RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Grzegorz Lato: Lewandowski jak ja? Macie za duże wymagania!

Grzegorz Lato życzy Robertowi Lewandowskiemu tytułu króla strzelców Euro 2020 (fot. PAP/Getty Images)
Grzegorz Lato życzy Robertowi Lewandowskiemu tytułu króla strzelców Euro 2020 (fot. PAP/Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Robert Lewandowski jest naszym najlepszym piłkarzem, zdobył wszystko w klubie, ale ja mu życzę jeszcze jednego – żeby coś osiągnął z reprezentacją. Czy tyle co ja? Macie za duże wymagania! – śmieje się Grzegorz Lato w rozmowie z portalem tvp.info.

Skarb na Euro: Polska, czyli kto pomoże Lewandowskiemu

Za kadencji Jerzego Brzęczka Robert Lewandowski spisywał się w reprezentacji poniżej oczekiwań. Zbigniew Boniek, prezes PZPN, postanowił więc w...

zobacz więcej

Jak zdrowie, panie Grzegorzu?
– Zdrowie jest, humor dopisuje, wszystko mi się podoba!

Piłkarska reprezentacja Polski też?
– Powiem panu tak: życzę chłopakom, żeby zaszli jak najdalej na zbliżających się mistrzostwach Europy.

Co będzie dla nas sukcesem?
– Wyjście z grupy trzeba będzie potraktować jak sukces, ale chciałbym, żeby osiągnęli coś więcej, bo jak sobie przypominam, to oprócz ćwierćfinału na ostatnim Euro, nie było żadnego dobrego wyniku naszej drużyny w ostatnich latach.

Zmiana trenera niespełna pół roku przed rozpoczęciem wielkiego turnieju to dobra decyzja?
– Ja wiem czy dobra? Mogę powiedzieć, jakie jest moje zdanie: ja bym Brzęczka nie zmienił. To on budował ten zespół, wie pan, a teraz przyszedł Sousa i zobaczymy jak to będzie wyglądało.

Skarb na Euro: Hiszpania, czyli życie bez Sergio Ramosa

Czy istnieje życie bez Sergio Ramosa? Czym na tle innych reprezentacji wyróżnia się kadra Luisa Enrique? O reprezentacji Hiszpanii, naszym grupowym...

zobacz więcej

Kto dał więcej reprezentacji Polski: Robert Lewandowski czy Grzegorz Lato?
– To nie ma żadnego znaczenia. Lewandowski jest naszym najlepszym zawodnikiem, wie pan, praktycznie zdobył wszystko w klubie, ale ja mu życzę jeszcze jednego – żeby coś osiągnął z reprezentacją.

Tyle co pan?
– Ha, ha! Widzę, że macie duże wymagania. Z reprezentacją dwa razy wywalczyłem trzecie miejsce na świecie, więc dla Roberta to nie będzie taka prosta sprawa. Zdobyłem dziesięć bramek na mistrzostwach świata, byłem królem strzelców tego turnieju, a Robert nie strzelił żadnego gola na mundialu.

Pod tym względem z pewnością dużo mu brakuje.
– Ale to nie o to chodzi! Po prostu bardzo bym chciał, żeby sukcesy w klubie przełożył na reprezentację. Wszystkim chłopakom tego życzę, bo jestem z naszą drużyną na dobre i na złe. Ale patrzę na to realnie i tych sukcesów po prostu brakuje. A to, że ktoś wyprzedził mnie i moich kolegów pod względem liczby meczów czy goli? To nie ma znaczenia.

Często pan powtarza "macie jednego króla strzelców, więc go szanujcie". Może czas na drugi tytuł dla najlepszego strzelca na wielkim seniorskim turnieju?
– Ale ja bardzo bym chciał! Życzę tego Robertowi. Chociaż, powiem panu, jak patrzę na naszą grupę, to łatwo nie będzie. Mamy Hiszpanów, mamy Szwedów, z którymi zawsze mieliśmy kłopot, bo przypominam sobie tylko jedno zwycięstwo nad nimi – na mundialu w 1974 roku.

Skarb na Euro: Słowacja, czyli nadzieja w indywidualnościach

Milana Skriniara uznaje się za jednego z najlepszych obrońców na świecie, a w kadrze naszych południowych sąsiadów nie brakuje piłkarzy grających...

zobacz więcej

Coś mi się kojarzy. Kto tam strzelał, niech mi pan przypomni?
– Ha! Strzeliłem zwycięskiego gola, ale było bardzo ciężko. Więc zagramy z tymi Szwedami, z mocną Hiszpanią i powiem panu jeszcze jedno. Wszyscy mówią: „a tam, Słowacja"”. Daj Boże, żebyśmy z nią wygrali. To drużyna, która przeszła baraże. Naprawdę nie będzie łatwo. Gramy z nimi pierwszy mecz i musimy wygrać, żeby o czymkolwiek marzyć.

Wspomniał pan o swoich wielkich sukcesach z reprezentacją, ale na mistrzostwach Europy nigdy pan nie wystąpił.
– Nie wystąpiłem, ale powiem panu, że kiedyś grały cztery zespoły, później osiem, jeszcze później szesnaście, a teraz to już gra pół Europy. Niech pan sobie policzy ile jest państw na naszym kontynencie. Ja nie przesadzam. To jest pół Europy.

Dopiero w 2008 roku Biało-Czerwoni po raz pierwszy wystąpili na Euro...
– Wie pan jak było trudno kiedyś awansować? Po mistrzostwach świata w 1974 roku mieliśmy w grupie Włochy i Holandię. Dwa remisy z Włochami, wielka wygrana z Holandią 4:1, ale później porażka w Amsterdamie 0:3, powiem panu. A wychodził jeden zespół! Jak byśmy wygrali jeden mecz z Włochami...

– Jak pan ocenia swojego następcę na fotelu prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej? Zbigniew Boniek kończy w tym roku swoją 9-letnią prezesurę.
– Zbyszek kończy drugą kadencję, a przepisy są takie, że niestety nie może startować na kolejną. A jak oceniam prezesurę? Na pewno olbrzymim sukcesem Bońka jest fakt, że został wiceprezydentem UEFA. To naprawdę duże osiągnięcie w zakresie naszej dyplomacji piłkarskiej.

Skarb na Euro: Szwecja, czyli lepiej bez Zlatana

Zlatan to, Zlatan tamto. Przez dobrych kilka lat wszelkie rozprawy na temat reprezentacji Szwecji kręciły się wokół Ibrahimovicia. Gra zresztą też....

zobacz więcej

Grzegorz Lato już nie ma aspiracji politycznych?
– Jestem już w jesieni swojego życia. Mając 71 lat wiem tylko kiedy mam dostać emeryturę, jedną i drugą, ha, ha! Spokojnie sobie żyję i tylko nieraz się uśmieję. A polityka? Dla mnie, powiem panu, nieważne kto rządzi. Ważne, żeby robili wszystko, żeby nam, Polakom, coraz lepiej się żyło w naszym kraju.

Był pan wybitnym piłkarzem, później politykiem, prezesem PZPN. Jak chciałby pan zostać zapamiętany?
– Wszyscy mi zarzucali, że po co się pcham do polityki? Po co na prezesa PZPN? A ja powiem panu jedno: jeśli człowiek nic nie robi w życiu, to się cofa. Byłem posłem przez cztery lata, dziękuję, do widzenia. Byłem prezesem cztery lata i to samo. Żona mi powiedziała: „ani się waż startować na kolejną kadencję, bo ciągle cię nie ma w domu”.

Dziwi się pan?
– Ani trochę! Bo od kiedy grałem w Stali Mielec to cały czas: a to zgrupowania, a to mecze, a to wyjazdy na kadrę. W zasadzie wpadałem do domu, wymieniałem torbę z brudami na czyste ciuchy i jechałem dalej. Teraz wiem, co to znaczy być politykiem. Wiem jak funkcjonuje Polski Związek Piłki Nożnej. I powiem panu jeszcze jedno: w Polsce wszyscy się na wszystkim znają. Dziennikarze, którzy w życiu prosto piłki nie kopnęli, ale są najmądrzejsi. Słucham nieraz komentatorów podczas meczów Ekstraklasy i powiem panu, że czasami się zastanawiam o czym oni gadają. O wszystkim, tylko nie o tym, co dzieje się na boisku.

Skarb na Euro: Włochy, czyli radość z oglądania

Roberto Mancini dokonał z reprezentacją Włoch cudów. Zupełnie odmienił oblicze zespołu, który przez lata kojarzył się wszystkim głównie z...

zobacz więcej

Zmieniłby pan coś, gdyby mógł cofnąć czas?
– Nie, bo niczego w życiu nie żałuję! Ale muszę zaznaczyć, ile zawdzięczam panu Kazimierzowi Górskiemu. Moja obecność w polskiej piłce to jego patent, jego wynalazek. Wypatrzył mnie w drugiej lidze, wypromował w młodzieżówce, a później zabrał do pierwszej reprezentacji. Myśli pan, że wszystkim się to podobało? Dziennikarze pisali o mnie różne rzeczy, łącznie z tym, że nie mam lewej nogi. Mówiłem takiemu delikwentowi: „zobacz, Jasiu, to jest prawa, a to lewa. Przyjrzyj się dokładnie!”. Bywało zabawnie, ale w końcu wszyscy się przekonali, że pan Kazimierz miał rację. I to nie tylko w moim przypadku, bo z młodzieżówki do pierwszej kadry zabrał też Jasia Tomaszewskiego, Adasia Musiała, Jurka Gorgonia, Antka Szymanowskiego, Leszka Ćmikiewicza, Kazia Kmiecika. Trochę nas było. Do tego dokooptował doświadczonych: Kazimierza Deynę, Henia Kasperczaka. No i młody Władek Żmuda. To też wynalazek pana Górskiego.

– Piękna karta polskiej piłki.
– Z tych wynalazków Górskiego korzystał Jacek Gmoch, a później jeszcze Antek Piechniczek. Ale wie pan, polska Ekstraklasa była wtedy szalenie mocna. Górnik Zabrze grał w finale europejskich pucharów, Legia Warszawa w półfinale, Stal Mielec w ćwierćfinale... Dziś to marzenie ściętej głowy.

– Cieszę się, że namówiłem pana na chwilę wspomnień. Dziękuję za rozmowę, życzę dużo zdrowia i spokoju.
– Tak jak powiedziałem na początku: zdrowie jest, humor dopisuje, wszystko mi się podoba!


***

Wszystkie mecze mistrzostw Europy będzie można zobaczyć na antenie TVP Sport i na stronie tvpsport.pl - sprawdź plan transmisji!

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej