RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Ogromna liczba ludzi” poświadcza ws. Grodzkiego. „Odwagi, marszałku”

Marszałek Senatu RP Tomasz Grodzki (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Marszałek Senatu RP Tomasz Grodzki (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Wicemarszałek Senatu Marek Pęk napisał na Twitterze, że wniosek o uchylenie immunitetu Tomaszowi Grodzkiemu z Platformy Obywatelskiej „jest trzeci miesiąc przetrzymywany w biurku” jednego z senatorów Platformy Obywatelskiej. Zaapelował więc, by przyspieszyć prace w tej sprawie. „Odwagi, panie marszałku Grodzki” – napisał Pęk.

Tomasz Grodzki pokazał majątek. Kwoty robią wrażenie

Z najnowszego oświadczenia majątkowego Tomasza Grodzkiego wynika, że w ubiegłym roku tylko w Senacie zarobił on ponad 200 tys. zł. Polityk ma m.in....

zobacz więcej

W marcu Prokuratura Krajowa wyraziła zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Podkreślano, że wniosek dotyczy „podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala”.

Teraz tygodnik „Sieci” ujawnił, co znajduje się w prokuratorskim wniosku. Zaznaczono, że chodzi o zeznania wielu pacjentów, którzy „cały majątek wkładali do kopert”.

Zobacz także:  Immunitet Grodzkiego. Ujawniono, co jest we wniosku prokuratury

Na doniesienia mediów zareagował wicemarszałek Senatu Marek Pęk.

„Wniosek dotyczący uchylenia immunitetu marszałkowi Senatu jest trzeci miesiąc przetrzymywany w biurku wicemarszałka Bogdana Borusewicza” – napisał polityk PiS. „Szczegóły wniosku znają już dziennikarze, »prawnicy zewnętrzni«, a senatorowie nie widzieli go na oczy. Odwagi, panie marszałku Grodzki” – dodał.

Jak napisał, senatorzy tłumaczą, że nie mogą zwołać Komisji Regulaminowej ws. Grodzkiego, bo nie wpłynął do nich wniosek o uchylenie immunitetu od innego senatora PO Bogdana Borusewicza.

Tomasz Grodzki i „życzliwość” pacjentów

Suski: Platforma bierze przykład z pewnej organizacji na Sycylii

Dzisiaj Platforma Obywatelska bierze przykład z pewnej organizacji na Sycylii, która swoich członków broni do końca niezależnie od tego, co by...

zobacz więcej

Według „Sieci” śledczy w tej sprawie zebrali obszerny materiał dowodowy. Gazeta zaznacza, że mamy do czynienia z blisko 200 świadkami, „których zeznania wskazują na konieczność pociągnięcia do odpowiedzialności karnej torakochirurga ze Szczecina”.

Autor publikacji Marek Pyza powiedział w TVP Info, że zwykle chodziło o „życzliwość” pacjentów sięgającą „kilka tysięcy złotych, od 1,5 do 7 tys. zł”.

– Takie przypadki są objęte zarzutami, które prokuratura chce postawić, ale tylko cztery przypadki się nie przedawniły, choć zeznań świadków jest 200 – mówił Pyza. Zaznaczał, że te cztery przypadki „są dobrze udokumentowane”.

Zobacz także:  Ujawniono dokumenty na Grodzkiego. „Na tym żerował”

Dziennikarz przytoczył jedno z zeznań. – Rodzina zebrała 10 tys. zł, bo się dowiedziała z takiej szeptanki, która obowiązywała w Szczecinie, że taka jest stawka, żeby on osobiście stanął przy stole operacyjnym; 5 tys. przed i 5 tys. po operacji – mówił.

Sprawa Grodzkiego. „To nie jest jeden przypadek”

Tusk kontra Trzaskowski. „Może dojść do bratobójczej walki”

Media spekulują na temat powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki. Oliwy do ognia dolał ostatnio sam były premier. – Powrót Donalda Tuska może...

zobacz więcej

Jak zaznaczał dziennikarz, ludzie „cały majątek wkładali do kopert; inny człowiek sprzedał ziemię, by zapłacić lekarzowi”. – To są dramaty ludzi w desperacji. Wydaje się na podstawie tych zeznań, że na tym żerował obecny marszałek Senatu – mówił Pyza.

Zobacz także:  „Cennik usług korupcyjnych”. Wiceminister ma propozycję dla marszałka Grodzkiego

Na koniec wyjaśnił, że „to nie tak, że to jest jeden przypadek, że ktoś próbował mu zapłacić, żeby go oczernić”.

– To ogromna liczba ludzi, którzy poświadczają, że trzeba było zapłacić Grodzkiemu, żeby on ratował życie pacjentów – zakończył.

źródło:
Zobacz więcej