RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Polityczny „wyścig zbrojeń” 2021. I królowie bez królestw

Jarosław Gowin, Borys Budka, Szymon Hołownia (fot. PAP/Marcin Obara, Andrzej Grygiel, Wojciech Olkuśnik)
Jarosław Gowin, Borys Budka, Szymon Hołownia (fot. PAP/Marcin Obara, Andrzej Grygiel, Wojciech Olkuśnik)

2021 rok najpewniej upłynie w Polsce pod znakiem rekonfiguracji sceny politycznej.

Wspólne kłopoty skłóconych środowisk

To pewna smutna dla bohaterów zdarzeń ironia losu. Oto bowiem Jarosław Gowin, który Platformę opuścił już prawie 8 lat temu, zamiast spokojnie...

zobacz więcej

„Nad horyzontem błyska się i słychać szczęk żelaza” - scena z kultowej „Filandii” Świetlików, wyśpiewanej przez Bogusława Lindę, przychodzi do głowy, gdy myślę o polskiej polityce w 2021 r. Może trochę na wyrost, ale odkąd Jarosław Gowin ogłosił, że jest gotowy na przyspieszone wybory, upewnić się można we wrażeniu, że nastał u nas polityczny „wyścig zbrojeń”. A to zawsze rzecz dwuznaczna i niepewna co do skutków.

„Si vis pacem, para bellum” – „jeśli chcesz pokoju, gotuj się do wojny”, głosi łacińskie powiedzenie. Nasza polityka pandemicznych czasów jest mocno rozgorączkowana.

Nie bez znaczenia było falowanie nastrojów społecznych, dość istotne tąpniecie poparcia dla PiS (obecnie stopniowo odzyskiwanego), coraz gorsza sytuacja wewnętrzna i sondażowa Platformy Obywatelskiej oraz pojawienie się bytu, który nazywam politycznym hubem, czyli Polski 2050.

Sondażowe sukcesy tej ostatniej pokazują, że niemała część Polek i Polaków polityczne nadzieje buduje na nieugruntowanych nadziejach dotyczących człowieka, który po prostu dobrze im się kojarzy.

Zobacz też: Wybory na wiosnę? Suski: Nie przewidujemy

Wybory – najnowszy sondaż. Na podium najwięcej tracą KO i Polska 2050

Gdyby wybory odbyły się w połowie maja Zjednoczona Prawica uzyskałaby 33 proc. poparcia, Polska 2050 - 23 proc., a Koalicja Obywatelska - 16 proc....

zobacz więcej

Choć powinno dawać im do myślenia, że do pudełka z napisem Polska 2050 wpadają co i rusz kolejni politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. A struktur w terenie albo nie widać, albo pełno tam awanturek i awantur. To trochę tak jakby najpierw stworzyć opakowanie od cukierków, a dopiero później – cukierki. Choć kto wie, może dziś tak się właśnie robi i cukierki, i politykę.

Wróćmy do wicepremiera Jarosława Gowina. Jego świeża wypowiedź dotycząca przyspieszonych wyborów ma szerszy kontekst. Jest nim podpisanie umowy programowej przez Jarosława Kaczyńskiego i Pawła Kukiza.

Liderzy PiS i Kukiz'15 przynajmniej obecnie uważają, że tego typu polityczna decyzja czyni obie strony wygranymi. W polityce, jak widać, o złych słowach zapomina się szybciej niż w życiu codziennym.

A Paweł Kukiz naprawdę potrafił uderzać w PiS jak w bęben. Z całą pewnością wielu politycznych bukmacherów, zarówno tych zawodowych, jak i amatorów, już obstawia, jak długo przetrwa ta programowa ugoda.

Jachowicz: Pionierzy przebudowy państwa PiS

– „Gabinet przyszłości” poniesie nas we wspaniałą rzeczywistość, zbudowaną na gruzach państwa PiS. Wybrańcy, którzy dostąpią zaszczytu, by znaleźć...

zobacz więcej

Dla Jarosława Gowina większym problemem niż relacje między PiS a Kukiz'15 są napięcia w Porozumieniu (rzecz eufemistycznie ujmując). Wewnętrzny kryzys czy może raczej próba przejęcia tej formacji przez Adama Bielana, połączenia jej z innym ugrupowaniem i ostatecznie zmiana nazwy partii może dla Jarosława Gowina oznaczać naprawdę znaczną stratę i osłabienie pozycji politycznej.

Jeśli by tak się stało, wicepremier zostałby de facto królem bez królestwa. Bo choć konserwatywno-liberalny polityk z Krakowa jest naprawdę ważną postacią polskiej sceny politycznej, znakomicie usieciowionym graczem z pokerową na ogół twarzą, to bez struktur i większych pieniędzy będzie musiał całować cudze klamki.

I jeszcze jedno: Gowinowi, nawet gdyby próbował, bardzo trudno jest licytować się na ultraliberalizm z narodowymi liberałami z Konfederacji. Przynajmniej dopóki jest w rządzie i firmuje sobą Polski Ład.

Kolejnym kandydatem na króla bez królestwa jest Borys BudkaCo prawda Platforma Obywatelska wciąż ma i pieniądze, i struktury, ale nikt tam już nie udaje, że jest dobrze. Coraz częściej słychać głosy, że przyszłość liberalnej opozycji zależy od Szymona Hołowni i Rafała Trzaskowskiego.

Sprawdź również: Partia Hołowni zwiększa przewagę nad PO. PSL poniżej progu [SONDAŻ]

Rachoń: Poza Trzaskowskim żaden inny polityk w Polsce tego nie próbował

Nie każdy kontakt z Fundacją Adenauera czyni człowieka „dziedzicem pruskim”, jednak poza Rafałem Trzaskowskim żaden inny polityk w Polsce do tej...

zobacz więcej

Z tym że Hołownia, korzystając z pozycji człowieka, któremu nie da się wciąż powiedzieć: „Pamiętamy, jak rządziłeś. I z jakim skutkiem”, przedstawia się jako poczciwy Wujek Dobra Rada (nie mylić z Wujkiem Samo Zło), prawie doskonały symetrysta, niemal zawsze w połowie drogi między PiS a opozycją.

Hołowni „siła spokoju” opiera się na tym, że z pozycji medialnego showmana kiwa głową nad starymi wygami, wybrudzonymi w politycznych bojach, i mówi ludziom: „Tylko spójrzcie, co za łobuzy, ja bym to wszystko zrobił lepiej”. Ciekawe, jak długo to jeszcze będzie działać.

Z kolei Rafał Trzaskowski, bezwzględny polityczny stary wyjadacz z dobrodusznym uśmiechem lewicowego społecznika, zdecydowanie już postawił na lewą nogę.

I to właśnie do niego, a nie do Borysa Budki powinni kierować wszystkie gorzkie żale byli i obecni politycy Platformy Obywatelskiej, którzy niedawno odkryli w sobie szczerych konserwatystów, choć przez naprawdę długie miesiące nie przeszkadzał im sterowany w znacznej mierze przez Trzaskowskiego skręt w lewo całej formacji.

Prof. Staniszkis znów zmienia zdanie w sprawie PiS. „Jestem optymistką”

Przez lata prof. Jadwiga Sztaniskis sympatyzowała z Prawem i Sprawiedliwości, ale gdy partia wygrała wybory, stała się jej krytykiem. W wywiadzie...

zobacz więcej

Wydaje się w prawdopodobne, że jeśli rekonfiguracja polskiej sceny politycznej będzie się pogłębiać, to właśnie Trzaskowski, niekoniecznie pod sztandarami Platformy, będzie musiał bić się z Lewicą i Polską 2050 o bardziej lewicowych wyborców i wyborczynie.

Jeszcze jedno jest ważne. PiS najpewniej zrealizuje przynajmniej część swoich obietnic związanych z Polskim Ładem. Partia Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich latach przekonała się bowiem, że warto dotrzymywać obietnic, także tym wyborcom i wyborczyniom, z których przez dekady III RP kpiły liberalne media.

Sytuacja opozycji jest bardziej skomplikowana: musi naprawdę mocno się nakombinować, żeby ludzie znów chcieli jej uwierzyć na słowo. Jak dotąd Szymon Hołownia i Michał Kobosko najlepiej sobie radzą ze sprzedażą opakowania od cukierka.

Przeczytaj także: Współpraca PiS z Kukiz'15. Prezes Kaczyński: Mam nadzieję...

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej