RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Donald Tusk na lewym kucu

Powrót Donalda Tuska (fot. Mateusz Slodkowski/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
Powrót Donalda Tuska (fot. Mateusz Slodkowski/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Po stronie PiS jest silny wzrost gospodarczy i Polski Ład. Po stronie liberalnej opozycji jest obietnica, że Donald Tusk wróci do polskiej polityki.

Tusk kontra Trzaskowski. „Może dojść do bratobójczej walki”

Media spekulują na temat powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki. Oliwy do ognia dolał ostatnio sam były premier. – Powrót Donalda Tuska może...

zobacz więcej

W czasach słusznie minionych opowiadano następujący dowcip. Czy prawdą jest, że na Placu Czerwonym w Moskwie rozdają moskwicze? Odpowiedź brzmiała: „To prawda. Tylko że nie w Moskwie, lecz w Leningradzie. I nie na placu Czerwonym, a na placu Rewolucji. I nie samochody, a rowery. I nie rozdają, a kradną”.

Podobną sytuację mamy z Donaldem Tuskiem. Czy prawdą jest, że powróci do polskiej polityki na białym koniu? To prawda. Tyle tylko, że nie powróci, ale usiłuje powrócić. I nie na koniu, lecz na kucyku. A do tego – nie na białym, ale lewym.

Zacznijmy od nieco innej sprawy. Na portalu next.gazeta.pl przeczytałem właśnie wywiad dziennikarza ekonomicznego Grzegorza Sroczyńskiego z opiniotwórczym ekonomistą Ignacym Morawskim. Rozmówca Sroczyńskiego mówi: „Praktycznie cokolwiek weźmiesz, to jest lepiej niż się można było spodziewać. Nasz eksport zasuwa jak nigdy. Już w lecie zeszłego roku uważałem, że odbicie po lockdownie będzie mocne ze względu na skalę wsparcia publicznego w krajach rozwiniętych. Natomiast siła tego odbicia w zimie w warunkach ogromnej fali epidemii była zaskakująca”.

I dodaje: „Wiele firm nie bardzo rozumiało, co się właściwie dzieje, potraktowały to jako chwilową anomalię końca roku: »Może na Zachodzie odbudowują zapasy i dlatego tyle u nas zamawiają«. Ale na początku tego roku okazało się, że popyt nie spada i teraz nasze firmy zaczęły to traktować jako trwałe zjawisko. Skala odbicia w przemyśle jest nieprawdopodobna, za chwilę to się zacznie też dziać w usługach”.

Przypomnę – to wywiad z Gazeta.pl. Nie są to więc analizy na potrzeby rządu – co chętnie podkreśliliby, gdyby mogli, czytelnicy niezadowoleni z wydźwięku powyższego cytatu. Zarówno wskaźniki makroekonomiczne, jak duża część „danych z terenu” pokazuje, że odbicie gospodarcze jest naprawdę silne.

Tusk wraca do Polski. Zobacz, ile zdążył zarobić w Brukseli

Mijający weekend Donald Tusk spędzał na Pomorzu. Media huczą, że były premier niebawem opuści Brukselę i wróci na stałe do polskiej polityki. Ile...

zobacz więcej

Kto w ostatnich tygodniach i dniach podróżował po Polsce, ten wie, że trwa gorączkowe poszukiwanie pracowników w usługach. A tłumy ludzi przed lokalami, pełne klientów i klientek salony fryzjerskie, bardzo szybkie odbicie wielu drobnych usług pokazuje, że jedni chcą pracować, drudzy zatrudniać, a trzeci – chcą korzystać i z usług, i z towarów.

Wzrost gospodarczy jest faktem. I nie wynika jedynie z kontrastu wywołanego wcześniejszym kowidowym spadkiem wskaźników. Mamy do czynienia z realnym, mocnym wzrostem, który opłaci się zarówno pracownikom, jak i pracobiorcom (pracodawcom, wedle zwyczajowej nomenklatury). Najprawdopodobniej najbliższe badania potwierdzą też wzrost optymizmu konsumenckiego. Balcerowiczowska narracja o tym, że PiS niszczy gospodarkę, znów przewróciła się na swoim mocno już poobijanym rowerku.

Nie trzeba większej bystrości, by spostrzec, że z dużym prawdopodobieństwem taka sytuacja przełoży się na poprawę notowań rządzącej partii. Prawo i Sprawiedliwość nie tylko nie doprowadziło gospodarki do ruiny – na tyle skutecznie zarządzało naprawdę miękkim jak na europejskie realia lockdownem, że udało się utrzymać gospodarczą dynamikę. Nie jest tak, że nikt nie stracił – o tym trzeba pamiętać. Ale czarnowidztwo „tanajnistów” i Konfederatów, mocno zresztą interesowne i zdecydowanie upolitycznione – okazało się zdecydowanie na wyrost.

Miał pan pisać o Donaldzie Tusku – przypomni zniecierpliwiony czytelnik (i czytelniczka oczywiście też). Tyle że ważny jest kontekst. A on znacznie utrudnia realne szanse na zwycięski powrót do władzy byłego szefa Platformy Obywatelskiej. Gdy PiS mówi o konkretach, gdy rozkręca się gospodarka, gdy na ulicach znów widać całe mnóstwo uśmiechniętych ludzi, marzących tylko o tym, by strząsnąć z siebie jesienno-zimowe pandemiczne smutki – Platforma wrzuca na patefon tę samą zdartą płytę o Tusku wracającym do władzy. Nic więcej nie mają, więc z pomocą liberalnych mediów kręcą korbą patefonu, a płyta zacina się wciąż w tym samym miejscu: powrót Tuska, powrót Tuska, powrót Tuska.

Czytaj także: Strach ma Budki oczy

Jerzy Jachowicz: Donald Tusk niespełniony zbawiciel Platformy Obywatelskiej

Im Platforma Obywatelska ma mniejsze szanse na powrót do władzy jako samodzielna siła polityczna, tym bardziej rozbudzane są nadzieje przez część...

zobacz więcej

Były premier na białym koniu? Donald Tusk wybrał lewego kucyka. To on – obok Rafała Trzaskowskiego – w znacznej mierze odpowiada za skręt Platformy Obywatelskiej w lewo. Skręt bardzo mocno dostrzegany przez opinię publiczną, na co wskazały niedawne sondażowe badania. Znakomita większość opinii publicznej postrzega Platformę albo jako partię bez właściwości, ideowo i światopoglądowo nijaką, albo jako formację jawnie już lewicową. Od tego nie przybywa im wyborców.

Na lewicowym kucyku, na którego Leszkowi Jażdżewskiemu pomógł wsadzić Platformę Obywatelską Donald Tusk, ta partia daleko nie ujedzie. Widać to po sondażach. Tym bardziej, że Lewica jako formacja polityczna ma za sobą znakomitą większość lewicowego elektoratu różnych odcieni. Formuła współpracy między SLD, Wiosną i Razem zadziałała: pod szyldem Lewicy zgromadził się i mocno wyrazisty lewicowo „zandbergowski” elektorat i ten starszy, czarzasto-postkomunistyczny, i wreszcie biedroniowo-obyczajowy. A do tego Lewicę popiera niemała część radykalnych feministek. Ten elektorat nie ufa ani Platformie, ani Polsce 2050.

Jeszcze jedno. Powrót Tuska do polskiej polityki? Platforma chyba zapomniała, że dla bardzo wielu polskich rodzin to brzmi jak groźba. I to taka, która zaktywizuje przy wyborczej urnie potężny negatywny elektorat byłego premiera III RP.

Czytaj także: Horała o powrocie Tuska: Urojenia polityków PO, duża trauma i ból [WIDEO]

 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej