza pojawia się zresztą wprost w tekście z listopada 2020 r. (którego dotyczy sprostowanie): „Z czasem wulgarny, dobitny, nienawistny przekaz Korkucia stał się coraz trudniej odróżnialny od wypowiedzi czołowych polityków PiS”.

– To pomylenie faktów, kompletne pomieszanie z poplątaniem. Sztuka to oczywiście kwestia ocenna, ale jak można kierować się nienawiścią, tworząc plakaty na przykład na festyn Dzień Ziemi czy Festiwal Sztuka Ulicy? Od 25 lat przygotowuję plakaty na różne okazje, festiwale, koncerty jazzowe i sztuki teatralne. Gdybym kierował się nienawiścią, nikt by na te wydarzenia nie przychodził ani ja bym nie dostawał zleceń na kolejne projekty – podkreśla grafik.
Plakaty Wojciecha Korkucia (fot. Wojciech Korkuć)
Plakaty Wojciecha Korkucia (fot. Wojciech Korkuć)

Wojciech Korkuć przyznaje jednak, że „efekty twórczości literackiej” dziennikarzy Wyborczej odczuwa dość mocno: z wielu kręgów został wykluczony przez przypiętą mu łatkę ksenofoba.

„Gazeta Wyborcza” donosi: Za rządów PO-PSL wymuszano wyroki

Dziennikarz „Gazety Wyborczej” i reporterka oko.press przekonują w sieci, że politycy PiS wymusili kasację wyroku ws. Daniela Obajtka. Internauci...

zobacz więcej

– Trudno to sprawdzić czy zmierzyć. Kiedyś miałem wystawę i ktoś dał próbkę takiego zachowania natchnionego twórczością „GW”, protestując: jak można takiego ksenofobicznego artystę prezentować? To takie piętno, które się ciągnie: nie będziemy go zapraszać, nie będziemy pokazywać jego prac. Pozostają tylko kontakty, które wiedzy o mnie nie czerpią jedynie z tekstów dziennikarzy „Wyborczej” – konstatuje artysta.

Kolejny pozew wobec Wyborczej


Wyborcza stawia też inny zarzut: pracę na rzecz „PiS-owskiej prawicy w hardcore’owym wariancie estetycznym” i nazywa Korkucia „nadwornym artystą PiS”.

Nasz rozmówca zaznacza, że nie jest członkiem żadnej partii ani jakiejkolwiek frakcji sceny politycznej. – To byłoby ograniczające dla mojego postrzegania rzeczywistości – kwituje.

Wyrok warszawskiego Sądu Okręgowego nakazujący portalowi Wyborcza.pl publikację sprostowania jest jeszcze nieprawomocny. Korkuć zapowiada, że szykuje kolejny pozew przeciwko gazecie – o ochronę dóbr osobistych. Zaznacza jednak: „Wpierw musi zakończyć się ta sprawa i musi zostać opublikowane sprostowanie”.

Zobacz także: „Alarm!” Kto zniszczył plakaty Korkucia o zrabowanych przez Niemców dziełach?

teraz odtwarzane
„Alarm!”. Kto zniszczył plakaty wzywające Niemców do oddania zrabowanych dzieł?

źródło:
Zobacz więcej