RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Im młodsze dziecko, tym wrażliwsze na stresy z powodu COVID-19

Skutki koronawirusa dotykają wiele dzieci (fot. Shutterstock/child stress)
Skutki koronawirusa dotykają wiele dzieci (fot. Shutterstock/child stress)

Pandemia negatywnie wpływa na dzieci w każdym przedziale wiekowym, w tym w wieku przedszkolnym. Im dziecko jest młodsze, tym jest bardziej wrażliwe na różnego rodzaju stresy – mówi specjalistka psychiatrii dziecięcej dr Krystyna Włodarczyk-Bisaga.

Dezinformacja o COVID-19 to głównie dzieło złośliwych botów

Liczba dotyczących pandemii nieprawdziwych informacji w internecie jest tak wielka, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) mówi wręcz o „infodemii”...

zobacz więcej

Zdaniem lekarki, która prowadzi prywatną praktykę i jest profesorem w katedrze psychiatrii dzieci i młodzieży Columbia University, im dziecko jest młodsze, tym jest bardziej wrażliwe na różnego rodzaju stresy, braki i niedogodności. Jest to spowodowane niedojrzałością układu nerwowego, brakiem doświadczeń życiowych i niemożnością zrozumienia sytuacji.

Powołując się na amerykańskie badania w ciągu ostatniego roku przyznaje, że dzieci podatne są na zaburzenia lękowe. Obawiają się zarażenia wirusem, także o zdrowie rodziców. Często są nadpobudliwe, nadwrażliwe, boją się separacji z rodzicami, mają kłopoty ze snem.

– Rodzice pracują w domu, a dzieci uczą się wirtualnie. Nie mogą wyjść na zewnątrz, pobiegać, spotkać się z kolegami, czują się zagubione. Rodzi to u nich potrzebę pytania, co będzie dalej? – wyjaśnia ekspertka.

– Pandemia posiała straszne spustoszenie; nawet małe dzieci świadome są, że wirus może spowodować ciężką chorobę i śmierć. Wśród ponad pół miliona ludzi zmarłych w Ameryce są ich rodzice, dziadkowie i inni członkowie rodzin – przypomina lekarka.

Psychiczne skutki pandemii koronawirusa u dzieci


Tłumaczy, że skutki koronawirusa dotykają wiele dzieci w sposób bezpośredni, co wywołuje objawy lękowe i może powodować zespół stresu pourazowego (PTSD) związanego m.in. z utratą bliskiej osoby.

Stare szczepionki mogą pomóc w walce z pandemią

Zawierające osłabione wirusy szczepionki starego typu, skierowane przeciw innym chorobom, mogą częściowo uodparniać przed nowymi patogenami, w tym...

zobacz więcej

– Badania przeprowadzone w czasie pandemii wykazują, że ostatni rok wielu dzieciom zaburzył rozwój społeczny, emocjonalny i dostęp do edukacji. Szczególnie w przypadku młodszych zajęcia przez internet są bardzo mało efektywne. Trudno im skoncentrować na tym, co dochodzi do nich przez komputer i żyć w warunkach fizycznego ograniczenia i zamknięcia – zauważyła prof. Włodarczyk-Bisaga.

W jej opinii dzieci są bardzo wrażliwe na brak struktury i rutyny. Ucząc się przy komputerze, są pozbawione nadzoru, bo rodzice pracują na ogół w innym pomieszczeniu.

Nadmierna ilość czasu spędzona w internecie może się stać dla nich bardzo destrukcyjna. Sytuacja zamknięcia, brak aktywności fizycznej i kontynuowania zajęć pozaszkolnych ogranicza możliwości budowania relacji rówieśniczych, co z punktu widzenia rozwojowego jest niezwykle istotne.

W czasie pandemii dzieci mają zakłócony dostęp do tego, co pozwala im normalnie dorastać i przechodzić przez różne etapy rozwoju psychologicznego i emocjonalnego.

Ubogie dzieci w grupie szczególnego ryzyka


– Sytuację pogarsza fakt, że w Ameryce opiekuńcza działalność państwa jest bardzo ograniczona. Wiele rodzin żyje w trudnych warunkach materialnych, a ich dzieci należą do grupy szczególnego ryzyka. W najbiedniejszych rodzinach notuje się najwięcej zachorowań i przypadków utraty pracy – przekonuje lekarka.

Ten gen chroni przed ciężkimi objawami COVID-19. Nowe odkrycie

Brytyjscy naukowcy odkryli gen, który u ludzi przechodzących COVID-19 bezobjawowo występuje trzy razy częściej niż w ogólnej populacji. Osoby z tym...

zobacz więcej

– Dla takich dzieci pójście do szkoły oznaczało dodatkowy posiłek, interakcję z nauczycielami i rówieśnikami. Teraz doświadczają częściej przemocy w rodzinie i innych nadużyć. Zamknięte w domu nie mają szansy, żeby się komuś poskarżyć i poprosić o pomoc – wskazała lekarka.

Przypomina, że dziećmi wysokiego ryzyka zajmują się różne instytucje np. Agencja Ochrony Dzieci (Child Protective Services) i Zespoły Interwencji Domowej (Mobile Crisis Team), ale w trakcie pandemii ich efektywność mocno spadła. Wiąże największą nadzieję z tym, że wraz z otwarciem szkół dzieci będą miały większy kontakt z nauczycielami, pielęgniarkami i szkolnymi poradniami zdrowia psychicznego.

– Szczególnie skomplikowaną sytuację pandemia stworzyła dla dzieci z zaburzeniami psychicznymi. Np. w USA zdiagnozowano ok. 10 proc. dzieci z nadpobudliwością fizyczną i dekoncentracją (ADHD). Niedostatek aktywności fizycznej, brak codziennej struktury i kontaktu z rówieśnikami jest dla nich trudny do zniesienia. Stają się bardziej impulsywne, krnąbrne, co sprzyja konfliktom z rodzicami i prowadzi nieraz do przemocy w rodzinie – zauważyła profesor.

Brak dostępu do specjalistów


– Jedno na 50 dzieci cierpi z powodu autyzmu. Mają często opóźnienia w rozwoju mowy i psychoruchowym. Potrzebują codziennej rutyny, bez której nie są w stanie normalnie funkcjonować, ciągłego dostępu do logopedy, terapeuty zajęciowego, psychologa – wyszczególnia badaczka.

W jej przekonaniu grupę ryzyka, o której się teraz dużo mówi, stanowią dzieci z nerwicą natręctw. Ciągle myślą, że można się czymś zarazić, czy coś jest brudne.

Covidofobia ma wpływ na moralność. „Podświadome odczucia obrzydzenia”

Osoby wystraszone pandemią bardziej krytycznie oceniają zachowanie innych ludzi – niezależnie od tego, czego ono dotyczy. Prawdopodobnie wynika to...

zobacz więcej

– W sytuacji pandemii wszyscy się martwimy, czy umyliśmy dobrze ręce, czy wszystko jest zdezynfekowane, czy czegoś nie dotknęliśmy, czy ktoś na nas nie kichnął. Dziecko z taką nerwicą ma lęki przed kontaminacją, zakażeniem. Stwarza to sytuację ciężkiego stanu lękowego, co było szczególnie dojmujące na początku pandemii, kiedy nie wiedzieliśmy dokładnie, w jaki sposób wirus się przenosi i co należy robić – zwraca uwagę specjalistka.

Za największe wyzwanie w tym kontekście uważa edukację rodziców. Chodzi o uświadamiane ich, jak niezwykle ważne jest zbudowanie codziennej rutyny, spędzanie czasu z dziećmi, zabawa, tłumaczenie w sposób zrozumiały dla dziecka, na czym polega pandemia, co możemy zrobić, by uniknąć zakażenia. Chodzi też o stworzenie możliwie najbardziej normalnych warunków w zakresie socjalizacji i aktywności fizycznej.

Wdzięczność jest ważna


Krystyna Włodarczyk-Bisaga uznała za ważne zachęcanie dzieci, by wyrażały podziękowanie niezbędnym pracownikom, personelowi służby zdrowia, bo wdzięczność do innych wspiera nasze własne zdrowie psychiczne. Postuluje też ograniczenie dzieciom dostępu do internetu.

– Istotne jest też, aby rodzice sami myśleli o swoim zdrowiu psychicznym. Jedna z wielu negatywnych konsekwencji pandemii to jej wpływ na nasze życie emocjonalne. Trudno jest być zrównoważonym rodzicem, jeśli nie dba się o własne zdrowie psychiczne – konkluduje dr Włodarczyk-Bisaga.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej