RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Skarb na Euro: Dania, czyli najwyższy czas na sukces

Duńscy kibice liczą na to, że reprezentacja może odnieść sukces na Euro (fot. Lars Ronbog / FrontZoneSport via Getty Images)
Duńscy kibice liczą na to, że reprezentacja może odnieść sukces na Euro (fot. Lars Ronbog / FrontZoneSport via Getty Images)

Mają niezłych piłkarzy na niemal każdej pozycji i trenera, który z solidnego europejskiego zespołu potrafił wykrzesać „coś więcej”. Czy to wystarczy, by Duńczycy zostali „czarnym koniem” turnieju? O apetytach w kraju współgospodarzy Euro pisze znawca tamtejszego futbolu – Victor Morawski.

Jedyny taki „Skarb Kibica”. Mistrzostwa Europy bez tajemnic

Od pasjonatów dla pasjonatów. W ramach odliczania do mistrzostw Europy na portalu tvp.info codziennie będziemy publikować kolejne części...

zobacz więcej

Po dwóch pierwszych dekadach tego wieku, dla reprezentacji Danii raczej przeciętnych, wreszcie nadchodzi turniej, który cały kraj rozgrzewa do czerwoności. Niemal wszystko – od umiejętności piłkarzy, przez poprzednie mecze, po grę na Parken w Kopenhadze – zachęca do tak w Polsce kochanego „pompowania balonika”.

Co kluczowe: kadra ma być gotowa, by te oczekiwania spełnić. Dba o to nowy selekcjoner, Kasper Hjulmand, który na początku lipca zeszłego roku zastąpił Age Hareide. Początkowo miał objąć zespół dopiero po Euro, jednak przełożenie terminu zmieniło te plany. To może wyjść Danii na dobre, bowiem budując na solidnych podstawach Hareide, nowy selekcjoner wnosi też do kadry sporo świeżości i nowych pomysłów. Przede wszystkim chce rozruszać ofensywę i wprowadzić do składu trochę świeżej krwi. Do tego ma zupełnie inne podejście do sportu. Norweg zawsze twierdził na przykład, że rzuty karne to głównie starcie psychiki napastnika z bramkarzem i nie ćwiczył ich z kadrą. To zemściło się podczas mundialu, gdy Danię w konkursie „jedenastek” wyeliminowała Chorwacja.

Taka sytuacja ma się nie powtórzyć. Hjulmand nie uważa karnych za loterię i – jak sam przyznał – wiedząc jak często decydują one o losach turnieju, nie zamierza pozostawić tego przypadkowi. Jego przygotowanie można było dostrzec też, gdy w stan gotowości przed Euro postawił... 52 zawodników. Tłumaczy to ryzykiem nieplanowanych zmian w kadrze, zwiększonym przez panującą pandemię. Nawet jeśli do tego dojdzie, tym razem nikt z Danii na Euro nie wybierze się z wakacji. Jeśli jednak nauka, logika i przygotowanie zawiodą, zawsze można zdać się na szczęśliwy amulet w postaci Jensa Strygera Larsena. To niesamowite, ale Dania nigdy nie przegrała meczu, w którym zaliczył choćby minutę na boisku. I to pomimo faktu, że takich spotkań było aż 35.

Skarb na Euro: Szwajcaria, czyli zadziorność i gorąca krew

Choć wiele ich różni, na boisku wskoczą za sobą w ogień. Szwajcarzy mają doświadczenie i piłkarzy, których znają nie tylko wierni fani Bundesligi....

zobacz więcej

Najmocniejsza strona


Dania posiada wyrównany skład, w którym doświadczonych, zgranych ze sobą piłkarzy uzupełnia grono zdolnych następców. Kasper Schmeichel, Simon Kjaer czy Christian Eriksen gwarantują, że drużynie nie zabraknie liderów na boisku i w szatni, a z takimi mentorami pełnię talentu pokazać będą mogli tacy piłkarze jak Joakim Maehle, Jonas Wind, Mikkel Damsgaard czy Kasper Dolberg. Jakości nie brakuje właściwie na żadnej pozycji, a w składzie dostrzec można zdrowy balans pomiędzy defensywą i ofensywą. Ławka jest natomiast wystarczająco silna, by odmieniać losy spotkania.

Trzon zespołu pozostaje niezmienny od lat. Że Dania jest zespołem z najwyższej europejskiej półki pokazały dwa wyrównane starcia z Anglią w Lidze Narodów, w których Skandynawowie zdobyli 4 punkty. Pokazał to także początek eliminacji mistrzostw świata, gdzie Duńczycy po prostu zdeklasowali reprezentacje Izraela, Mołdawii i Austrii. Warto wspomnieć, że od kiedy ich menadżerem został Kasper Hjulmand, Duńczycy zachowali aż 7 czystych kont w 10 spotkaniach. A to przecież defensywą zdobywa się trofea! Nie brakuje jakości, nie brakuje głębi składu ani kolektywu. Dodajmy do tego grę na własnym stadionie w grupie i możemy być pewni, że nie jadą oni na turniej, by być chłopcem do bicia. Duńczycy chcą się bić z największymi.
Trener Kasper Hjulmand dobrze wpłynął na duński zespół (fot. Getty Images)
Trener Kasper Hjulmand dobrze wpłynął na duński zespół (fot. Getty Images)

Słaby punkt


Na pewno martwić może obsada boków obrony. Wydaje się, że to właśnie piłkarzy na tę pozycję najbardziej brakuje Duńczykom. Pewnym rozwiązaniem może być Joakim Maehle, wahadłowy Atalanty, którego do kadry wprowadził nowy selekcjoner, wciąż jednak ta pozycja budzi sporo niepewności. Oprócz Maehle dostępni do gry są Jens Stryger Larsen, Daniel Wass, Nicolai Boilesen czy choćby Robert Skov, jednak spory wybór solidnych graczy nie może przyćmić braku naprawdę klasowego piłkarza na tę pozycję. Planem B pozostaje przejście na grę trójką środkowych obrońców, co Dania już zresztą testowała.

Odrobinę niepokoju można odczuwać po starciach z Belgią w Lidze Narodów. Były to tak naprawdę jedyne spotkania, w których ta kadra zawiodła. Ofensywa miała poważny problem z atakiem pozycyjnym przeciwko zorganizowanemu rywalowi, a obrona nie wytrzymała fizycznie, „sypiąc się” w drugich połowach. Warto jednak zaznaczyć, że na Euro „Duński Dynamit” pojedzie znacznie lepiej przygotowany, a Kasper Hjulmand zdążył już odcisnąć piętno na tym zespole, urozmaicając plany ofensywne. Grupowy mecz, właśnie z Belgami, będzie weryfikacją postępów oraz ambicji Danii.

Skarb na Euro: Rosja, czyli siła w doświadczeniu

Rosjanie zaskoczyli na ostatnim mundialu i chcieliby zrobić to ponownie. Choć w zespole Sbornej brakuje gwiazd światowego formatu, trener Stanisław...

zobacz więcej

Uwaga, talent!


Jonas Wind to zawodnik, który może podczas tego Euro zachwycić publiczność. 22-letni napastnik FC Kopenhagi ma za sobą doskonały sezon, podczas którego zdobył 15 bramek i 8 asyst w 28 spotkaniach ligowych. W kadrze zadebiutował w październiku zeszłego roku i w 6 dotychczasowych występach strzelił trzy gole. Oprócz dobrych warunków fizycznych, Wind imponuje pracowitością, radząc sobie z grą zarówno jako wysunięty, jak i cofnięty napastnik. Udowodnił to zresztą w klubie, gdy umieszczano go za placami Kamila Wilczka.

Pomimo sporego wzrostu (190 cm) nie jest on stereotypowym napastnikiem typu „target man”, a raczej piłkarzem, którego ogromnym atutem jest poruszanie się po boisku, tworzenie oraz szukanie wolnych przestrzeni. Z pewnością będzie po tym turnieju gorącym towarem na rynku transferowym, choć na chwilę obecną nie wiadomo czy podstawowym napastnikiem reprezentacji będzie on czy może Kasper Dolberg.
O Jonasa Winda już niebawem mogą walczyć najlepsze kluby (fot. Getty Images)
O Jonasa Winda już niebawem mogą walczyć najlepsze kluby (fot. Getty Images)

Największy nieobecny


Trzeba przyznać, że żadne wielkie nazwisko pominięte nie zostało, a powołany zespół należy nazwać optymalnym. Pewne dyskusje może wywoływać brak zaproszenia dla Henrika Dalsgaarda, doświadczonego prawego obrońcy Brentford, ten jednak już na początku kadencji Hjulmanda stracił miejsce w składzie. Inni piłkarze, których brało się pod uwagę w kontekście Euro to Andreas Maxso, środkowy obrońca Brondby, Alexander Scholz z FC Midtjylland, a także duet środkowych pomocników: Lasse Schone i Philip Billing, którzy miejsce na Euro przegrali z Andersem Christiansenem. Duńczycy szczęśliwie unikali urazów i na turniej pojadą w komplecie.

Przewidywany skład

(fot. TVP)
(fot. TVP)

Dokończ zdanie...


Cały kraj czeka na... przebłyski geniuszu Christiana Eriksena. Choć Dania to silny zespół, który nie jest uzależniony od jednego zawodnika, to w meczach na szczycie różnice może zrobić jedno zagranie. Eriksen to piłkarz który potrafi je wykonać. Czy to doskonałym podaniem, czy bramką zdobytą z dystansu może on przechylić losy spotkania na korzyść Danii.

Trudno się nie ekscytować, gdy... tak wiele czynników zachęca do optymizmu. Silna kadra, dobre wyniki przed turniejem, możliwości gry na własnym stadionie. Po prostu ciężko jest podejść do tego turnieju nie mając nadziei na to że będzie on pamiętany przez lata dzięki dobremu występowi kadry.

Będę zaskoczony jeśli... Dania nie osiągnie co najmniej ćwierćfinału. Ten zespół jest po prostu wystarczająco dobry by znaleźć się w tej rundzie i gorszy wynik pozostawi we mnie uczucie lekkiego rozczarowania.

***

Wszystkie mecze mistrzostw Europy będzie można zobaczyć na antenie TVP Sport i na stronie tvpsport.pl - sprawdź plan transmisji!

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej