RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Szczątki 12-latki w jaskini koło Ojcowa. W ustach miała czaszkę ptaka

Szczątki dziecka w Ojcowskim Parku Narodowym (fot. arch. PAP/Jerzy Ochoński, zdjęcie ilustracyjne)
Szczątki dziecka w Ojcowskim Parku Narodowym (fot. arch. PAP/Jerzy Ochoński, zdjęcie ilustracyjne)

Przybyła do Polski wraz z najeźdźcami podczas potopu szwedzkiego. Nie wróciła jednak do Skandynawii. Pochowano ją w jaskini Tunel Wielki... z czaszką zięby w ustach – to najnowsze ustalenia dotyczące szczątków dziewczynki znalezionych w jaskini na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Setki dzieci złożonych w ofierze. Archeolodzy odkryli ich miejsce pochówku

Cmentarz ze szczątkami ponad 250 dzieci złożonych w ofierze w czasach kultury Chimu odkryli archeolodzy w północnej części wybrzeża Peru. O...

zobacz więcej

Mniej więcej 12-letnie dziecko pochowano w bardzo płytkim grobie, tuż pod powierzchnią w jednej z dwóch komór jaskini Tunel Wielki (Małopolska) niedaleko Ojcowa. Archeologów najbardziej zaskoczyło to, że dziecko złożono do grobu z czaszką zięby w ustach. Druga ptasia czaszka znajdowała się przy policzku dziecka.

Znaleziska szkieletu dokonano kilkadziesiąt lat temu w czasie wykopalisk. Jednak dopiero w ostatnich latach naukowcy przyjrzeli się odkryciu i dokonali jego szczegółowych analiz, w tym genetycznych.

„To była detektywistyczna praca”


Po kilku latach analiz naukowcy są prawie pewni, że wiedzą, skąd się wzięła i kim była nietypowo pochowana zmarła. Uważają, że mogła przybyć do Polski wraz z wojskami najeźdźczymi podczas potopu szwedzkiego na początku drugiej połowy XVII w.

– To nie były typowe badania archeologiczne. Aby dojść do takiego wniosku, musieliśmy zastosować szerokie spektrum metod badawczych. To była detektywistyczna praca – mówi dr Małgorzata Kot z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, która wraz z zespołem analizuje to niezwykłe znalezisko w ramach projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki.

Rolnik spod Kraśnika z niezwykłym odkryciem. Miał na polu jaskinię sprzed tysięcy lat

Rolnik z okolic Kraśnika (woj. lubelskie) dokonał niezwykłego odkrycia. Mężczyzna zauważył na swoim polu lej o głębokości ok. 10 m, który okazał...

zobacz więcej

Co pozwoliło badaczom na tak konkretne ustalenie? Pochówek był nietypowy jak na obszar Polski. Z analiz genetycznych wynikło, że zmarła nie była Słowianką, a tropy prowadziły przede wszystkim w kierunku ziem zamieszkałych przez Finów.

Naukowcy mieli problemy z precyzyjnym określeniem czasu śmierci, ostatecznie udało się ustalić dzięki zastosowaniu metody radiowęglowej, że doszło do niej w drugiej połowie XVII lub w XVIII wieku.

Pogański zwyczaj pogrzebowy. Symbol ptaka


Badacze rozejrzeli się za zbliżonymi rytuałami pogrzebowymi w ówczesnej Skandynawii. Nie udało im się znaleźć bezpośrednich analogii, ale zwrócili uwagę, że w niektórych regionach Finlandii kilkaset lat temu chrześcijaństwo nie było jeszcze tak mocno zakorzenione.

Nierzadkie były praktyki nawiązujące do czasów pogańskich. Jak mówi dr Kot, w niektórych jej częściach, jak w Karelii, jeszcze w XIX wieku osoba, która zginęła w lesie, musiała być pochowana nie na cmentarzu, lecz właśnie w lesie.

– Nasz fiński kolega dr Frog zwrócił uwagę, że ptaki symbolizowały nawet wówczas wędrówkę duszy po śmierci. Jednak pochówków z głowami ptaków nie znamy z terenu północno-wschodniej Skandynawii – zaznacza dr Kot. Jak wyjaśnia dr Michał Wojenka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, w potopie szwedzkim uczestniczyły też wojska fińskie; pomogły w zajęciu ojcowskiego zamku w 1655 r.

Odkryto najstarsze szczątki człowieka w Polsce. Mają ponad 100 tys. lat

Najstarsze szczątki człowieka na terenie Polski mają ponad 100 tys. lat. Są to kości dłoni należące do neandertalskiego dziecka, które zostały...

zobacz więcej

Zdaniem badaczy część garnizonu szwedzkiego, głównie Finów, znajdowała się na zamku w Ojcowie, który jest nieopodal jaskini Tunel Wielki.

Park Ojcowski. Szczątki dziecka w jaskini


– Często sobie wyobrażamy, że w czasie potopu do Polski wkroczyła wyłącznie regularna armia, ale z ówczesnych relacji wiemy, że w taborach było też całkiem sporo kobiet i dzieci. Tak też było i przypadku szwedzkiego garnizonu na zamku w Ojcowie – uważa dr Wojenka.

Naukowcy nie są pewni, jak dziewczynka zmarła. Czy była to śmierć w lesie, dlatego musiała zostać pochowana w pobliżu miejsca zgonu? Z analiz kości wynika, że nie miała lekkiego życia. Widoczne na kościach długich tzw. linie Harrisa świadczą o tym, że w czasie swojego życia cierpiała głód.

– Jak z cytryny wycisnęliśmy z dostępnych analiz tyle informacji, ile możliwe. Uważamy, że na 95 proc. nasza wersja wydarzeń jest właściwa – dodaje dr Wojenka.

Zobacz także: Szczątki 215 dzieci w masowym grobie. Mroczna tajemnica Kanady

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej