RAPORT

Wojna na Ukrainie

Siedzieli ramię w ramię. Europoseł PiS: Potem Tusk zaczął ryć

Donald Tusk i Ryszard Czarnecki - Sejm RP, 1992 rok (fot. TVP, twitter.com/r_czarnecki)
Donald Tusk i Ryszard Czarnecki - Sejm RP, 1992 rok (fot. TVP, twitter.com/r_czarnecki)

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki przypomniał, jak 29 lat temu nagle odwołano rząd Jana Olszewskiego. Zaznaczył, że Donald Tusk wspierał rząd, ale wystarczyło tupnięcie Lecha Wałęsy i części mediów, by zupełnie zmienił zdanie. W rozmowie z portalem tvp.info polityk odniósł się również do najnowszych plotek o powrocie Tuska do polskiej polityki. – To political fiction i mission impossible – stwierdził Czarnecki i zapewnił, że Tusk nie wróci, a Trzaskowski czy Hołownia wcale na niego nie czekają.

Tusk wraca do Polski. Zobacz, ile zdążył zarobić w Brukseli

Mijający weekend Donald Tusk spędzał na Pomorzu. Media huczą, że były premier niebawem opuści Brukselę i wróci na stałe do polskiej polityki. Ile...

zobacz więcej

29 lat temu, wieczorem 4 czerwca 1992 r., upadł pierwszy po II wojnie światowej rząd wyłoniony przez Sejm po całkowicie wolnych wyborach. Bezpośrednią przyczyną jego odwołania była sprawa lustracji życia publicznego.

„29 lat temu, obok Donalda Tuska w ławach Sejmu RP. Zaraz po tym ws. odwołania rządu Jana Olszewskiego głosowaliśmy zupełnie inaczej” – napisał na Twitterze Ryszard Czarnecki.

W rozmowie z portalem tvp.info europoseł PiS podkreśla, że dla wielu osób może to być dzisiaj sporym zaskoczeniem, ale zarówno Donald Tusk, jak i Kongres Liberalno–Demokratyczny (KLD) głosowali przecież za powołaniem rządu Jana Olszewskiego, chociaż do niego nie wchodzili.

Zobacz także:  Horała o powrocie Tuska: Urojenia polityków PO, duża trauma i ból

– Powód był taki, że rząd miał nieformalne wsparcie Lecha Wałęsy. Potem dość szybko Tusk zaczął jednak pod tym rządem ryć. Po kilku tygodniach było wiadomo, że KLD Tuska i PSL Pawlaka, który również początkowo ten rząd popierał, zaczynają przestawiać zwrotnicę. Najpierw dotyczyło to sprzeciwu wobec ustawy lustracyjnej, a potem – generalnego poparcia dla rządu – stwierdza.

Tusk vs. Olszewski i Kaczyński

Krzysztof Karnkowski: Trzeci czwarty czerwca

4 czerwca w historii polskiej polityki jest niewątpliwie jedną z ważniejszych dat. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a w tym przypadku i diabłów, i...

zobacz więcej

Ryszard Czarnecki ocenia, że Jan Krzysztof Bielecki jako polityk KLD był premierem „z łaski Lecha Wałęsy”.

– A gdy Wałęsa tupnął nogą, Tusk natychmiast tego słuchał. Co więcej, KLD była uwikłana w różne interesy gospodarcze, a niektórzy z ich przedstawicieli trafili nawet do więzienia. Tymczasem rząd Jana Olszewskiego walczył z uwikłaniami na styku wielkiej polityki i wielkich interesów. To były dwa różne światy – wspomina.

Analizując głośne wydarzenia początku lat 90. Czarnecki ocenia, że rząd upadł, bo Donald Tusk to zupełnie inny typ polityka niż Jan Olszewski czy Jarosław Kaczyński, którzy mieli konkretne wizje Polski.

Zobacz także:  Politycy o powrocie Tuska. „Będzie trollem”, „białego konia podstawiło mu PiS”

– Tusk zawsze był reaktywny. Gdy nieprzychylna część mediów, jak „Gazeta Wyborcza”, atakowała rząd, on się do tego przyłączał i stawał się pieszczochem mediów – mówi europoseł PiS.

Europoseł PiS o 2014 r.

Lech Wałęsa na liście współpracowników SB. 29 lat od „nocnej zmiany” [WIDEO]

29 lat temu, 4 czerwca 1992 r., do Sejmu zostały dostarczone teczki z listą tajnych współpracowników SB, tzw. listą Macierewicza. Na liście...

zobacz więcej

Mimo zapewnień, że nie ma takich planów, w 2014 r. Donald Tusk nagle wyjechał do Brukseli. Teraz mediach informują, że po siedmiu latach były premier wróci do polskiej polityki.

– Tusk nie wyjechał nagle, bo długo marzył, żeby się przenieść do Brukseli i był mocno promowany przez Niemcy. Myślę, że to nie była nagła zmiana. To było przygotowane, ale długo i mocno ukrywane – uważa Czarnecki.

Zaznacza także, iż teorie o powrocie Tuska to „political fiction i mission impossible”.

Zobacz także:  Kiedy Tusk wróci do polityki? Były polityk PO nie ma wątpliwości

– Donald Tusk nie wróci. W Brukseli wciąż jest szefem Europejskiej Partii Ludowej z wysoką pensją. Nie zamierza poważnie myśleć o powrocie do Polski, gdzie skakałby do basenu, w którym może nie być wody – przekonuje.

„Stawiamy na kolej przyszłości”. Premier na budowie nowego dworca w Warszawie

Stawiamy na kolej przyszłości, chcemy przezwyciężyć niemożność poprzednich lat poprzez zaangażowanie ogromnych środków na budowę planu inwestycji...

zobacz więcej

– Tusk zawsze był znany z tego, że nienawidził ryzyka politycznego. Jarosław Kaczyński potrafił grać ryzykując, ale Tusk – nigdy – uważa Czarnecki.

W opinii europosła politycy opozycji jak Rafał Trzaskowski, Borys Budka czy Szymon Hołownia mogą publicznie mówić „Donek, wracaj”, ale tak na prawdę nie chcą Tuska w Polsce i „nie będą pracowali na jego powrót”.

– Z badań wynika, że Tusk w sondażach liderów opozycji jest bardzo nisko. Trzaskowski czy Hołownia stoją znacznie lepiej – przypomina nam polityk.

– Zamieszanie wokół siebie Tusk robi tylko po to, żeby istnieć, być na Twitterze, móc atakować PiS i raz na kwartał mrugnąć w TVN okiem, że wraca. To przypomina raczej happeningi niż realną politykę – komentuje Ryszard Czarnecki w rozmowie z portalem tvp.info.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej