RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Bez pomnika polskich ofiar w Berlinie? Niemiecki historyk łączy temat z kwestią reparacji

Czy w Berlinie powstanie pomnik upamiętniający polskie ofiary niemieckich zbrodni? (fot. Shutterstock)
Czy w Berlinie powstanie pomnik upamiętniający polskie ofiary niemieckich zbrodni? (fot. Shutterstock)

Pomnik polskich ofiar niemieckiej okupacji prawdopodobnie nie powstanie w Berlinie – tak przynajmniej może wynikać ze słów szefa Instytutu Niemiecko-Polskiego. Peter Oliver Loew podczas dyskusji w Instytucie Pileckiego w Berlinie ocenił, że pomnik „miałby niewielką siłę wyrazu”, i zaproponował „miejsce pamięci i spotkań z Polską”. Z kolei w internetowej publikacji z okazji 30-lecia polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie zestawił temat berlińskiego pomnika z kwestią reparacji.

Berlin: Miał powstać pomnik pamięci pomordowanych Polaków, będzie Muzeum Uchodźstwa

Niemieckie muzeum uchodźstwa ma powstać do 2025 roku na placu Askańskim w Berlinie. Fundacja Exil Muzeum zaprezentowała zwycięski projekt. „Ciężko...

zobacz więcej

Instytut Pileckiego w Berlinie wspólnie z Instytutem Niemiecko-Polskim zorganizował debatę na temat aktualnych wyzwań w niemieckiej i polskiej kulturze pamięci. Rozmawiano m.in. o planowanym w Berlinie „Miejscu pamięci i spotkań z Polską”. Koncepcja ma zastąpić zapowiadany od lat pomnik poświęcony polskim ofiarom niemieckiej okupacji.

„Niemcy społeczeństwem sprawców, Polacy – ofiar”


Peter Oliver Loew, szef Instytutu Niemiecko-Polskiego, specjalista od stosunków polsko-niemieckich, stwierdził, że „dwa społeczeństwa, które są tak ściśle ze sobą powiązane jak polskie i niemieckie, tylko wtedy będą mogły się porozumieć, jeśli będą się wspólnie zastanawiać oraz pamiętać o tym, co te społeczeństwa w przeszłości różniło”.

Loew stwierdził, że oba kraje mają ogromna liczbę miejsc pamięci. – Różnica polega na tym, że społeczeństwo niemieckie jest społeczeństwem sprawców, a polskie jest społeczeństwem ofiar – dodał.

Zamiast pomnika – miejsce pamięci

Uniki, manipulacje i chowanie głowy w piasek. Niemcy wciąż udają, że temat reparacji nie istnieje

W związku z 80. rocznicą niemieckiego ataku na Grecję, władze w Atenach znów wezwały Berlin do rozmów w sprawie reparacji za zniszczenia wojenne....

zobacz więcej

Szef Instytutu Niemiecko-Polskiego odniósł się do planowanego powstania w Berlinie „Miejsca pamięci i spotkań z Polską” wskazując, że „pomysł powstał wiele lat temu w Berlinie”. Jego zdaniem „sam pomnik miałby niewielką siłę wyrazu, należy go uzupełnić o dokumentację zbrodni niemieckich w czasie II wojny; i uzupełnić o płaszczyznę edukacji i spotkań z ofertami dla różnych grup zwiedzających”.

– Mamy nadzieję, że to miejsce będzie miało duże znaczenie dla naszych stosunków, że to będzie sygnał odbierany w Polsce, że 70-80 lat po wojnie Niemcy mówią: czujemy się odpowiedzialni i chcemy postawić symbol tego, co Niemcy robili w Polsce w czasie II wojny światowej. Dla społeczeństwa niemieckiego jest to o tyle ważne, że uzupełni wiedzę szkolną. Ogromna jest niewiedza na temat tego, co czyniono w imieniu Niemców w Polsce. W podręcznikach pojawia się Holokaust, a wszystkie inne kompleksy przemocy w czasie wojny pojawiają się jakby na marginesie, jeżeli w ogóle się pojawiają – podkreślił Loew.

Sprawę na Twitterze skomentował prof. Stanisław Żerko, wskazując, że mimo istnienia wielu pomników w Berlinie, w stolicy Niemiec zabraknie miejsca na upamiętnienie polskich ofiar.

Loew: Bundestag stawia pomnik, a Warszawa chce reparacji


W komentarzu opublikowanym w środę na stronie Centrum Studiów Wschodnioeuropejskich i Międzynarodowych (ZOiS) niemiecki historyk poruszył ten sam temat. Ocenił, że jeśli projekt zostanie zrealizowany, „zaoferuje wyjątkowe możliwości uzupełnienia niektórych luk w wiedzy w obu społeczeństwach”.

Odniósł się też do pojawiających się po polskiej stronie postulatów dotyczących niemieckich reparacji wojennych. Jak stwierdził, niemiecki rząd „podjął inicjatywę społeczeństwa obywatelskiego” decydując się na ustanowienie „miejsca pamięci i spotkania z Polską”, podczas gdy „narodowo-konserwatywny rząd w Warszawie, sprawujący władzę od 2015 r., przez lata formułował żądania reparacji od Niemiec”.

Zobacz także: Co Niemcy sądzili o reparacjach tuż po wojnie? Alianci przeprowadzili ankiety

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej