RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Przed Normandią rajd na Dieppe. Alianci dostali łomot od Niemców

Rajd na Dieppe pozwolił wyciągnąć odpowiednie wnioski (fot. ullstein bild/ullstein bild via Getty Images)
Rajd na Dieppe pozwolił wyciągnąć odpowiednie wnioski (fot. ullstein bild/ullstein bild via Getty Images)

6 czerwca przypada 77. rocznica lądowania w Normandii – największej operacji desantowej w dziejach. Zanim do niej doszło, alianci przeprowadzili rozpoznawczy rajd na Dieppe. Atak zakończył się klęską sprzymierzonych, ale pozwolił im wyciągnąć odpowiednie wnioski na przyszłość.

Polowanie na Wielką Trójkę

Po klęsce pod Stalingradem w lutym 1943 roku widmo porażki zajrzało Niemcom w oczy. Adolf Hitler potrzebował spektakularnego sukcesu i szansa...

zobacz więcej

19 sierpnia 1942 r. – niespełna dwa lata przed lądowaniem w Normandii – alianci przeprowadzili desant na francuskim wybrzeżu, znany jako rajd na Dieppe. O okolicznościach w jakich doszło do tego ataku mówi portalowi tvp.info dr Adam Buława, historyk wojskowości z UKSW.

Ekspert zwraca uwagę, że po niemieckiej inwazji na Związek Radziecki Józef Stalin zaczął naciskać na aliantów zachodnich, aby otworzyli drugi front w Europie. Tak zrodził się plan desantu na Dieppe, który zyskał aprobatę prezydenta USA Franklina D. Roosevelta.

Wątpliwości Churchilla


Bardziej sceptyczne podchodził do tego pomysłu premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, który uważał, że jest jeszcze za wcześnie na tego typu akcję. – W tym czasie brakowało sprzętu desantowego, a na Atlantyku działały niemieckie okręty podwodne. Alianci stwierdzili ostatecznie, że desant zostanie przeprowadzony, ale w bardzo ograniczonej skali. Z perspektywy brytyjskiej miała być to akcja, która potwierdzi sceptyczne nastawienie Churchilla – wyjaśnia dr Buława.

Rozmówca portalu tvp.info zwraca uwagę, że rajd na Dieppe był w pewnym stopniu gestem wobec Sowietów. Z drugiej strony operacja miała pokazać Amerykanom, że się mylą.

Prawdziwy James Bond. Czaił się na Niemców z łukiem, szpiegował sowietów

James Bond jest nazywany ostatnim mężczyzną w Hollywood. Teza dość mocno naciągana, ale ciekawa, szczególnie w kontekście pierwowzorów 007. Jedną z...

zobacz więcej

Wnioski aliantów


Dr Buława wskazuje, że rajd zakończył się klęską nie tylko jeśli chodzi o sam desant, ale także pod względem działań w powietrzu. Nieudany atak pozwolił za to aliantom wyciągnąć odpowiednie wnioski, które można było wykorzystać potem przy lądowaniu w Normandii.

– Alianci przekonali się, co jest niezbędne przy przeprowadzaniu tego typu operacji. Były to przede wszystkim przewaga w powietrzu oraz zniszczenie lub przynajmniej naruszenie nieprzyjacielskich umocnień i stanowisk ogniowych przed przystąpieniem do pierwszego lądowania. Wysnuto wizję, aby stworzyć odrębne formacje przygotowane do takich operacji. Wniosek był też taki, że wbrew pozorom trudnością jest nie tyle wyrzucenie oddziałów desantowych, ile utrzymanie przyczółka. Ustalono ponadto, że dobrze byłoby mieć przy takiej inwazji jednostki z silną artylerią oraz że ważna jest kwestia łączności – wymienia historyk z UKSW.

Więcej o kulisach lądowania w Normandii – największej operacji desantowej w historii – przeczytasz w niedzielę 6 czerwca na łamach portalu tvp.info.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej