RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

„Żabę gotuje się powoli”. Analityk o stosunkach Putina z Łukaszenką

„Władimir Putin obecnie nie spieszy się, nie krytykuje, publicznie nic nie żąda” (fot. Valery Sharifulin\TASS via Getty Images))
„Władimir Putin obecnie nie spieszy się, nie krytykuje, publicznie nic nie żąda” (fot. Valery Sharifulin\TASS via Getty Images))

Wyniki wielogodzinnych rozmów Putina i Łukaszenki w Soczi podczas minionego weekendu, które we wtorek białoruski lider prezentował jako listę sukcesów, ekspert ocenia sceptycznie. – Żabę gotuje się powoli i na małym ogniu, żeby nie wyskoczyła z garnka – porównuje analityk interpretując postępowania Putina w stosunku do Łukaszenki.

Szefowa Biełsatu o słowach Olgi Tokarczuk. „Wstydu trzeba nie mieć” [WIDEO]

Ja myślę, że to wstydu trzeba nie mieć, żeby tak komentować – mówiła w programie TVP Info dyrektor Biełsatu Agnieszka Romaszewska-Guzy. W ten...

zobacz więcej

W relacjach z Mińskiem Moskwa naciska, ale nie publicznie i uważa, że czas gra na jej korzyść, a z czasem od Łukaszenki będzie można wyciągnąć więcej – mówi komentator Alaksandr Kłaskouski. – Żabę gotuje się powoli i na małym ogniu, żeby nie wyskoczyła z garnka – porównuje analityk.

– Moskwa uważa, że w relacjach z Łukaszenką czas gra na jej korzyść, bo każdy kolejny błąd, jak ten z samolotem Ryanair, go osłabia i ogranicza i tak już bardzo wąskie możliwości jakiegokolwiek porozumienia z Zachodem – ocenia Kłaskouski.

Ekspert uważa, że z punktu widzenia Moskwy im gorsze są relacje Mińska ze światem zachodnim, tym bardziej jest on zależny od „sojuszniczej” pomocy. Im, z kolei, głębsza jest ta zależność, tym łatwiej jest Moskwie dyktować warunki.

– Władimir Putin obecnie nie spieszy się, nie krytykuje, publicznie nic nie żąda. Z jego punktu widzenia Łukaszenka jest słabszy niż kiedykolwiek – mówi analityk.

Spotkanie w Soczi Kłaskouski postrzega raczej jako grę PR-ową, za kulisami której odbywały się rozmowy na naprawdę ważne tematy, takie jak pogłębienie integracji w ramach państwa związkowego.

Uwolnione polskie działaczki z Białorusi: Wiedziałyśmy, że Polska nas nie zostawi [WIDEO]

Staraliśmy się przekazać dzieciom to, co przekazały nam nasze babcie i nasi dziadkowie. Dziękuję panu prezydentowi (Andrzejowi Dudzie – red.) i...

zobacz więcej

Plany Moskwy się nie zmieniły


– Łukaszenka kontynuuje kampanię wizerunkową, w której przedstawia Białoruś jako pierwszy front obrony Rosji przez atakiem z Zachodu. Putin zręcznie tej narracji przygrywa – ocenia Kłaskouski. Gestem wobec Łukaszenki jest obietnica wsparcia i kredytu na tle wzrostu napięcia w relacjach na kierunku zachodnim.

Kolejne spotkania z Putinem, o które Łukaszenka starannie zabiega, mają też podtrzymać jego status i pozycję w oczach białoruskiej nomenklatury. – Plany Moskwy się nie zmieniły – to jest kurs na wzmocnienie kontroli nad Białorusią. Owszem, publicznie Rosja przestała wzywać np. do reformy konstytucyjnej, ale strategicznie nic się nie zmienia – mówi ekspert.

– To, że Moskwa nie odpuszcza w sprawie map integracji, zwanych obecnie programami, związkowymi, niekiedy przedostaje się do mediów, mówił o tym sam Łukaszenka – wskazuje Kłaskouski.

Mińsk zapewnia, że (w forsowanym przez Moskwę pogłębieniu integracji w ramach istniejącego od 2000 r. państwa związkowego obu krajów) chodzi „wyłącznie o gospodarkę, sprawiedliwe i równe warunki dla podmiotów z obu krajów”, itd., jednak treści propozycji dokumentów nie publikuje. Ujednolicone mają zostać m.in. polityki podatkowe i celne, inne dziedziny.

– Potem można będzie argumentować, że skoro wszystko jest takie zintegrowane, to można wprowadzić ponadnarodowe instytucje czy wspólną walutę – argumentuje Kłaskouski.

To „instytucjonalne powiązanie” ma być gwarancją na czasy po Łukaszence – Moskwa chce mieć pewność, że niezależnie od tego, kto będzie u władzy na Białorusi, nie będzie mógł radykalnie przeorientować polityki na inne kierunki. Inną sprawą, która, według analityków, mogłaby zacisnąć mocniej rosyjskie objęcia wokół Białorusi może być oficjalne uznanie przez Mińsk aneksji Krymu, do czego wyraźne aluzje robił w ostatnich dniach Alaksandr Łukaszenka, zapowiadając zbadanie możliwości lotów na Krym dla białoruskich samolotów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej