RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rosyjski atak? Dziennikarze wyjaśniają, a Onet oskarża – potem zmienia tytuł

Onet ostro ws. ataku na Michała Dworczyka (fot. Shutterstock/Dmytro Tyshchenko)
Onet ostro ws. ataku na Michała Dworczyka (fot. Shutterstock/Dmytro Tyshchenko)

Gdy na facebookowym profilu żony szefa KPRM Michała Dworczyka pojawiły się niepokojące informacje, dziennikarze zaczęli sprawdzać źródła i ustalać fakty. Z kolei portal Onet ogłosił, że przez włamanie do skrzynki polityka, wyciekły „tajne informacje”. „Dlaczego jeden z najważniejszych ludzi w państwie używa prywatnej poczty do spraw niejawnych?” – grzmiał szef Onetu Bartosz Węglarczyk. Tymczasem jak przekazał Dworczyk, w zaatakowanej skrzynce nie znajdowały się „żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny". „Weź usuń konto” – apelują teraz do Węglarczyka internauci.

Rosyjski atak hakerski na konto żony szefa KPRM? Minister Dworczyk komentuje

We wtorek doszło do włamania na prywatne konto facebookowe żony szefa kancelarii premiera, ministra Michała Dworczyka. W jednym z wpisów na koncie...

zobacz więcej

We wtorek doszło do włamania na prywatne konto facebookowe żony szefa kancelarii premiera, ministra Michała Dworczyka. W jednym z wpisów na koncie kobiety, pisanym rosyjską składnią, w celach dezinformacyjnych przekazano informację o włamaniu na skrzynkę mailową ministra i wykradzeniu danych.

Portal Onet napisał, że w związku z zaistniałą sytuacją tajne informacje znalazły się na rosyjskim komunikatorze Telegram.

Zobacz także:  Polski myśliwiec ostrzelał inny polski myśliwiec? Jest odpowiedź na tekst Onetu

„Tekst Onetu jest mylący. Jest wręcz niemożliwe, żeby minister Dworczyk trzymał tajne dokumenty na prywatnej poczcie” – napisali administratorzy twitterowego konta Katedra Służb Specjalnych. „Ostrożnie, pachnie wschodem” – podkreślali.

Ważne oświadczenie Dworczyka

25 wpadek, manipulacji, kłamstw i kompromitacji Onetu

Hologram. Wszyscy pamiętamy, jak prawnicy broniący szefa Onetu Bartosza Węglarczyka sugerowali, że dziennikarz wcale nie wypowiedział...

zobacz więcej

Tropem doniesień Onetu poszła jednak część posłów nieprzychylnych rządowi. „Jak to jest, że rząd z jednej strony mówi o realnym rosyjskim zagrożeniu, a z drugiej jego ważny minister Michał Dworczyk zachowuje się tak, jakby nie istnieli rosyjscy hakerzy?” – zapytał w sieci Maciej Gdula (Lewica).

Poseł powołał się przy tym na tytuł tekstu w Onecie, gdzie napisano: „Włamanie do skrzynki szefa Kancelarii Premiera. Tajne informacje na rosyjskim komunikatorze”.

Tymczasem w specjalnym oświadczeniu, które we wtorek w nocy wydał Dworczyk, czytamy, że celem tego typu ataków jest dezinformacja. „Pragnę podkreślić, że w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny”.

Co ciekawe, w środę rano tytuł tekstu w Onecie brzmi: „Włamanie do skrzynki szefa Kancelarii Premiera. Wykradzione informacje na rosyjskim komunikatorze”.

To oznacza, że oskarżenie ws. przechwycenia „tajnych informacji” zniknęło z groźnie brzmiącego nagłówka.

Węglarczyk ostro o „sprawach niejawnych”

„Wszyscy europosłowie zarabiają tak samo”. „Szydłologia” Onetu i reakcja byłej premier

„Była premier stała się milionerką” – pisze portal onet.pl. Wydawany przez niemiecko-szwajcarskie wydawnictwo Ringier Axel Springer Polska serwis...

zobacz więcej

Oprócz Onetu niepokojące informacje rozpowszechniał w sieci szef portalu Bartosz Węglarczyk. Udostępnił na Twitterze tekst z niepokojąco brzmiącym tytułem i dodał od siebie: „Dlaczego jeden z najważniejszych ludzi w państwie używa prywatnej poczty do spraw niejawnych?”

Jego oskarżenia wywołały falę komentarzy. „Jaki masz dowód na to, że »jeden z najważniejszych ludzi w państwie używa prywatnej poczty do spraw niejawnych«, oprócz wpisu ruskiego włamywacza?” – zapytał szef portalu tvp.info Samuel Pereira.

Zobacz także:  Orlen zamieścił reklamowy tekst w gazetach Polska Press. Redaktor z Onetu na tropie

„Tak, z pewnością, a fragment »sprawcami zostały skradzione...« to nie jest dla pana wyraźna wskazówka, kto to pisał i jaki jest jego język ojczysty?” – dodał Przemysła Żurawski vel Grajewski. Ekspert ds. stosunków międzynarodowych podkreślił w komentarzu skierowanym do Węglarczyka, że internetowy wpis będący rzekomo postem żony polityka PiS został napisany rosyjską składnią.

„Brzydko się bawi naczelny Onetu. Nic, póki co (poza rosyjską dezinformacją), nie wskazuje, że minister Dworczyk używał prywatnej poczty do spraw niejawnych” – ocenił jeden z internautów.

„Weź usuń konto" – piszą kolejni.

Fala komentarzy po tekście Onetu

Szef Onetu zaniepokojony. Doszukał się homofobii w Polskim Ładzie

„Osoby LGBT, które są bogate — czyli zarabiają więcej niż 7 tys. zł brutto, bo to rząd uważa za bogactwo — mają przechlapane” – skomentował...

zobacz więcej

„Źródłem informacji dla dyrektora Onetu jest rosyjski wpis na zhakowanym koncie żony Dworczyka” – żartowali użytkownicy sieci.

„Onet wie, że wpis żony jest fałszywy, a konto zhakowane, bo pisze to w tekście. Potem pisze o informacjach niejawnych, ale w tytule już o tajnych, żeby się kliknęło” – skomentowała Edyta Hołdyńska, dziennikarka wpolityce.pl.

Zobacz także:  Wpadka Onetu. Straszy mandatami, pokazując legalnie zrobione zdjęcie

Z kolei historyk Sławomir Cenckiewicz ocenił, że ludzie, którzy nigdy nie mieli dostępu do informacji niejawnych, uważają, iż „wysyła się mailem na prywatne skrzynki niejawne dokumenty”.

Dziennikarz Onetu chciał zakpić z Orlenu. Zaliczył kolejną wpadkę

„Orlen zapłacił 210 mln zł za Polska Press. Wartość firmy oszacował... na 131 mln zł. Geniusze” – napisał na Twitterze dziennikarz Onetu Janusz...

zobacz więcej

Niepokojące zdarzenie szczegółowo opisał również serwis niebezpiecznik.pl. Wskazano tam, że gdy w akcji są hakerzy z innych państw, stawianie szybkich i śmiałych tez nie jest dobrym rozwiązaniem.

„Bo ataki na polskich polityków mają przede wszystkim na celu dezinformację, a stojące za nimi grupy często preparują ujawniane dokumenty, mieszając fragmenty informacji prawdziwych z informacjami podstawionymi i przygotowanymi tak, aby wprowadzać niepokój, chaos i dezinformację” – zaznaczono.

Węglarczyk odpowiada internautom


Szef Onetu Bartosz Węglarczyk postanowił odpowiedzieć w sieci na część zarzutów. Chodziło m.in. o to, że zdaniem ekspertów, pobieranie plików z rzekomą korespondencją ministra Michała Dworczyka to proszenie się o kłopoty. „Wszakże może się tak zdarzyć, że Iwan z Borysem zostawili tam coś jeszcze, poza »tajnymi« dokumentami w stylu projektu ustawy” – wskazano.

Zdaniem użytkowników sieci internauci chcący sprawdzić doniesienia rozpowszechniane przez Onet mogli się narazić na pobranie wirusów lub inne podobne zagrożenia. Oceniali, że w ramach etyki dziennikarskiej portal mógł więc ostrzec czytelników przed potencjalnym niebezpieczeństwem.

Zobacz także:  Żona biznesmena w Onecie: Bił mnie, bo PiS ma go na widelcu

„Wiem, że będę żałować, ale co ma tu do rzeczy etyka dziennikarska?” – pytał Węglarczyk.

„Uczciwe (a to chyba składowa etyki) jest wskazanie potencjalnego zagrożenia, na które wystawia się ciekawskich czytelników. Tylko i aż tyle, można być rzec” – odpowiadali internauci.

Hajlował z Greniuchem, później siał dezinformację w Onecie. Mucha punktuje Węglarczyka

Nie milkną kontrowersje wokół nazistowskich gestów nowego szefa wrocławskiego IPN Tomasza Greniucha. Sytuację postanowił wykorzystać naczelny Onetu...

zobacz więcej

„W którym dokładnie miejscu w tekście wystawiliśmy czytelników na niebezpieczeństwo?” – dopytywał naczelny Onetu.

W odpowiedzi do Węglarczyka padło więc: „W tym, w którym informujecie o zdarzeniu, bez refleksji, że ludzie zaczną szukać i w to klikać. Ciut wyobraźni, dwa zdania, a krzywdy narracji waszej by nie zrobiło.”

„A, ok, czyli przy każdym tekście o wypadku na budowie etycznie jest dopisać, że BHP trzeba przestrzegać, a przy każdym tekście o pożarze etyka dziennikarska nakazuje dodać, że zapałki nie służą do zabawy” – stwierdził pracownik Onetu.

Kończąc internetowy spór, internauta stwierdził: „Tyle że to nie budowa, nie pożar, a ogólnie dostępny incydent, w ogólnodostępnej sieci. Bliżej tego skażenia czy zagrożenia wirusem… Hehe, ale jestem śmieszny - tak można by podsumować postawę redaktora, tym bardziej, że uprzejmie wytłumaczyłem swoją perspektywę.”

Mimo obszernego oświadczenia, które Michał Dworczyk zamieścił we wtorek w nocy w sieci, akcja (najprawdopodobniej rosyjskich) hakerów odbiła się dużym echem i wprowadziła wielu obywateli w błąd – sugerując im utratę ważnych informacji państwowych na rzecz innych służb.

Jak wiemy, sprawę badają już stosowne służby państwowe. Poniżej publikujemy obszerne oświadczenie szefa KPRM Michała Dworczyka wydane w tej sprawie.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej