RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Skarb na Euro: Macedonia, czyli na pohybel logice

Każdy punkt na Euro będzie dla Macedończyków sporym sukcesem (fot. Alex Grimm/Getty Images)
Każdy punkt na Euro będzie dla Macedończyków sporym sukcesem (fot. Alex Grimm/Getty Images)

Macedońska federacja rzuca klubom kłody pod nogi, największe bankrutują, jedną z gwiazd zespołu jest rezerwowy piłkarz Napoli, a najważniejszym piłkarzem – 38-letni napastnik, który zbliża się do rychłego końca kariery. Pomimo tego, pierwszy w historii kraju awans na mistrzostwa Europy wcale nie musi wiązać się z kompromitacją. Wręcz przeciwnie. Dlaczego? O tym Jan Chodziński, prowadzący konto „Piłkarskie Bałkany”.

Jedyny taki „Skarb Kibica”. Mistrzostwa Europy bez tajemnic

Od pasjonatów dla pasjonatów. W ramach odliczania do mistrzostw Europy na portalu tvp.info codziennie będziemy publikować kolejne części...

zobacz więcej

Nadchodzące mistrzostwa to historyczny turniej dla Macedonii Północnej. Choć kraj zmaga się w ostatnich dekadach z wieloma problemami natury geopolitycznej, sport zdaje się być dziedziną, która przynajmniej na chwilę pozwoli mieszkańcom bezwarunkowo zjednoczyć się w sprawie.

Futbol w kraju, pomimo niespodziewanego awansu, ma się jednak bardzo źle. Lata zaniedbań w tamtejszej federacji doprowadziły do tego, że upada wiele klubów – w tym ten najbardziej znany, Vardar Skopje. Niekompetencja działaczy, rozrzutność, „kolesiostwo” – tak w skrócie można opisać to, co dzieje się w FFM. Ewenementem na skalę Europy jest m.in. opłata za licencję na grę w pierwszej lidze. Co jeszcze ciekawsze: kluby nie dostają pieniędzy z praw telewizyjnych, bo wszystko przelewane jest na konto federacji. Efekt? Zdarzały się w ostatnim sezonie sytuacje, gdy brakowało piłek do gry. Sprawą zajęły się media i dopiero po interwencji dziennikarzy dostarczono je klubom na najwyższych poziomach rozgrywkowych.

Sporo kontrowersji wzbudziła też prezentacja nowych trykotów reprezentacji. Dzięki przeciekom, jak miałaby wyglądać koszulka Czerwonych Lwów, wielu fanów zwróciło uwagę na wzór... rysia, który został skopiowany z darmowego internetowego szablonu. Nie było oficjalnych barw (czerwonego ani żółtego), nie było też symboli narodowych (słońca czy lwa) – nic dziwnego, że w kraju zapanowało spore oburzenie, a zdanie w sprawie zabrał też kapitan reprezentacji, Goran Pandev. Wobec zamieszania, władze federacji zdecydowały się przywrócić model, w którym Macedonia Północna grała w eliminacjach.

Również w rozgrywkach ligowych działo się wiele nietypowych rzeczy. Mistrz, Vardar, z hukiem spadł z ligi. Z najwyższą klasą rozgrywkową pożegnał się również wicemistrz – Siłeks Kratowo, krajowy przedstawiciel w eliminacjach Ligi Mistrzów (Vardar nie dostał licencji), który jednak zdołał wygrać krajowy puchar, więc będzie reprezentował ligę macedońską w Lidze Konferencji.

Skarb na Euro: Austria, czyli siła w Bundeslidze

Franco Foda jest Niemcem, wielu Austriaków gra w Bundeslidze, więc to głównie oni stanowią o sile reprezentacji. Logiczne? Niekoniecznie, bo przez...

zobacz więcej

Najmocniejsza strona


Goran Pandev to legenda, ikona, wzór – nie tylko w Macedonii, ale też dla wielu fanów włoskiej piłki. 38-letni napastnik jest u schyłku kariery i niewykluczone, że zakończy ją po mistrzostwach Europy. Gdyby zdobył dla ukochanego kraju bramkę w tak ważnym turnieju, mógłby odejść spełniony.

Inną ważną postacią w zespole jest niewątpliwie selekcjoner Igor Angelovski. Przez lata pracy z kadrą stworzył drużynę przez duże „D”. Jego poprzednicy byli raczej przedstawicielami kolejnych federacji czy menadżerów, w dodatku lubili prowokować niepotrzebne konflikty. Angelovski, choć jego relacje z FFM dalekie są od harmonijnych, zbudował sobie taką pozycję, że nikt nie odważyłby się wstawić w jego miejsce kogoś innego.

Jego siła tkwi w dobrych kontaktach z piłkarzami i talentach motywacyjnych. Nikt jak on nie potrafi sprawić, by jeden za drugim szli na boisku jak w ogień.
Selekcjoner Igor Angelovski stworzył prawdziwą drużynę (fot. Getty Images)
Selekcjoner Igor Angelovski stworzył prawdziwą drużynę (fot. Getty Images)

Słaby punkt


O ile pierwsza „jedenastka” jest całkiem niezła, o tyle cała 26-osobowa kadra aż takiej jakości nie ma. Zawodnicy z dużo słabszych lig czy klubów będą mieć spory problem w przypadku kontuzji lub kartek dla podstawowych graczy, by z miejsca wskoczyć w ich buty. Ławka rezerwowa kuleje i każda wymuszona absencja będzie, niestety, bardzo mocno odczuwalna dla zespołu.

Skarb na Euro: Holandia, czyli wyjątkowo niskie oczekiwania

Gdy już grają na wielkim turnieju, niemal zawsze wymienia się ich w gronie faworytów. Holendrzy nie otrząsnęli się jednak po zmianie selekcjonera i...

zobacz więcej

Uwaga, talent!


Największą perłę w składzie wskazać nietrudno: to oczywiście Elif Elmas. Zawodnik SSC Napoli, chociaż nie był pierwszym wyborem Gennaro Gattuso, na boiskach Serie A pojawiał się stosunkowo często. W kadrze, co zrozumiałe, jego potencjał wykorzystywany jest zdecydowanie bardziej niż w klubie. Zbliżający się turniej to dla niego doskonały moment, by pokazać na ile naprawdę go stać.
Elif Elmas to jedna z największych gwiazd reprezentacji (fot. Getty Images)
Elif Elmas to jedna z największych gwiazd reprezentacji (fot. Getty Images)

Największy nieobecny


Zanim ogłoszono kadrę na Euro, wielu ekspertów zajmujących się macedońską piłką debatowało nad tym, czy lepiej powołać graczy doświadczonych czy dać szansę młodszym. Trener wybrał drugą ścieżkę. Pomimo tego, przy okazji kadry takiej jak ta, trudno o wielkie „skandale”. Z całą odpowiedzialnością można więc stwierdzić, że szansę dostali najlepsi zawodnicy, których ma do dyspozycji selekcjoner. W ramach „oczyszczania atmosfery” trener Angelovski musiał pominąć w powołaniach m.in. Filipa Gacevskiego czy Adisa Jahovicia, którzy – choć umiejętności mają wyższe od większości kolegów – swoją postawą na poprzednich zgrupowaniach skłócali grupę, źle wpływając na atmosferę. Poza nimi, skład Macedończyków trzeba uznać za optymalny.

Przewidywany skład

(fot. TVP)
(fot. TVP)

Dokończ zdanie...


Cały kraj czeka na... pierwszy gwizdek w Bukareszcie. Udział w wielkiej imprezie przez wiele lat był traktowany wyłącznie jako odległe marzenie. Teraz sen się ziści.

Sukcesem będzie, jeśli... reprezentacja Macedonii wyjdzie z grupy. Obecny zespół znad Wardaru jest na pewno najlepszym, jaki kiedykolwiek ten kraj posiadał. Doświadczony lider, gracze, którzy stanowią o sile swoich zespołów ligowych oraz kilku utalentowanych zawodników – to trzon, który dał awans. I choć już sam fakt, że przez najbliższych kilka tygodni będzie można oglądać ich w akcji trzeba traktować w kategorii sporego sukcesu, Macedończycy są w stanie zaskoczyć wielu obserwatorów. Korzystny zdaje się być też terminarz: dwa pierwsze mecze, z Austrią i Ukrainą, stoczą bowiem z zespołami, które na pewno są w ich zasięgu.

Najlepsze jest to, że... widać, jak rozwinął się ten zespół. Drużyna, która kiedyś przegrywała z najsłabszymi w Europie, od 2-3 lat pokazała, że potrafi grać i stawić opór każdemu. Mecz z Niemcami to dla wielu sygnał, że Macedonii Północnej lekceważyć nie można.

***

Wszystkie mecze mistrzostw Europy będzie można zobaczyć na antenie TVP Sport i na stronie tvpsport.pl - sprawdź plan transmisji!

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej